megan_rxe Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Witam, jako, że jestem początkujący na tym forum proszę wszystkich respondentów o wyrozumiałość i przepraszam za ewentualne błędy. Zacznę od tego, że zanim zdecydowałem się na opisanie mojego problemu dokładnie przeszukałem to jak i inne fora w nadziei, że ktoś miał podobny problem do mojego. Problem polega na tym, że po przejechaniu 150km mają Megi zaczyna się gehenna. Ściśle pisząc silnik zaczyna wykonywać coś w rodzaju krótkich szarpnięć (jakby na chwile brakowało mu paliwa lub odłączone zostało napięcie od cewek) całość trwa ok. 0,5s. Później jest już tylko gorzej. Wraz z ilością pokonywanych kilometrów częstotliwość szarpnięć zwiększa się. Po przejechaniu ok 300km problem jest coraz większy ponieważ w momencie wciskam mocniej pedał gazu (próbując np. wyprzedzić lub podjechać pod wzniesienie) auto traci moc obroty spadają. Gdybym nie puścił pedału gazu to auto zatrzymałoby się. Bywa tez tak, że po kilku sekundach auto "załapuję". Często jak już widzę, ze nie chce załapać kombinuję puszczając i wciskając kilka razy pedał gazu. Często pomaga ale bywa i tak że muszę zjechać na pobocze bo Megi nie reaguje. Po wizytach u kilku "specjalistów" wymienione zostały: filtr paliwa, filtr powietrza, świece, czujnik położenia wału a diagnoza komputerem nic nie wykazała (tj. prawdopodobne błędy sondy lambda, zła mieszanka itp.). Prawie zawsze tankuję na Neste lub Orlen. Teraz kolej na cewki zapłonowe chociaż wątpię aby to coś pomogło ponieważ objaw pojawia się po 150km tj. na rozgrzanym silniku. Apropo temperatury silnika jest ok. Ostatnio ledwo przejechałem 600km myślałem, że mnie trafi. Proszę o pomoc gdyż brak mi cierpliwości. Nie jestem mechanikiem ale moim skromnym zdaniem problem może być po stronie przepustnicy która się zawiesza przy nagrzanym silniku. Niestety mechanicy patrzą na mnie jak na idiotę jak podsuwam im ten pomysł. Czy faktycznie tak jest ?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomik Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Ja obstawiam sondę lambda ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Popraw dane w profilu, silnik k7m to silnik 8-zaworowy, Ty masz opisany jako 16stka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrzej27r Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2010 a ja obstawiam silniczek krokowy ,bo dokładnie te same objawy miałem dosć niedawno,szybkie czyszczenie i jedziemy dalej ,silniczek krokowy przy przepustnicy się poprostu przycina ,i autem szarpie jakby miał silnik z niego wyskoczyć , męczyłem tak trasę 150 km ,aż nerwy puściły i na poboczu dokonałem naprawy . Przy okazji zobacz sobie jak wygląda filtr powietrza . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ostryo87 Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Witam ja obstawiam na cewkę,w zależności ile ich masz... Ja mam 2 ,jedna na 2 świece i druga tez na 2 swiece i mój problem wyglądał podobnie do twojego. Po przejechaniu wiekszego dystansu cewka mi sie nagrzewała i nie podawała iskry no i autka traciło moc. wymieniłem cewke i śmiga:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
megan_rxe Opublikowano 1 Sierpnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2010 a ja obstawiam silniczek krokowy ,bo dokładnie te same objawy miałem dosć niedawno,szybkie czyszczenie i jedziemy dalej ,silniczek krokowy przy przepustnicy się poprostu przycina ,i autem szarpie jakby miał silnik z niego wyskoczyć , męczyłem tak trasę 150 km ,aż nerwy puściły i na poboczu dokonałem naprawy . Przy okazji zobacz sobie jak wygląda filtr powietrza . Z tego co wiem silnik krokowy to sprzężenie w regulacji niskich obrotów, a u mnie z nimi wszystko gra. Na jałowym wskazówka prędkościomierza stoi jak wryta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrzej27r Opublikowano 2 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2010 rafftech, u mnie też obroty na biegu jałowym były ok ,a w trakcie jazdy krokowiec się zacinał ,zrobisz jak zechcesz ,u mnie to było powodem takich akcji Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 2 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2010 W mojej ocenie nie jest to wina silniczka krokowego, bo odpowiada on za regulację przepustnicy na biegu jałowym. Przyczyn szukałbym 1) brak masy na silniku, chwilowe przerwy 2) brak dobrego styku na klemach akumulatora 3) kable WN, szczególnie końcówki na świecach i cewce, jak kable są stare to po prostu trzeba je wymienić 4) świece, ale to by się działo od razu po nagrzaniu silnika, a nie bądź co bądź paru godzinach jazdy, chociaż... 6) cewka, ale j.w. 7) zanieczyszczony lub uszkodzony czujnik położenia wału, on właśnie odpowiada za prawidłowe sterowanie zapłonem 8) filtr paliwa i/lub filtr powietrza 9) pompa paliwa. Szukałbym problemu dokładnie w takiej kolejności. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
