adamejl Opublikowano 25 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2010 Witam.. Mam do cholery problem, autko gaśnie zaraz po odpaleniu gdy silnik już trochę pochodzi, wygląda to tak: gaszę auto chcę odpalić ponownie no i ładnie wskazówka obrotów wychyla się po czym spada do do zera i autko gaśnie. Gdy autko trochę postoi (1 - 2 h) odpala normalnie. Jakiś czas temu gdy zaczałem zauważac usterke to myslalem ze to cewka, tak się stało ze padly mi w miedzy czasie dwie na raz - wymienilem na 4 nowe BERU. Świece wymienione, przepustnica czyszczona. Na początku problem objawiał się tym że autko strasznie powoli wchodziło na odpowienie obroty na biegu jałowym - odpalalem autko wskazówka wychylała się po czym spadało do wartościo ok 300-400 i powoli, stopniowo przesuwała się do 900 obrotów. Teraz od razu spada do zera i Autko gaśnie. Nie wiem co już może z tym być? Może sypie się przepustnica? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 25 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2010 masz automatyczne przełączanie na gaz? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adamejl Opublikowano 25 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2010 wykluczamy ze to wina gazu.. jezdzilem specjalnie cały tydzien tylko na benzynie i nic się nie zmienia.. ale odpowiadając na twoje pytanie to mam automatyczne przełączanie z tym ze przełącza się wtedy gdy ma stałe obroty (pow. 2000) .. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 25 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2010 jeśli potrafisz spiąć na krótko tylko w benzynę-> poza sterownikiem... będzie eliminacja jednego powodu. Z instalacją ciepły silnik przestawał mi pracować przy awarii elektroniki gazowej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
raffaell2 Opublikowano 26 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2010 Wygląda jak czujnik położenia wału korbowego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adamejl Opublikowano 26 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2010 czujnik położenia wału - ciekawy trop.. da się jakoś sprawdzić czy jest dobry? czy jedynie wymiana na nowy? raffaell2 : Miałeś problemy z tym czujnikiem? aktualnie mam zrobione jakieś 120tyś.. wiec podobnie do Twojego.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gora85 Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 Mi czujnik padał przy 90000 tys. km. Najpierw miałem problemy z zapalaniem samochodu, i też mi zapalał i gasł. Wcześniej byłem na kompie i wykazało że to ten czujnik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
limakcki Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 A czy gaśnie Ci tylko na gazie? Czy jak przełączysz żeby chodził tylko na benzynie to też gaśnie? [ Dodano: 2010-03-28, 15:20 ] A jesli nie masz przełącznika benzyna/gaz to inaczej spytam: czy po odpaleniu i nie wciskaniu gazu czyli w momencie gdy chodzi na benzynie również gaśnie (napisz też jeśli ma miejsce sytuacja, że wskakuje sam na >2000 obrotów). [ Dodano: 2010-03-28, 15:22 ] jeśli na benzynie też gaśnie to jeszcze jedno pytanie: kiedy ostatni raz wypaliłeś benzynę do ostatniej kropli i zalałeś na nowo? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adamejl Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 auto za kazdym razem odpala się na beznyznie - dopiero po chwili jazdy przelącza się na gaz.. autko nie trzyma obrotów tylko w momencie odpalania (praca na benzynie), muszę zaraz po odpaleniu trzymać z 5sek nogę na gazie żeby przytrzymać obroty żeby nie zgasł, za chwilę mogę odpuścić nogę z gazu i jest już ok - obroty są na swoim miejscu. W czasie jazdy nie ma już problemów z obrotami - niezależnie czy jadę na gazie czy na benzynie Oboroty przy odpaleniu spadają do wartości około 400 i nie są wstanie zapewnić stabilnej pracy stąd silnik gaśnie - wcześniej silnik dawał jakoś radę pozbierać się z tak niskich obrotów i ustabilizować pracę, teraz niestety już nie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
limakcki Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 a kiedy ostatni raz wypaliłeś benzynę do ostatniej kropli i zalałeś na nowo? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adamejl Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 podczas jazdy nie ma zadnych problemów, bez problemu mogę zrzucić w każdej chwili na luz i oborty się trzymają - problem pojawia się jedynie przy odpalaniu (gdy silnik jest rozgrzany - domyślam się że przy zimnym silniku, pracuję on na ssaniu stąd problemu wtedy nie ma). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
limakcki Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 czy w zimę musiałeś kilka razy kręcić żeby odpalił czy problem pojawił się już po ustąpieniu mrozów Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adamejl Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 Autko przy największych mrozach (nawet przy -27) odpalało od razu! bez jakiegokolwiek zająknięcia! A sam problem pojawił się już przed mrozami!! Odkąd pamiętam raczej nie było takiego momentu, że wypaliłem całą benzynę zawsze dolewałem do pełna gdy zostawało mi już 1/4 w baku. Czy może to mieć jakieś znaczenie? jeśli tak to jakie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
limakcki Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 Czyli problem rozwiązany!!! możesz się przestać martwić, nie będziesz musiał za dużo wydać żeby się go pozbyć! Na 90% ponieważ jeździsz na gazie i dolewasz do 1/4 baku benzyna po prostu sie zestarzała i masz prawdopodobnie wodę w baku - jest to początek problemu z tego co opisujesz, jeśli dalej tak będziesz dolewać to w następną zimę będzie Ci odpalał za 7 razem. Wypal benzynę do ostatniej kropli (przedtem dolej do baku ok. 0,25l denaturatu - nie bój się że Ci uszczelki porozpuszcza, bo zrobisz to 1 i pewnie ostatni raz). Jak już wszystko wypalisz, zalej za 20-30zł benzyny i po problemie. Jeśli to nie pomoże to pozostaje 9% szans, że to czujnik położenia wału korbowego (gdzie się znajduje moge Ci napisać przesłać zdjęcia itd. jeśli pomysł z benzyną nie zadziała). Na 1% to reszta czyli w Twoim przypadku kopułka, rozdzielacz zapłonu, cewka, świece (ale tym bym się nie przejmował). Napisz czy pomogla wymiana benzyny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adamejl Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 Mam aktualnie z 3/4 benzyny w baku więc ile tego denaturatu dolać? Dodam, że po wymianie świec i cewek problem pozostał. Generalnie to kłopoty zaczęły się we wrześniu gdy testowałem swoją megi na autostradzie sprawdzając osiągi - nie żyłowałem specjalnie auta tylko sprawdzałem ile jest w stanie pojechać.. po tym rajdzie pojawiły się jakieś objawy.. silnik zaczął delikatnie prawie nie odczuwalnie szarpać na luzie co jakiś czas (ten delikatne drżenie/szarpanie pozostało - niezależnie czy chodzi na gazie czy benzynie) , po czym pojawiły się problemy z obrotami - wcześniej wszystko było świetnie. Także może to jednak ten czujnik położenia wału????? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.