fred Opublikowano 26 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2011 (edytowane) Na każdym wtrysku wartość wynosiła mniej więcej 019. Biorąc to na logikę wyszło by, że to jest 1.9 ohm (chyba?). Nie wiem na jaki zakres pomiaru ustawiłeś miernik, ale to może być równie dobrze 19 jak i 190om. Mierzyłeś mam nadzieję odpinając wtryskiwacz od instalacji, a nie kombinując z wpinaniem na siłę końcówek pomiarowych. Wg. literatury powinno być 14,5+-1om. Ale jeśli mierzyłeś odpinając i wszystkie mają identyczną oporność to raczej od tej strony nic im nie dolega. Edytowane 26 Lipca 2011 przez fred Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krille Opublikowano 26 Lipca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2011 Więc tak. Dorwałem się dzisiaj do książki Renault Megane z wydawnictwa WKŁ. Zmierzyłem na tych samych ustawieniach czujnik wału korbowego. Wyszło 240 ohm. Książka podaje wartość zbliżoną. Wtryski wychodzi na to, że mają oporność ~19 ohm. Listwę wtryskową mam jedną silnik 8v. Mierzyłem to odpinając wtyczkę od wtryskiwacza i na 2 płaskich, które z owego wtryskiwacza wystają. Zamówiłem na allegro za parę złotych kompletną listwę z wtryskiwaczami(oczywiście używaną). Przyjdą to przełożę i przy okazji zmienię samą listwę na nową, bo znalazłem w piwnicy nówkę sztukę w fabrycznej foli, a jak już będę dłubał to nie zaszkodzi wymienić. Powinienem w czwartek to zrobić. Napiszę później czy przyniosło to jakieś rezultaty. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 26 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2011 To dziadek widzę pozabezpieczał się nieźle Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krille Opublikowano 26 Lipca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2011 Znalazłem też przepustnicę, rury doprowadzające powietrze (między filtrem a przepustnicą), układ scalony odpowiadający za sterowanie nawiewem, ten znajdujący się koło akumulatora. Oprócz tego do golfa II którego miał bez mała 15 lat temu znalazłem kierunkowskazy i drążek zmiany biegów. Skarbnica po prostu. PS. Książkę też znalazłem w piwnicy. Zmęczona troszkę, ale za to z wieloma notatkami Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 26 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2011 Oprócz tego do golfa II którego miał bez mała 15 lat temu znalazłem kierunkowskazy i drążek zmiany biegów. Skarbnica po prostu. Wrzuć do działu Sprzedam (najpierw przeczytaj regulamin Działu) może ktoś będzie chętny, po co graty mają leżeć i zajmować miejsce? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krille Opublikowano 31 Lipca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2011 Czapa... To nie wtryski... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Pompę paliwa i filtr warto by sprawdzić, bo skoro na gazie śmiga i po zmianie wtryskiwaczy jest to samo to teoretycznie sam silnik można by wykluczyć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Johnynm Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Ja pozwolę sobie dołączyć się do tematu, ponieważ w temacie są dokładnie takie same objawy jakie ja mogę zaobserwować w mojej megance. Mam ten sam silnik i podobny przebieg(151kkm - choć nie wiem czy to realny) jak twórca wątku. Mój problem polega na tym, że jak delikatnie musne gaz to zamiast obroty wzrastać spadają(czasami nawet gaśnie). Przy czym jak zgaśnie to nie da się go odpalić bez dodania gazu(odpala natychmiastowo, jednak trzeba dodać troszeczkę gazu). Przy obrotach rzędu 1100 na 3 nie chce jechać, ja rozumiem, że może strasznie mulić, ale on wcale nie przyspiesza, a nawet zwalnia. Wszystko to dzieje się na rozgrzanym silniku, na zimnym nie ma tych problemów. Auto na LPG. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krille Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2011 @Johnynm Czytałem o czymś takim na tym forum. Zazwyczaj kończyło się na czyszczeniu przepustnicy i czujniku znajdującym się w nim. Objawy masz takie na LPG i na benzynie? Czy tylko na jednym paliwie występują? P.S. A nie kopci Ci na biało albo na niebiesko? