arka3 Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2010 cięcie Tylko że Ty masz szczęście jeździć Megane I. Uwierz, między innymi na podstawie opinii o Megane I ph2 mojego ojca i Renault 19 swojej własnej zdecydowałem się na Megane II. "Moja" 19-ka gdy ją sprzedawałem (w rodzinie) miała 190kkm, aktualnie ma ponad 350kkm i nie widziała remontu silnika (silnik 1.4 8v 60KM) Nie cytujemy posta w całości, pisząc bezpośrednio pod nim. Naruszasz regulamin. - gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Elmer Opublikowano 15 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2010 Nawiązując do problemu stanu dróg to dobrym przykładem może być Opel ze swoją gwarancją na zawieszenie. Gdy moi rodzice kupowali Corsę D w 2008, sprzedawca zapytany dlaczego na zawieszenie gwarancja jest tylko 5 000km , powiedział ze to polityka całego GM na Polskę właśnie ze względu na stan dróg. Dla porównania dodał ze ze Niemcy dostają 15 000km gwarancji a nawet jak przyjedzie z 16-18tys to i tak mu naprawia bo będą przekonani ze zawiódł samochód a nie człowiek czy droga. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
david1982 Opublikowano 15 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2010 arka3 i tu przyznaje Ci racje tez mialem renault 19 i mial napukane 480tys km zero wyciekow silnik pracowal jak pszczolka.Sprawdza sie ze starsze egzemplarze sa solidniajsze Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomek78 Opublikowano 19 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2010 Moja Megane ma przejechane ponad 180000 km. i jest sprowadzona z Francji. Jak do tej pory jestem z niej bardzo zadowolony bo wymieniłem tylko elementy eksploatacyjne: rozrząd, płyny, olej, filtry i końcówki drążków kierowniczych. Samochód wygląda jak nowy. Poprzednio miałem Alfa Romeo 156 2,5 V6 i przez rok wpakowałem w nią około 7000 zł. i przed sprzedażą zawieszenie było znowu do roboty, ale pomimo tego nie mówiłem o niej źle bo dawała ogromną przyjemność z jazdy oraz słuchania wkręcającego się na obroty silnika V6. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavOK Opublikowano 21 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2010 Nie narzekaj ja przez okres użytkowania zrobiłem z tego co pamiętam: koło dwumasowe, sprzęgło, docisk około 1500zł ( dorwałem uzywane koło w miare dobrym stanie) na szczęście pokrył to fundusz z OC po stłuczce. łożyska MCpersona nie pamietam ile chya 100zł sztuka, teraz się już wycwaniłem i jak usłyszę jakieś trzaski to to rozkręcam czyszczę i smaruje na nowo. łozyko koło przód 200zł łożysko koło tył 140zł naprawa wiązki coś ją przegryzło i się wysrało kilka funkcji łącznie z grzaniem świec, 600zł świece żarowe chyba z 3x już zmieniałem, po naprawie tej wiązki na razie się nie palą maglownica zaczyna stukać... końcówki, drążki, łączniki i uj wie co jeszcze w zawieszeniu rozrząd, klocki i takie tam inne pierdoły eksploatacyjne. Teraz coś się uwaliło i trzepie całą budą jak przyśpieszam :shock: podejrzewam, że jakaś poduszka silnika/skrzyni Dobrze, że z zamiłowania lubię grzebać przy samochodzie i wiele rzeczy robię we własnym zakresie bo tak to by mnie szlak trafił... No ale tak to już jest, po prostu lubię ten samochód i mimo wszytko zawsze mu wybaczam ;P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tazesz Opublikowano 21 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2010 Jeśli wierzyć prawu serii to megane I było całkiem udane - megi II już nie bardzo, wiele narzekań - tak więc megi III powinno się udać. Podobnie jest