Witam
Byłem w serwisie, bo bardzo mnie już denerwowały upierdliwe dźwięki coś jak chrobotanie, szuranie, obracanie starego wentylatora lub linki w pancerzu (jak kiedyś w prędkościomierzach ), dźwięk dochodzi z okolicy lewego nawiewu. Nie jest to może strasznie głośne, ale jednak słyszalne przy prędkościach 40-70km/h, przy wyższych prędkościach w kabinie i tak jest głośno, a szum powietrza i silnika zagłusza ten dźwięk.
Oczywiście jazda kontrolna z diagnostą, słuchał ... jeździmy.. i potwierdza, że rzeczywiście coś tam szumi.
W czasie jazdy wyłączył nawet silnik (trochę się przeraziłem) i w ten sposób stwierdził, że to nie problem silnika, bo szum i chrobotanie nadal było słyszalne bez zmian. Zasugerowałem może to sprzęgło, wysprzęglik (takie informacje znalazłem na forum), ale diagnosta to odrzucił. Jego zdaniem to skutek pędu powietrza pod maską, w komorze silnika lub pod, jakiś element wpada w wibracje i wydaje taki dźwięk. Za kilka dni jestem umówiony w serwisie na poszukiwanie tego wibrującego elementu. Diagnosta twierdził, że mają metodę wykrywania, to jest zaklejają, osłaniają wlot powietrza w części komory silnika i sprawdzają, czy dźwięk nadal występuje i w ten sposób po kilku próbach lokalizują okolicę i następnie element(y) powodujący dźwięk.
Logika w tym jakaś jest, ja jednak skłaniam się, że to nie wibrujący element, a wirujący-obracający się, i teraz pytanie do forumowiczów:
które elementy mechaniczne, przy wyłączonym silniku (ale w trakcie jazdy), obracają się i mogłyby powodować takie efekty, czy system przeniesienia napędu skrzynia-sprzęgło można tutaj wyeliminować tak jak stwierdził diagnosta z serwisu?
Jakie jest Wasze zdanie?