theeye7777 Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Witam. Mam takie zapytanie, chodzi mi o jazdę na tzw "do dechy". Czasem mam tak że jak wracam z pracy to coś mi się przestawi i chcę pocisnąć do oporu. Wcześniej posiadałem astrę I i tam biegi były dość krótkie, a tutaj w megance 1.6 16v 110KM biegi są strasznie długie. Do ilu obrotów mogę spokojnie kręcić megi żeby było ok?? Bo jak coś mnie natchnie to do odcięcia prawie, do 6000obr Czy to dobrze?? Oczywiście nie na długim dystansie, tak z 5km po mieście jak wracam, uliczki puste są to da się pociągnąć Ale często tak nie robię bo spalanie by mnie zabiło Czekam na opinie czy ten silnik tak lubi, czy preferuje takie wysokie obroty czy raczej nie. Bo wiem że np civic to lubi, lubi jak się ją piłuje do 7000obr Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pelson91 Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Bo Hondy 1,5 np są typowo wysokoobrotowe i największy efekt przynosi właśnie jazda na obrotach >5k. Megi też źle nie odchodzi powyżej 4tysięcy, ale 6-7k to już przesada, ja bym wolał oszczędzić i paliwo i silnik ;P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
theeye7777 Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2010 No właśnie ja zauważyłem że moja megi tak najlepiej się zbiera od 3000obr do 4500-5000obr Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pelson91 Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Bo to optymalne obroty na których auto najlepiej przyspiesza. Standard Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
samochodzik Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Gdybyś chciał sprzedać w przyszłości swoją Megankę to nie dzwoń z tym do mnie ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
theeye7777 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 cytowanie No proszę Cię, że raz na jakiś czas przeciągnę autko do 6000obr to nie znaczy że od razu silnik mam zajeździć. Jeśli Ty jeździsz jak stary dziadek do 2500obr i zmiana biegu i przy 60km/h już 5 bieg leci to nie znaczy że wszyscy muszą jeździć. Raz na jakiś czas wg mnie to jest dobre że się pociągnie autkiem żwawiej żeby się przedmuchało REGULAMIN 8. Pisząc odpowiedź kategorycznie zabrania się cytowania w całości treści postu, który widnieje na liście napisanych jako ostatni. Zbyteczne i nie estetyczne jest przepisywanie tego samego bezpośrednio pod oryginaln Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 theeye7777, oczywiście, że Megi przydało by się raz na jakiś czas przedmuchać do 5500 - 6000 rpm, ale bez przesady - ja tam wole oszczędzać autko, chociaż nasz diesel czasem też jest kręcony do 4000 rpm, ale to raz na jakiś czas i dla przedmuchania, dobrze mu to robi, widać czarny kłąb dymu wydobywający się z rury wydechowej, jak to w dieslu... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
brudijr Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Dokładnie, ja jeżdże tak samo, jak zimny to 2-2,5 tysia, sie rozgrzeje 2,5 ewentualnie 3, a od czasu do czasu (np. przy szybkim wyprzedzaniu) 4, do więcej go nie kręce, bo nie ma sensu (czytałem, że dti najwięcej mocy mają przy 4) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Ale moment obrotowy mają max przy 2000 rpm, wtedy najbardziej wciąga w fotel... Tak powyżej 2000 rpm jak mu wdusisz to do 4000 ciągnie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Panowie, autor tematu pyta o zachowanie silnika benzynowego, powoli kończcie OT. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 meganecoupe02, ja już swoje zdanie wypowiedziałem w 7 poście... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jaskinia Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Moja ma odcięcie przy ok 6600obr. Na co dzień jeżdżę raczej spokojnie, ale czasem dam ostro w palnik. Jak jechałem na Chorwację, to przeważnie utrzymywałem 5tys obr i nic się nie stało. Moim zdaniem wysokie obroty raczej wpływają na zawartość portfela i słuch, niż na trwałość. Znacznie gorsza dla silnika jest jazda na bardzo niskich obrotach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pelson91 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Czy ja wiem czy jazda w jednostajnym tempie na wysokich obrotach ejst taż taka paliwożerna? Moim zdaniem przyspieszanie do oporu bardziej daje po kieszeni niż jazda jednostajna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 pelson91, masz rację... ;-) Przyśpieszanie zwiększa koszta paliwa, jak jedziesz przez cały czas z tymi samymi obrotami to jest taniej... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2010 Mój najlepiej pali w granicach 3500 - 4000 rpm czyli jakieś 120 - 130 km/h, na 5-ce. Wtedy sobie można długo i spokojnie jechać, Dobrze jest przedmuchać silnik ale czy ja wiem, chyba nie na max. aż do odcięcia. W nowym silniku to może bym się i odważył, jak bym miał gdzie, a nie mam. Widziałem w zeszłym roku dwóch chłopaczków w kilkunastoletnim golfie jak stali na parkingu przed Świeciem, zaraz za zajadem z A1. Dawali taką zasłonę dymną, że szkoda gadać. Zastanawiali się czemu silnik się grzeje, a ze zbiorniczka ubywa płynu i kopci na biało. Z rozmowy wyszło, że dali czadu. Z tym, że czad się skończył, a do domu przeszło 500 km. :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.