witman Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2009 który zamontował sobie ukrytą gdzieś w aucie kartę telefoniczną z funkcją GDZIE JESTES Tak to jest pewien sposób, ale bardziej na szukanie samochodu już po kradzieży. Wystarczy zostawić w aucie ukryty włączony telefon komórkowy z włączoną usługą GDZIE JESTEŚ - nazwa usługi w zależności od operatora. Po wysłaniu odpowiedniego sms-a ze swojego telefonu do telefonu w aucie operator podaje Ci współrzędne geograficzne, ulicę, miasto lub gminę gdzie znajduje się telefon o który zapytałeś. współrzędne geograficzne możesz wpisać do nawigacji lub do http://maps.google.com Wadą tego sposobu jest: 1. Niedokładność - w miastach promień 50-100m, poza miastem 300-500m. 2. Usługa nie działa gdy telefon jest wyłączony. 3. Usługa nie działa poza granicami naszego państwa. 4. Profesjonaliści posiadają detektory GSM i mogą szybko zlokalizować telefon w aucie. Czy nie lepszym zabezpieczeniem byłby cichy alarm z powiadomieniem radiowym ? Są też powiadomienia GSM np. po otwarciu drzwi lub klapy w aucie dostajesz smsa. Należy też pamiętać, że taki telefon GSM czy powiadomienie GSM to koszt około 150-200zł rocznie zależnie od operatora GSM. Ps.Posiadaczom DCI polecam zmianę znaczka na bocznej listwie na 1,4 16V lub 1,6 16V lub jak kto woli. Są też inne :) np. 2,0T ; V6 3,0 :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomek bydgoszcz Opublikowano 19 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2009 Witman - spoko tylko co z tego że jest ten telefon w aucie? Będziesz siedział i ciągle wysyłał smsy? Mamy takie urządzenie w pracy, lokalizator z powiadomieniem. problem polega na tym,że określa mu się strefę poruszania i powiadomi kiedy zadziała alarm lub auto opóści strefę. Ostatnio po wyjechaniu autem powiadomił o opuszczeniu strefy ale był już 20 km od firmy i dokładność była uzależniona od szerokości geograficzej w stopniach i minutach a to przy szkukaniu auta nie jest bardzo dokładne. Druga kwestia to jak by znalazł swoje auto pocięte na kawałki to chyba bym się załamał. W kradzieży mam wrażenie chodzi o czas. Dlatego im więcej mechanicznych i widocznych zabezpieczeń tym lepiej( blokada skrzyni,odcięcie zapłonu własnej produkcji itp ) jest szansa że złodziej wybierze łatwiejszy łup,bo trochę Renault jeździ i może ten mój będzie zbyt trudnym orzechem do zgryzienia? [ Dodano: 2009-09-20, 00:20 ] A jeżeli chodzi o naklejki na drzwi to Panie i Panowie złodzieje też mają rozum i zaglądają przez szybę - patrzą na obrotomierz i widzą czy to benzyna czy diesel. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 20 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Września 2009 A jeżeli chodzi o naklejki na drzwi to Panie i Panowie złodzieje też mają rozum i zaglądają przez szybę - patrzą na obrotomierz i widzą czy to benzyna czy diesel.tylko w megi przed liftem obrotomierze są takie same Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomeko Opublikowano 20 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Września 2009 Witam, mi swego czasu ukradli spod bloku rocznego Fiata. Wiem więc jaki to szok. Co do zabezpieczeń to wtedy jak straciłem Uniaka gliniarz stwierdził że najlepszym zabezpieczeniem jakie zna jest blokada na pedały bulock - z tego co mówił faktycznie ciężka do otwarcia. Moje Uno miało immo oraz blokadę na skrzynie - podobno to najgorszy chlam - trzeba wiedzieć gdzie uderzyć i wszystko się rozsypuje - wyciąga się blokadę i odjeżdża. pozdrawiam, Tomek Zasady pisowni postów się kłaniają o których mowa w regulaminie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.