antonescu Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 Uwielbiam takie tematy. Co do wypowiedzi rav85 to powiem, że AudiA3 2006 znajomego już dwa razy holowałem do serwisu, raz jechał na lawecie. Zreszta nie wiem o co chodzi ale w Opolu w serwisie VW na naprawę czeka się około 2 tygodni, parking aut serwisowanych upchany po brzegi. Kolego arka3 cena auta pewnie była kusząca? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo2oo1 Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 antonescu, cena też była z górnego marginesu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antonescu Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 Zależy co to znaczy górny margines. Dla wielu 15 złotych za vodke to też górny margines, później kolejka u okulisty i neurologa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arka3 Opublikowano 12 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 Cena to nie tajemnica. W marcu 2009 zapłaciłem 23900zł za Grandtour 1.6 w wersji lux Privilege. Ten rocznik w zeszłym roku można było już kupić za 18 tys. Cena z ogłoszenia była 24500zł. Szukając samochodu z góry odrzucałem wszelkie "okazje" cenowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lechu PW Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 Chyba jednak kwestia użytkowania - moja od nowości z PL salonu - 152 kkm : - łożyska mc phersonów raz na gwarancji drugi raz samemu ale zmienione przy 70 kkm na inny model i teraz spokój, - 2 razy czyszczenie zatartego mechanizmu wycieraczek (samemu), - EGR przy 142 kkm (ale to chyba raczej eksploatacja), - obecnie do sprawdzenia klamka drzwi kierowcy (słabo wraca i ma luz). Zanajomy kupił 2 mc przede mną i 1,6 16V i było cac przez 4 lat do czasu jak jego syn zrobił prawojazdy ... arka 3, może twoim przed zakupem też jeździł czyjś syn. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo2oo1 Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 2 razy czyszczenie zatartego mechanizmu wycieraczek moje ulubione też dwa razy 8-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pers Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 eeeeeeee narzekacie. Megane to cudny wóz, a że ma czasem zagrania jak panienka, cóż. Damie trzeba wybaczyć ,hahahahah Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 12 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2010 moja megii ma 78kkm i do tej pory jedyne co wymieniłem nadprogramowo to świece żarowe za 200 zł komplet z robocizną. Współczuje rozczarowanym kolegom i życzę takich egzemplarzy jak mój. Nota bene wielu z moich znajomych jeżdżących fordami i vw też mówi że trafiło na "nie ten egzemplarz" - ciekawe czemu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
macv6 Opublikowano 13 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2010 Coś z tymi autami kupionymi i jeżdżonymi w Polsce jest... Zawsze jak wsiąde do takiego pojazdu to robi on wrażenie rozklekotanego i zużytego. Natomiast jak jadę "złomem z zachodu" to przeważnie jest cicho, wnętrze jest zadbane i autko generalnie robi dobre wrażenie. Meganke kupiłem świeżo sprowadzoną - była ładna, zadbana, wszystko na swoim miejscu żadnych chinskich alarmów i innych tego typu badziewi. Golfa kupiłem już zarejestrowanego, ale jeździł tylko pół roku po PL - wrażenie takie same jak w przypadku Megane. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 13 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2010 To samo u mnie, Scenic, Coupeta - bezproblemowe jak na razie, a "problemy" które wystąpiły to pomijalne pierdoły i zwykła eksploatacja. Golfa kupiłem już zarejestrowanego Nie przyznawaj się ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Elmer Opublikowano 13 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2010 hymm a może należy poruszyć też aspekt tego kto jeździ samochodem. Poprzedni właściciel mógł robić przeglądy i wszystkie naprawy na czas ale co z tego? jeśli ujeżdżał samochód jak "łysą kobyłę" Renault wymaga zupełnie innego traktowania niż Ople czy VW , sam to odczułem przy przesiadaniu się z Opla do Renówki. (oczywiście to aluzja do poprzedniego własciciela , nie obecnego) A druga strona medalu to po prostu pech i trafiony złośliwy model... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 13 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2010 Ja w swoim MI PI wymieniłem przez 3 lata i jakieś 35 tys. km takie rzeczy jak: -prawe tylne łożysko, -przewody zapłonowe, -termostat, -poduszka silnika, -uszczelka na skrzyni + 1 litr oleju do skrzyni, -prawy przeciwmgielny. -wymiana tłumika końcowego, -wymiana hamulce przód – tarcze / klocki, -prawe przednie łożysko, -drążki kierownicze, -lewa gałka + łożysko Macphersona, -czujnik map-sensor, -pompka spryskiwacza, -końcówki drążków, -łożyska przód, -silniczek krokowy, -łożysko Macphersona prawe, -lewy drążek kierowniczy, -bezpiecznik pompy paliwa + parę dupereli (nie liczę wymiany płynów, filtrów itp). Czy to dużo czy mało? Połowa napraw związana jest z fatalnym stanem dróg w Polsce i moim braku umiejętności ich omijania (albo się po prostu nie da). Druga połowa związana było tylko i wyłącznie z zaniedbaniami poprzedniego właściciela (zerwana poduszka, wyciek oleju ze skrzyni itp.). Ale moja Megi to już leciwa 14 latka. [ Dodano: 2010-03-13, 14:15 ] ale co z tego? jeśli ujeżdżał samochód jak "łysą kobyłę" Tu się zgodzę, każdy z nas ma kolegę który swoje autko katuje do granic możliwości. Np. mój kolega ma almerę 2.0 diesel, kręci ją jak rajdową benzynę i w każdy zakręt wchodzi z poślizgiem (left foot breaking) - jego najmniejsza bolączka to zniszczona pół oś i drążki. Od kogoś takiego na pewno samochodu byśmy nie kupili nawet jakby to autko miało 50 tyś. km przebiegu! Dodam tylko, że ten sam kolega zarżnął kangura, benzyna z przebiegiem 40 tyś. kręcąc go do odcięcia non stop, ot ułańska fantazja fanboya wyścigów samochodowych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 13 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2010 w złośliwe modele osobiście raczej nie wierzę. Samochody krajowe faktycznie spotyka cięższy żywot ze względu na tragiczny stan dróg i niską kulturę kierujących. Moim zdaniem nic dodać nic ująć... Smutne, ale prawdziwe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arka3 Opublikowano 14 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2010 Tak na spokojnie po "ochłonięciu" na karb naszych dróg można wziąć całe zawieszenie czyli sprężyny, łożyska i maglownicę która podobno pada już w 3-4 letnich golfach. Niestety dróg nie można winić za padnięty wentylator nawiewu którego wspaniali konstruktorzy Renault ukryli w ten sposób że trzeba zdemontować całą deskę rozdzielczą i kokpit... Pęknięcie zamka (obudowy) to raczej wina marnego plastiku. Dwukrotna awaria KZFR zakrawa na kpinę. To nie jest tania część i jej wymiana pociąga za sobą spore koszty. W zeszłym roku wymieniałem je opierając się wyłącznie na oryginalnych częściach Renault. Wytrzymało równo 21kkm, tyle że tym razem grzechot jest gdy odpalam ciepły silnik po około 1 godzinnym postoju, na zimnym silniku jest na razie prawidłowo. Samochód był i jest do tej pory regularnie serwisowany. Zrezygnowałem z obsługi ASO po lekturze faktur poprzedniej właścicielki , teraz serwisuję w warsztacie specjalizującym się w serwisie samochodów francuskich. Można powiedzieć że jedyną większą zmianą w serwisie Megi jest przejście z oleju typu Full Tech na Elf Evolution przy jednoczesnej zmianie częstotliwości wymiany oleju na 15 tysięcy z 20kkm Ogólnie biorąc przy porównaniu aktualnej megany z samochodami francuskimi które ja i najbliższa rodzina przez ostatnie 10 lat użytkowaliśmy, Megane II wypada bardzo blado. Moja druga połowa proponuje już że następne autko dla mnie ma być do 2000 roku.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
david1982 Opublikowano 14 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2010 ja moja megi przejechalem 300000 km i wymienialem tylko elementy eksplaatacyjne czyli pech Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.