Zgmunt Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 elo troch głupie pytanie ale posiadam Megane 2 z 2005r i posiadam tez dziwny akumulator bo jest tam tak jak by zielona diodka coś w sumie podobnego i jak ją kupowałem , to gościu mi mówił o akumulatorze ze trzeba dolać wody jak ta niby diodka będzie miała jakiś swój określony kolory , teraz mam zielony ! a jaki powinna mieć ze by dolać wodę ? Dzięki za Odp i Pozdro all ! :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
baciuś Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 mi się wydaję że ta diodka zmienia kolor w zależności od naładowania akumulatora, jak jest zielona to masz bardzo dobrze naładowany akumulator, a jak będzie czarno to znaczy że akumulator umiera Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 Baciuś, dobrze Ci się zdaje. Jak dioda jest zielona to jest ok, jak ma inny kolor tzn, że trzeba podładować akumulator... Zgmunt, co do dolewania wody to upewnij się że masz typ akumulatora obsługowego, bo są także bezobsługowe, do których się wody nie dolewa... ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slowik8609 Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 w tej chwili raczej już nie ma akumulatorów obsługowych. Ta diodka to tzw. magiczne oko, prowizorycznie pokazujące stopień naładowania akumulatora. Ale nawet w przypadku akumulatora obsługowego to wystarczy, w innym przypadku niż zielona, naładować akumulator. Nie trzeba prawie na pewno dolewać wody. I na 100% w przypadku bezobsługowego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 Zgmunt, podładuj aku prostownikiem - zasada: - prąd 1/10 pojemności akumulatora (pojemność aku 50Ah - prąd ładowania 5A) - czas 12h Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 - prąd 1/10 pojemności akumulatora (pojemność aku 50Ah - prąd ładowania 5A)- czas 12h To jest bardzo dobra metoda do przyśpieszenia momentu wymiany akumulatora na nowy. Tą metodę ja porównuję do przymusowego tuczu gęsi, bo nigdy nie wiadomo w jakim stopniu jest rozładowany akumulator i na jaki ładunek będzie miał ochotę (prąd x czas). Taki sposób ładowania prowadzi z reguły do przeładowania akumulatora i związany z tym ubytek wody z elektrolitu, a to przy akumulatorach bez możliwości jej uzupełnienia (rzeczywiście bezobsługowych) prowadzi do przyspieszonej jego wymiany. Oczywiście nie od razu po pierwszym doładowaniu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 gimak, ja swój aku ładuje inaczej, przynoszę z dołu, czekam godzinkę, dwie, aż dojdzie do temperatury pokojowej, podłączam pod prostownik i wstawiam między prostownik a aku amperomierz, wstawiam na ładowanie najmniejszym prądem - u mnie akurat 2A i czekam, aż pobór prądu akumulatora spadnie do 0.3A Jeżeli już spadnie, to odłączam go i zanoszę na dól... ;-) Ale jak ktoś nie ma amperomierza to pozostaje mu opcja taką jak napisałem poprzednio... :-> Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pit-men Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 Jak ma zielone "oczko" to nie ma potrzeby ładować aku. A zasada ładowania aku. jest następująca : ładujemy prądem 1/10 pojemności ,ale wiadomo ,że na początku przy bardzo rozładowanym aku. prąd ładowania będzie tak duży jaki da prostownik i nic na to nie poradzimy ,a będzie na pewno większy niż 1/10 . Jednak w bardzo krótkim czasie prąd ładowania spadnie i to jest prawidłowy objaw. Przy sprawnym aku. prąd się ustabilizuje i w miarę ładowania będzie spadał do wartości minimalnej .Wiadomo im mniejszy prąd ładowania tym dłuższy czas potrzebny do całkowitego naładowania i tym lepiej dla aku . Oczko zielone -naładowany , czarne -rozładowany. Jednak czasami to oczko się zawiesza i przy naładowanym sprawnym aku. cały czas jest czarne,wtedy należy aku obrócić o 360 stopni i oczko " zapali się" na zielono .Sprawdzone działa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 - prąd 1/10 pojemności akumulatora (pojemność aku 50Ah - prąd ładowania 5A)- czas 12h To jest bardzo dobra metoda do przyśpieszenia momentu wymiany akumulatora na nowy. I tutaj się z Kolegą nie zgodzę. Jak ma się akumulator rozładowany to po podłączeniu pod prostownik na pierwszy zakres to prąd jaki pobiera akumulator z prostownika będzie w okolicy 1/10 jego pojemności na samym początku. Zostawia się go wtedy aby się ładował do pełnego naładowania objawiającym się gazowaniem elektrolitu. Można także w trakcie ładowania zwiększać prąd aby był w granicach 1/10 pojemności znamionowej akumulatora. A jak zwiększamy podczas ładowania prąd to i automatycznie podnosi się napięcie ładowania. Ja osobiście używam prostowników pamiętających czasy CCCP i są super dobre. Nowszy z nich jest ładuje nawet baterie 1,5V ponieważ sam sobie określa jakie ma być napięcie na zaciska przy ustalonym z góry prądzie