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Johnynm Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2011 No właśnie nic nie kopci, przepustnice czyściłem już(wcześniej obroty falowały i po dodaniu gazu do 3tys na zimnym potrafił zgasnąć jednak to znikneło właśnie po czyszczeniu), krokowca nie czyściłem, nie wykręcałem bo słyszałem, że potem jakąś adaptacje trzeba robić. Z krokowcem jest jeszcze taki problem, że ma połamaną obudowe i na wierzchu jest widoczna taka płytka po której poruszają się jakieś nóżki(jedna z nich podgięta, ale dotyka do płytki we właściwym miejscu). Objawy takie na benzynie i na gazie. Zastanawiałem się jeszcze nad wymianą świec i przewodów bo nie mam pojęcia kiedy były wymieniane oraz regulacją zaworów, to co mogę sam w domu zrobić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotrthe55th Opublikowano 10 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2011 W przypadku objawów takich jak: trudne zapalanie - kręci, ale nie zapala raczej łatwiejsze zapalanie na ciepłym silniku, choć to nie jest regułą duszenie się po zapaleniu prawidłowa praca po przełączeniu na LPG (oczywiście jeśli jest instalacja) zapalanie bez problemu na gazie, bez użycia benzyny - jeśli instalacja ma taką opcję Koszt części to nie więcej niż 1zł za uszczelkę, jeśli nie mamy w domu mnóstwa uszczelek do wyboru trzeba zakupić zestaw uszczelek do naprawy kranów - wówczas koszt wzrośnie do kilku zł. Jeśli nie ma się kanału i robi się to pierwszy raz, trzeba poświęcić ok. 2 godzin, żeby przekonać się czy to będzie ten problem. Problem powstaje w zespole pompki paliwa, który w uproszczeniu składa się z silniczka, reduktora ciśnienia i konstrukcji. Aby upewnić się, że analizujemy defekt właściwego układu paliwowego, należy popatrzeć na podwozie zaczynając od miejsca pasażera prawego z tyłu. Siedząc na siedzeniu, mniej więcej za łydkami, pod blachą, na zewnątrz idą dwa przewody plastikowe z pompy paliwa. Jeden z nich wchodzi do filtra paliwa (metalowy walec długości ok. 10 cm). Za filtrem jest trójnik, z którego w bok wychodzi przewód paliwowy i wraca do zbiornika paliwa - to jest ten drugi z dwóch pod łydkami. Za trójnikiem prosto przewód biegnie dalej do wtryskiwaczy silnika. Jeśli masz forumowiczu taki układ paliwowy to czytaj dalej. Pompka wytwarza ciśnienie i pompuje paliwo przez filtr i w normalnym układzie małą część jest popuszczana przez wtryski do silnika a większość wraca do zbiornika paliwa przez trójnik - z tym, że po drodze na konstrukcji pompy przechodzi przez reduktor ciśnienia paliwa, który ma przepuścić nadmiar paliwa do zbiornika tylko wtedy, gdy pompka go wystarczająco spręży. Na tym etapie można zauważyć, że gdy pompa paliwa nie da ciśnienia to objaw będzie jak na wstępie. Ale przed wymianą pompy trzeba sprawdzić reduktor, gdyż jego rozszczelnienie będzie dawało taki efekt jakby na wężu ogrodowym założyć rozdzielacz na dwa węże, jeden koniec węża położyć wolno a drugi próbować przytykać palcem - oczywiście wszystko poleje się tym wolno leżącym kawałkiem węża. Ten przytykany to jest odpowiednik doprowadzenia paliwa do silnika. A teraz do rzeczy, czyli w punktach jak sprawdzić (i naprawić) reduktor: najtrudniejsze może być odkręcenie dekla pompy paliwa - ja pospawałem klucz do otwarcia, warto sprawdzić to przed pracą zaopatrzyć się w czysty pojemnik, do którego będzie można nalać benzyny i w całości zanurzyć w nim cały zespół pompy paliwa - najlepiej nadają się pięciolitrowe pojemniki po chemii gospodarczej, ale o kwadratowym przekroju i z obciętą górną częścią zabezpieczyć 5l benzyny takiej na jakiej jeździ auto dobrze mieć jakieś stare łachy do podłożenia, bo na pewno trochę benzyny się wychlapie jeśli ktoś ma myjkę ciśnieniową, jest ciepło i mamy czas to warto z grubsza umyć podwozie auta pod prawym tylnym pasażerem i jego stopami (dalej wyjaśnienie) odłożyć poza zasięg pracy wszystkie źródła ognia i iskry i zapomnieć o paleniu papierosów przy pracy zdemontować tylna kanapę zdjąć pokrywkę pompy paliwa i wykręcić zakrętkę (zakrętę), zapamiętać miejsce położenia uszczelki pod zamknięciem odpiąć wtyczkę zasilającą odpiąć węże paliwa - są na szybkozłączkach, które po ściśnięciu da się zdjąć bez narzędzi, jeśli auto niedawno pracowało, może z nich siknąć paliwo, więc lepiej obłożyć szmatami; warto narysować sobie jaki kolor szybkozłączki, do którego króćca pompy był podłączony wyjąć delikatnie zestaw pompy paliwa, zwracając uwagę w którą część niesymetrycznego zbiornika paliwa wchodzi pływak od czujnika poziomu paliwa i włożyć na razie bez wlewania benzyny do przygotowanego pojemnika (mnie pływak wystawał poza pojemnik), pojemnik z pompą powinien dać się wsunąć pod podwozie auta i pozostawić jeszcze prześwit około 4 cm na podłączenie przewodów paliwowych /teraz jest dobry moment, żeby mocną latarką poświecić do baku i zobaczyć co nam leją na stacjach; mając 2 metry wężyka PCV można się pokusić