mry_ Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 [przeniesione z tematu>[Kościan] 1.09.2007 - ośrodek Nenufar Club - ogólnopolsko :)<. DrNO] Jechalem lewym pasem. Prawym pasem jechal renault Magnum i Żuk. TIR niebezpiecznie zbliżał się do Żuka, jakby go nie widział. Kiedy wreszcie zobaczył (ja byłem na wysokości jego przedniej ośki) wykonał manewr w lewo czyli we mnie. Wlókł mnie przy bandzie z 50 m, następnie widząc co się dzieje odbił w prawo i uderzył w Żuka. Rezultat - Żuk w lesie a ja puszczony przez Magnum zacząłem obracać się wokół własnej osi (na płytach cementowych!!!) i wleciałem do lasu przodem. Odbiłem się przednim kołem od rowu i w sam las wleciałem tyłem. Meganka nie koziołkowała pomimo płyt cementowych. Chyba już jej więcej nie zobaczę ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Easy Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 O kur... Dobrze ze nic Ci sie nie stalo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 nieźle, ważne, że jesteś cały ;-) rozumiem, że TIR się przyznał do winy i nie było z pod tym względem problemów? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ares_72 Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Kurde, gdzie ten palant z Tira miał oczy, dobrze że jestes cały, bo mogło się to źle skończyć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mry_ Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 nieźle, ważne, że jesteś cały ;-) rozumiem, że TIR się przyznał do winy i nie było z pod tym względem problemów? Opisał to tak: "Jeden jechał za wolno a drugi za szybko." Odpowiedziałem mu, że mam dla kogo żyć i że w życiu przejechałem juz conajmniej 700.000 km, więc niech nie opowiada bajek. Policjant wziął mnie na bok: "Miałeś chlopie kupe szczęścia, opowiedz jak to było naprawdę". Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavOK Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 o fuck :shock: :shock: dobrze, że tobie się nic nie stało... co robisz z samochodem ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mry_ Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 No właśnie nie wiem. Jest już orzeczona szkoda całkowita. W PZU powiedziano mi, że policzą odszkodowanie a auto moge sobie sprzedać sam lub przedstawią mi ofertę. Ile może być warte takie auto (ma oberwane 3 koła z wahaczami) ??? Do tego serwis, w którym stoi auto juz wie, że nie naprawi samochodu i zaczyna kombinowac opłatę za parking gdyż formalnie samochód jest mój. Kto powienien ponieść takie koszta? OC sprawcy, ja jestem poszkodowanym? Wziąść do serwisu było komu (przeciez oni wiedzieli... ja nie jestem ekspertem) ale teraz... Po drugie, serwis ma umowę z PZU a Meganka była odholowana do najblizszego serwisu. Miał ktos podobne problemy? Jak nie dać się wyd.....ć :D Widzę, że staję sie mistrzem OT, prawda DrNO? :D Choć właściwie stłuczka itp. moze stac sie pewnego rodzaju poradnikiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Easy Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Jak masz czas sie tym zajac, to pusc ja na czesci, jeszcze zarobisz :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Widzę, że staję sie mistrzem OT, prawda DrNO? e tam... tak wyszlo naturalnie samo z siebie i tyle, wiec sie nie przejmuj pusc ja na czesci, jeszcze zarobisz mam takie samo zdanie :D za turbine i wtryski dostaniesz drugie tyle co ze szkody :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JacekP Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Dobrze, że nic Ci się nie stało. Meganka dzielnie walczyła o Twoje zdrowie. Cieszy mnie, że utrzymała stabilność choć trudno mi to sobie wyobrazić (!) Jak znasz się trochę na tym to tak jak pisze DrNO, możesz na tym jeszcze zarobić :D Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwania następczyni tzn kolejnej Megi :D ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Easy Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Jak poduchy cale to tez troche kaski zgarniesz, do tego felgi, ogolnie duzo rzeczy pewnie poszloby od reki. Ale na to musisz miec czas i miejsce gdzie bedziesz ja mogl spokojnie trzymac i rozbierac na czesci :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavOK Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 jak będziesz puszczał na części to daj znać byłbym chętny na kilka drobiazgów, widzę, że masz taką samą wersje wyposażeniową, a kilka gratów z wnętrza by się mi przydało. pozdro. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ziolo Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Jak widać nie na darmo Megi ma 5 ***** skoro kolega jest cały i całe szczęście że tak wyszło. Koledzy mają rację: na cześci sprzedać i po sprawie. Mam nadzieję że następne autko to też Renault :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Kto powienien ponieść takie koszta? Jest tak, że do czasu oględzin przez rzeczoznawcę płaci ubezpieczyciel za parking i holowanie (lawetę) po oględzinach idzie na ciebie. U mnie tak było ale to był Allianz. Przedstawiłem gościowy rachunek za lawetę i parking a on go zabrał i oddali mi kasę razem z kasą za auto. Nie wiem jak jest z PZU. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2007 mry_, pozdrawiam, pamiętasz co ci powiedziałem 10 min przed wypadkiem? Cieszę się że nic Ci się nie stało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.