Panowie już całą zimę borykam się z problemem jak wyżej - w aucie jest zimno jak cholera, a wszystko niby sprawne...
Płyn od zawsze był klarowny, czysty, żadnej mazi, zacząłem jednak od wlania środka do czyszczenia i odkamienianie K2 - płyn oczywiście nie zmętniał, bo wszystko było czyste. Wszystko zlane, przepłukane, przepłukana nagrzewnica, przedmuchana, ale nie było z czego - wszystko czyste i drożne. Znowu zalane płynem, odpowietrzone. Auto grzało się normalnie i utrzymywało swoją temperaturę, ale na wszelki wypadek kupiłem firmowy termostat - zmieniłem, znowu zalałem nowym płynem, odpowietrzone. Nic się nie zmieniło, bo stary był sprawny, nagrzewa się szybko i utrzymuje swoją temperaturę, aż włączy się wiatrak. Wszystkie węże gorące - zarówno od chłodnicy, jak i oba od nagrzewnicy. Sprawdzone klapki - działają, ta od ciepło/zimno też (na zimno jest zimno, na ciepło klapka się przesuwa aż się domknie i leci bardzo letnie, chłodne powietrze zamiast gorącego. Pojechałem następnie na test CO2 żeby sprawdzić uszczelkę pod głowicą - uszczelka jest dobra. Z resztą płyn klarowny i cały czas trzyma stan - nie przybywa, nie ubywa, podobnie jak olej - nie przybywa, klarowny, czysty. Ostatnia szansa to pompa wody - wymieniłem więc cały rozrząd z pompą wody włącznie. Znów nowy płyn, znów odpowietrzanie i znów bez zmian - w aucie zimno. Co jeszcze może być nie tak?