o ściągnięcie śmieci z dnia zbiornika i potem wlanie z powrotem samej benzyny; trzeba pamiętać, że nawet po zaświeceniu rezerwy w zbiorniku dalej jest około 10-15 litrów poniżej poziomu zasysania pompki, więc żeby odessać całość paliwa trzeba mieć naprawdę duży kanister/ podnieść prawą stronę samochodu lub chociaż tył, zabezpieczyć klockami przed spadnięciem z lewarka wyciągnąć przewody paliwowe pod podwozie i podłączyć do pompy - trzeba uważać, żeby proch z podwozia nie wsypał się do pojemnika i na pompę - dlatego warto wcześniej umyć podwozie, można jakoś poradzić sobie zakrywając folią lub choćby dużą reklamówką; trzeba uważać żeby nie załamać przewodów - one nie są elastyczne, jeśli nie da się sprawnie podpiąć do pompy to trzeba pomanipulować pojemnikiem teraz wlać benzynę do pojemnika, żeby zalać pompkę ale reduktor, który wygląda jak kanciasty grzybek zostawić ponad poziomem benzyny /w tym momencie można przeprowadzić test pompy i prawidłowości zasilania - wyłączyć stacyjkę, zaciągnąć ręczny, wysprzęglić silnik, podłączyć pół metra wężyka do wylotu pompki, wylot wężyka skierować do pojemnika, w którym jest pompka, podłączyć zasilanie i POPROSIĆ KOGOŚ o załączenie kluczykiem ale bez zapalania - pompka przez ok 1-2 sekund powinna zapracować i przepompować trochę benzyny, jeśli zadziałała to ciąg dalszy/ wyłączyć stacyjkę, zaciągnąć ręczny, wysprzęglić silnik podłączyć przewody paliwowe i wtyczkę zasilania i w dalszej części pracy obserwować reduktor, w szczególności czy po przekręceniu kluczyka a potem po zapaleniu nie sika z niego na boki paliwo POPROSIĆ KOGOŚ o załączenie kluczykiem ale bez zapalania - pompka przez ok 1-2 sekund powinna zabuczeć (obserwować), zapalić silnik lub próbować zapalić (obserwować reduktor) jeśli benzyna tryska z niego lub choćby cieknie na złączach to: wyłączyć silnik, wymontować reduktor nie naruszając konstrukcji pompy, rozmontować reduktor i wymienić małą uszczelkę, może to być oring o przekroju ceownika jak w oryginale lub szczelnie pasująca uszczelka wodna o przekroju okrągłym zmontować i podłączyć reduktor, ponownie sprawdzić zapalanie i jego szczelność jeśli reduktor nie przepuszczał, jesteśmy w plecy 2 godziny ale nie wierzymy mechanikowi, który powie, że: pompa do wymiany, zestaw pompy do wymiany, reduktor do wymiany, zamiast paliwa jest galareta lub że zbiornik paliwa wymaga czyszczenia jeśli przepuszczał wymiana uszczelki powinna pomóc Jeżeli ten opis komuś pomoże, to proszę zamieścić info dla ew. innych chętnych czy metoda poskutkowała. Po zakończonej pracy w kolejności odwrotnej trzeba wszystko zmontować, pamiętając o właściwym położeniu pływaka, nie załamaniu węży paliwowych, oczyszczeniu uszczelek pod zamknięciem pompy. Powodzenia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 10 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2011 jeśli nie mamy w domu mnóstwa uszczelek do wyboru trzeba zakupić zestaw uszczelek do naprawy kranów Od kiedy to takie uszczelki są odporne na paliwo Za ile będzie trzeba ponownie to rozbierać ^^ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Johnynm Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Rozwiązałem swój problem, o którym pisałem 3 posty temu, ta rurka łącząca silnik i dolot do przepustnicy była pęknięta od spodu i zaciągało lewe powietrze. A z odpalaniem, jeżeli zgaśnie to podobno w komorze silnika zostaje paliwo, które po odpaleniu powoduje zbyt bogatą mieszankę i nie może tego spalić, czy coś w tym stylu;). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kuciej Opublikowano 5 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2011 Witam. Odświeżę troche temat bo też mam problemy z odpalaniem silnika. Posiadam Megane 1.4 16V 1999 r. Przebieg 148 tyś. Samochód jeździ na benzynie. Problem pojawił się taki,że często nie chce odpalić.Nie ma reguły czy na zimnym czy ciepłym silniku. Chociaż na zimnym zapala częściej.Podjade gdzieś kawałek drogi, zgasze i juz jest problem.Musze kręcic z pare razy żeby znów odpalił. Napewno nie są to świece bo wymieniałem ostatnio, na "starych" świecach było to samo. Czasami jak jade na wolnych obrotach np. dojeżdzając do skrzyżowania to pare razy mi zgasł,ale było to naprawdę rzadko. Podpowiedźcie co to może byc jeśli ktoś miał podobny problem. Pozdrawiam forumowiczów! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 5 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2011 Sprawdź czujnik wału korbowego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.