ładowania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 Zostawia się go wtedy aby się ładował do pełnego naładowania objawiającym się gazowaniem elektrolitu. Gazowanie to właśnie utrata elektrolitu. Pytanie pierwsze - kto siedzi przy akumulatorze i patrzy kiedy pojawi sie to gazowanie, bo ja nie. Pytanie drugie - jak stwierdzić w akumulatorze bezobsługowym czy gazowanie już jest, czy go jeszcze nie ma. Jak uzupełnić utraconą wodę w wyniku gazowania w akumulatorze bezobsługowym, a ubytki się sumują i akumulator tego nie lubi. Pytania może upierdliwe, ale dla dobrego samopoczucia aku istotne. Co do prostownika, to mimo, że mam pełny automat, do doładowania akumulatora używam najprostszego jaki można sobie wyobrazić, własnej roboty, składający się z trafo 12V na wyjściu, mostka prostowniczego (poczatkowo była 1 dioda) oraz amperomierza informującego o kondycji ładowanego akumulatora. Tak dla informacji w miarę spadku kondycji rośnie prąd spoczynkowy (na końcu ładowania), przy nowym wynosi prawie zero. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 11 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2010 Pytanie pierwsze - kto siedzi przy akumulatorze i patrzy kiedy pojawi sie to gazowanie, bo ja nie. Przecież jesteśmy wstanie przewidzieć kiedy dojdzie do gazowania. Wszytko zależy od prądu jaki podamy na akumulator. I czym będzie większy tym szybciej wystąpi ten proces. Ja osobiście ładuję akumulatory na noc i nigdy mi się nie zdarzyło aby wystąpiło gazowanie wcześniej niż po 10godzinach od załączenia go. A nawet jak się pojawi to po odłączeniu i ostudzeniu się elektrolitu zawsze możemy dolać wody destylowanej.Gazowanie to nie utrata elektrolitu tylko wody destylowanej z roztworu kwasu. Ubocznym skutkiem tego jest wytworzenie się wodoru. A co do bez obsługowych akumulatorów to jest jeszcze 3 kolor oczka żółty. Oznacza on akumulator do wymiany. Generalnie zasada akumulatorów bezobsługowych polega na tym aby go po 3 latach użytkowania wymienić na nowy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 12 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2010 Ja osobiście ładuję akumulatory na noc i nigdy mi się nie zdarzyło aby wystąpiło gazowanie wcześniej niż po 10godzinach od załączenia go. A nawet jak się pojawi to po odłączeniu i ostudzeniu się elektrolitu zawsze możemy dolać wody destylowanej.Gazowanie to nie utrata elektrolitu tylko wody destylowanej z roztworu kwasu. Dla ścisłości muszę zaznaczyć, że nigdzie nie napisałem o ubywaniu elektrolitu tylko wody. Ja też połączam akumulator na noc do ładowania (bez odłączania od instalacji i odkręcania korków), czasem na parę dni, jak nie mam potrzeby korzystania z samochodu i ani raz nie doszło do gazowania czy zagrzania elektrolitu. Mam w jednym samochodzie akumulator Centra Futura pisało na nim bezobsługowy, który służy mi już ponad 6 lat i na razie nie zdradza oznak zmęczenia. Jak po upływie dwuletniej gwarancji go otwarłem (ma korki), to do uzupełnienia zużyłem w około 100 ml wody. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slowik8609 Opublikowano 12 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2010 gimak, nie otwrłem, a otworzyłem. Wcześniej padło pytanie jak w bezobsługowym akumulatorze sprawdzić czy elektrolit buzuje - najprostszą metodą jest przyłożenie ucha do akumulatora. Buzujący elektrolit słychać i to całkiem wyraźnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 12 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2010 Zostawia się go wtedy aby się ładował do pełnego naładowania objawiającym się gazowaniem elektrolitu. Gazowanie to właśnie utrata elektrolitu. Dla ścisłości muszę zaznaczyć, że nigdzie nie napisałem o ubywaniu elektrolitu tylko wody. To są dwa cytaty z postów Kolegi, i z tego mogę wnioskować że za bardzo się kolega nie orientuje co do procesów zachodzących w akumulatorze podczas ładowania. A co do akumulatorów to prawie każdy teraz ma napisane że jest bezobsługowy według normy (nie pamiętam jej numeru niestety). Rzadko się zdarza żeby akumulator był całkowicie zabudowany. Trzeba sprawdzić pod naklejką na jego obudowie czy nie ma korków, ewentualnie prostokątnej zaślepki na korki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 12 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2010 z tego mogę wnioskować że za bardzo się kolega nie orientuje co do procesów zachodzących w akumulatorze podczas ładowania Ok. może się nie znam, nie będę się licytował, kto sie bardziej na tym zna, ale od ponad 35 lat jak mam do czynienia z samochodami nie miałem z akumulatorami żadnych problemów i niespodzianek. W corolli w oryginalnych akumulatorach nie ma dostępu do żadnych korków czy zaślepek. Temat z mojej strony uważam za wyczerpany. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.