z Golfem II, IV, VI - ponoć są mniej awaryjne od golfa I, III, no i od V <- tu niewypał nawet z tak zwanym ociepleniem klimatu wdarł się do auta i po tej zimie wiele uszkodzeń nadwozia za bagatela około 4 tys. zł a serwis nic sobie z tego nie robi. POZDRAWIAM. Wszystko zwala na zimę :-P , a co miało nie być zimy w tym roku ?? :shock: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dudu Opublikowano 21 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2010 Ja powiem tak. Mam Megane Classic I PhI 1 1998 roku (1 rejestracja '99). Silnik 1,6 8v 90 KM. Kupiłem ją z przebiegiem 132 tyś. 2,5 roku temu, obecnie ma 184 tyś. Silnik zagazowany jeszcze za poprzedniego właściciela. Ja jestem teoretycznie 4 właścicielem. Do tej pory zepsuło mi się: - pękła głowica-ok. 900 pln + pasek rozrządu i robocizna=ok. 1300 pln - rozrząd z pompą wody-ok 800 pln - skrzynia biegów-700 pln - poduszki pod silnikiem ok. 400 pln z wymianą (szukam przyczyny buczenia przy 3000 obr/min) - poduszka powietrzna kierowcy, pasażera, napinacze, sterownik, programowanie--ok. 350 pln (okazało się że megi nie była taka bezwypadkowa jak mi mówiono) - regeneracja zacisku hamulca przód-150 pln - alternator-350 pln (stary zapalił się w trakcie jazdy) - łożyska tylnych kół - łożysko przedniego koła - termostat - wymieniłem kompletny układ wydechowy - naprawa kolektora (a dokładnie jednej szpilki w głowicy) - naprawa Elektrycznej Skrzynki Połączeń (odpowiada za wszystko zaczynając od ogrzewania szyby tylnej, el. szyby, ABS, kończąc na blokadzie zapłonu)- 350 pln + 50pln za lawetę - wymiana dźwigni hamulca ręcznego - w ciągu 6 miesięcy wymieniłem 3 razy linkę od gazu- 3x40= 130 pln + moja robocizna Megi ma nieprzyjemne buczenie przy 3000obr/min. Najgorzej to słychać na tylnym siedzeniu. Po prostu nie do wytrzymania. Na próby usunięcia tej usterki wydałem parę ładnych stówek niestety bez rezultatu. Reszty grzechów (usterek) nie pamiętam. Generalnie nie opłaca mi się jej sprzedawać. Ale następne auto raczej nie będzie ze stajni Renault. Mogę ją pochwalić tylko za jedno. Nie bierze mi nawet kropli oleju. Za to 407-ka mojego szefa potrafi na trasie ok. 1000 km spalić 1,5 litra (jadąc autostradą i w trasie). Za to szwagier ma scenica II z 2005 r. i jak mu padł sterownik regulacji wentylatora nawiewu to naprawiłem mu za .... 5 pln. Tyle kosztował zamiennik tranzystora który padł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 22 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2010 dudu, ja mam podobna listę napraw w seicento. Mogę powiedzieć, że to wina fiata. Niestety trupa kupiłem bo poprzedni własciciel nie dbał o niego, a ja dokładnie nie sprawdziłem. Sam piszesz, że masz auto z "historią" To częściowo ma wpływ na jego stan i późniejsze naprawy. Czy myślisz, ze jak kupisz Golfa z historią to tam sie nic nie zepsuje? Nie jest winą Renault, że kupując samochód kupiłeś zaniedbane auto. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
brudijr Opublikowano 22 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2010 Ja mam Megi I phII w kombiaku 177tysi w diesel'ku (dTi) i nic, poza rzeczami eksploatacyjnymi (faktem, że ściągany z Francji ) Może faktycznie na Polske (tak jak z resztą ze wszystkim) dają jakiś trefny towar :lol: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tazesz Opublikowano 23 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2010 Ja miałem megi I ph I z roku 1998 1,4 e /energi/ - kupiłem ją z przebiegiem 34 tys. (oryginał - nie pytajcie dlaczego) i przejechałem do stanu licznika 