megan_rxe Opublikowano 3 Sierpnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2010 rafftech, u mnie też obroty na biegu jałowym były ok ,a w trakcie jazdy krokowiec się zacinał ,zrobisz jak zechcesz ,u mnie to było powodem takich akcji Zacznę od sprawdzenia tego silniczka bo skoro on steruje przepustnicą również podczas jazdy to może być to. A po drugie kombinowanie gazem podczas wystąpienia usterki często pomagało (silnik załapywał). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 3 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2010 Teraz mi się przypomniało, na przepustnicy jest potencjometr położenia przepustnicy, może on jest zabrudzony lub uszkodzony (nie wiem czy nie jest on integralną częścią przepustnicy). http://megane.com.pl/dload.htm?action=download&id=32 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrzej27r Opublikowano 3 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2010 kombinowanie gazem podczas wystąpienia usterki często pomagało (silnik załapywał). dokładnie ,po puszczeniu pedału gazu lub wciśnięciu sprzęgła ,na jakiś czas mi pomogło,ale przy dłuższej trasie to takie wkurzające było ,że mi nerwy puściły . :evil: przy okazji wyczyść czujnik położenia wału ,2 śrubki do odkręcenia ,tam też potrafią się zebrać różne brudy-u mnie były opiłki jakieś 8-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
megan_rxe Opublikowano 1 Marca 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2013 Witam, jako, że jestem początkujący na tym forum proszę wszystkich respondentów o wyrozumiałość i przepraszam za ewentualne błędy. Zacznę od tego, że zanim zdecydowałem się na opisanie mojego problemu dokładnie przeszukałem to jak i inne fora w nadziei, że ktoś miał podobny problem do mojego. Problem polega na tym, że po przejechaniu 150km mają Megi zaczyna się gehenna. Ściśle pisząc silnik zaczyna wykonywać coś w rodzaju krótkich szarpnięć (jakby na chwile brakowało mu paliwa lub odłączone zostało napięcie od cewek) całość trwa ok. 0,5s. Później jest już tylko gorzej. Wraz z ilością pokonywanych kilometrów częstotliwość szarpnięć zwiększa się. Po przejechaniu ok 300km problem jest coraz większy ponieważ w momencie wciskam mocniej pedał gazu (próbując np. wyprzedzić lub podjechać pod wzniesienie) auto traci moc obroty spadają. Gdybym nie puścił pedału gazu to auto zatrzymałoby się. Bywa tez tak, że po kilku sekundach auto "załapuję". Często jak już widzę, ze nie chce załapać kombinuję puszczając i wciskając kilka razy pedał gazu. Często pomaga ale bywa i tak że muszę zjechać na pobocze bo Megi nie reaguje. Po wizytach u kilku "specjalistów" wymienione zostały: filtr paliwa, filtr powietrza, świece, czujnik położenia wału a diagnoza komputerem nic nie wykazała (tj. prawdopodobne błędy sondy lambda, zła mieszanka itp.). Prawie zawsze tankuję na Neste lub Orlen. Teraz kolej na cewki zapłonowe chociaż wątpię aby to coś pomogło ponieważ objaw pojawia się po 150km tj. na rozgrzanym silniku. Apropo temperatury silnika jest ok. Ostatnio ledwo przejechałem 600km myślałem, że mnie trafi. Proszę o pomoc gdyż brak mi cierpliwości. Nie jestem mechanikiem ale moim skromnym zdaniem problem może być po stronie przepustnicy która się zawiesza przy nagrzanym silniku. Niestety mechanicy patrzą na mnie jak na idiotę jak podsuwam im ten pomysł. Czy faktycznie tak jest ?? Witam wszystkich! Jako, że nie udało mi się odzyskać hasła do mojego pierwotnego loginu (rafftech) piszę z nowego. Chciałbym przekazać cenną z mojego punktu widzenia informację dla wszystkich zainteresowanych usterką mojej Megi. Otóż po wizytach u kilku "specjalistów" i ich majestatycznych hipotezach co do prawdopodobnej usterki poddałem się. Mając na uwadze nie do końca funkcjonujące auto, moje "podróże" ograniczałem do poruszania się po mieście. Miesiąc temu usterka postanowiła dać o sobie znać i zaczęła występować tym razem po przejechaniu zaledwie paru kilometrów. Emocje sięgnęły zenitu zacisnąłem zęby zebrałem się w sobie i "przekopałem" ponownie wszystkie fora w nadziei, że chociaż otrę się o możliwą przyczynę. Naszpikowany informacjami korzystając z portalu dobrymechanik.pl wyszukałem potencjalnie dobrego fachmana od elektryki. Opowiedziałem historię mojej Megi elektromechanikowi i zaczęło się…Sprawdził wszystko co mogło przewodzić prąd od najbardziej prawdopodobnego uszkodzenia cewek po obecność masy na silniku, czujnik uderzeniowy, czujnik położenia wału, potencjometr przepustnicy, sensor MAP, czujnik temperatury, komputer itp., a Megi wciąż fundowała „kangurki” podczas jazdy. Oczywiście również uczestniczyłem w burzy mózgów nad otwartą maską mojej Megi. Gdy już powoli zacząłem godzić się losem zadzwonił mechanik i przekazał pozytywną informacje. Jak się okazało uszkodzeniu uległ filtr węglowy w pompie paliwa. Uszkodzone części filtra błąkały się w okolicy pampy i przytykały ją najwidoczniej. Wymiana pompy + filtr paliwa + robocizna 400 PLN i auto jak nowe ! Mam nadzieje, że ów opis pomoże komuś i oszczędzi nerwów i niepotrzebnie wydanych pieniędzy w serwisie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kambol Opublikowano 10 Marca 2013 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2013 Pierwszy raz słyszę o "filtrze węglowym w pompie paliwa"... :!: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
burn Opublikowano 12 Marca 2013 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2013 uszkodzeniu uległ filtr węglowy w pompie paliwa a to jakis nowy element o ktorym chyba nawet RENAULT jeszcze niewie.. :!: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.