164 tys. - odsprzedałem i mam nadzieję że następca był również zadowolony. Moje naprawy ograniczyły się jedynie wykonywanych przeglądów na czas /wymiana olei i płynów/ oraz wymiany podzespołów naturalnie zużywających się /klocki, tarcze, opony, rozrząd, paski klinowe/. Wszystkie elementy wymieniałem w zaprzyjaźnionym warsztacie pod moim okiem i mówię szczerze byłem bardziej zadowolony niż obecna megi II ph I - w której wymieniłem ponadto już taśmę airbagu, poco nie wiem to przecież powinno działać dożywotnie w tym aucie /koszt w sklepie firmowym 560 zł, oryginał/ ponadto mam zastrzeżenia do jakości plastików, nieprecyzyjna skrzynia biegów, częste kontrolki serwis bez zupełnego powodu, a przejechałem zaledwie 115 tys. km - aż strach bierze co będzie jeśli przejadę 160 tys. - czy da się tym jeszcze jeździć ? I czy warto będzie zamieniać na megi III - tam może byc więcej problemów czy mniej ?? :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
raffaell2 Opublikowano 30 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Marca 2010 Ja kupiłem swoją megankę tylko dlatego, że była od sąsiada - pewna bezwypadkowość, przebieg, wiem co jej było itp. Tylko nie wiedziałem że zaraz po kupnie znów jej coś będzie Na razie się z tego śmieję, ale co będzie za rok nie wiem. Pewnie sprzedam i wrócę do japońców. Hondę civic miałem 12 lat (6 lat ojciec i 6 ja) i wymieniałem tylko wahacze i tuleje w zawieszeniu. 0 czujników czy jakis problemów z silnikiem czy elektroniką. Po prostu cacy. No ale rdza od 7 roku a w 8-9 to już dziurska na wylot. Angielska blacha :lol: Cieszmy się, że megi chodziaż z korozją sobie radzi ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dudu Opublikowano 31 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2010 To jeszcze mojej nie widziałeś. Pas przedni u mnie praktycznie nie istnieje. Muszę ją w końcu do blacharza oddać i wymienić. Tylko potem ewentualny kupiec będzie myślał że bita była jak przód był robiony.... co ja gadam, przecież była. [ Dodano: 2010-07-11, 19:13 ] Sorki że post pod postem ale edytując nikt się o zmianach nie dowie. Otóż z racji swojej głupoty zmuszony byłem jednak wymienić pas przedni....maskę....zderzak...lampy...wentylator chłodnicy. Otóż nie nie wziąłem sobie do serca znaku informującego że na drodze jest zwężenie lewostronne. Ja się uparłem że sobie jeszcze tira wyprzedzę. Żona się darła ale ja uparcie do przodu. No i wypierdzieliłem centralnie w 2 znaki drogowe (takie czerwone strzałki na białym tle) oznaczające koniec pasa i zmuszające do zmiany na właściwy. Ok. 2000 pln. kosztowały mnie części i robocizna (nie pomalowałem maski i grilla bo mi szkoda kasy było). Tu nie do końca moja wina. Nie zdołałem ominąć słupków bo.... zpierdzielił się ABS a konkretnie pękł wieniec na półosi. No wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. W poniedziałek odebrałem auto od elektryka (blacharze źle pospinali kable) a w środę ...... uwalił się drążek w belce skrętnej. Przewidywany koszt naprawy: 500 za drążek i 650 za wymianę. Regenerowana min. 1100 pln. Fartownie kupiłem na aledrogo za 200 pln. cała belkę z bębnami. Tylko że w moich bębnach niedawno wymieniane były łożyska. Ciekawe czy da się przełożyć. Generalnie to jak skończę budowę domu i zostanie parę zł. to megi na handel albo części i kupuje coś innego. Trochę mi szkoda bo auto zrobione pod siebie ale jak za chwile ma mi znowu coś się zepsuć to dziękuje za dalszą współprace z Renault. Oooo samo się zedytowało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.