jackuc Opublikowano 30 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2007 No to wspomne mu o tym jak będę. Mam nadzieję, że wczesniej niż na jesieni nie będę musiał go odwiedzać i to tylko nas wymianę oleju i filtrów Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 30 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2007 Pamietaj tez, że olej w silniku powinno sie wymieniać nie rzadziej niz raz do roku niezależnie od ilości przejechanych kilometrów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jackuc Opublikowano 30 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2007 Zgadza się. Kupiłem renię w październiku A rocznie robimy ok 12-13 tyś km także raz do roku trzeba zmienić Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 6 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 6 Lutego 2007 Myślę że najlepsze są sprawdzone sposoby na stosowanie olejów, po mojemu do 100 tys km syntetyk, a po100 tys półsyntetyk. Moim zdaniem co do jakości poszczególnych olei (ich marek) to trzeba kupić taki jaki jest długo na rynku (bez wynalazków). Osobiście mam przekonanie do Elfa, jeżeli leję go do samochodu bez instalacji LPG to obejdzie się bez dolewek, z instalką to już inna sprawa. Elfa wlewam do różnych autek od 10 lat i jest OK. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 9 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2007 Myślę że najlepsze są sprawdzone sposoby na stosowanie olejów, po mojemu do 100 tys km syntetyk, a po100 tys półsyntetyk. A dlaczego tak? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucifersam Opublikowano 9 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2007 Moze nie o oleju, ale ... Mam pewien problem z moim Megane (1,6 RN 1996). od kilku dni przy hamowaniu zapala mi sie lampka od swiatel przecimgielnych, a co za tym idzie nie mam lewego ´kierunku´. lampka jest lekko podswietlona czasami przy wlaczonych swiatlach no i zawsze przy hamowaniu. myslicie, ze to cos powaznego? trzeba z tym jechac do elektryka czy mozna to naprawic jakos samemu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 9 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2007 lucifersam posty na twój problem i jego rozwiązanie w dziale elektrycznym (wyczyść styki, będzie ok) a co do jankisza, do 100 tys km syntetyk - silnik jest nowy i właściwości ww oleju pozwalają na jego zastosowanie, z czasem (jest to naukowo stwierdzone) wskazane jest przejście na gorszy olej (lepszy wszystko wypłukuje). Jeżeli byś jeździł na mineralnym i zastąpił go syntetykiem przy przebiegu pow 100 tys w silniku benzynowym nastąpi jego rozszczelnienie (silnika). Jak chcesz zgłębić problem poszukaj kumpla z polibudy, lub fachowej literatury w sieci. Lepsze jest wrogiem dobrego (zawsze). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 9 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2007 Jeżeli byś jeździł na mineralnym i zastąpił go syntetykiem przy przebiegu pow 100 tys w silniku benzynowym nastąpi jego rozszczelnienie (silnika). Jak chcesz zgłębić problem poszukaj kumpla z polibudy, lub fachowej literatury w sieci. Lepsze jest wrogiem dobrego (zawsze Owszem, jest to prawda. Ja natomiast pytałem dlaczego jeżdząc do 100 tyś na syntetyku zalecasz potem przejść na półsyntetyk. Czyli odwrotnie....z lepszego przejść na gorszy. Jeżeli od początku jeżdze na syntetyku, to nie ma żadnych nagarów więc nic nie wypłukuje. Silniki eksploatowane caly czas na oleju syntetycznym, są o wiele sprawniejsze i dłużej wytrzymują. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 Silniki eksploatowane caly czas na oleju syntetycznym, są o wiele sprawniejsze i dłużej wytrzymują. piękny slogan reklamowy (0 zużycia jak z reklamy) może i masz rację ale po przebiegu 100tyś spasowanie części ruchowych silnika (tłoki-cylindry, panewki-wał) ma dużo wyższe tolerancje luzu niż silnik nowy, po prostu się wyciera. w pewnym momencie jeżdżąc dalej na syntetyku może (nie musi) zaświecić się w twoim aucie kontrolka smarowania lub zacznie ci brać olej bo olej będzie już za rzadki do tych luzów eksploatacyjnych dlatego też po ( jak kto uważa) określonym przebiegu zmienia się olej na niższej klasy (gęstszy) a między prawdą a bogiem to dlaczego jeździsz na syntetyku skoro do tego silnika producent zaleca co najwyżej olej półsyntetyczny więc o co jest ten spór wykonywanie obsługi wg instrukcji czy też wykonywanie obsług wg zasady poprawię fabrykę.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 piękny slogan reklamowy (0 zużycia jak z reklamy) może i masz rację ale po przebiegu 100tyś spasowanie części ruchowych silnika (tłoki-cylindry, panewki-wał) ma dużo wyższe tolerancje luzu niż silnik nowy, po prostu się wyciera. Nic nie trwa wiecznie. Silniki też się zużywają. Tyle, że na olejach lepszych zużywają sie wolniej. Dlatego obecnie nowe auta tylko pierwsze zalanie mają półsyntetykiem. Żeby szybciej sie dotarły. Potem już do końca swoich dni jezdzą na pełnym syntetyku i tylko dzięki temu przejeżdzają po kilkaset tysięcy kilometrow. Dlatego uważam, że przechodzenie z syntetyku na półsyntetyk, niezależnie od ilości przejechanych kilometrów, to pomyłka. To przechodzenie z lepszego na gorsze. Ale każdy jak dba, tak ma. Dlaczego ja jeżdzę na pełnym, a nie na pół, jak zaleca instrukcja? Ano dlatego, że poprzedni właściciel /znajomy/ od razu przeszedł na syntetyk. I bardzo mądrze zrobił. Warto jeszcze wiedzieć, że benzyna na ktorej jeżdzimy jest dość mocno zasiarczona, a ta z kolei powoduje korozję silnika. Dobry olej, a więc syntetyk, wymywa siarke przez co dba o zdrowie silnika. Nie mówiąc już, że zmniejsza tercie, przez co nieznacznie nawet poprawia osiągi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 Nic nie trwa wiecznie. dokładnie tak jak napisałeś wiec wiecznie nie będziesz lał syntetyka bo w pewnym momencie stan twojego silnika ci na to nie pozwoli... w dużej megii zawsze był półsyntetyk bo tak zalecał producent wiecdo przebiegu 700000 km taki był lany po przeglądzie serwisowym stwierdzono obniżone wartości sprężania na wszyst5kich cylindrach o 0,2 w stosunku do poprzedniego pomiaru mechanicy zalecili przejście na olej mineralny i sprężanie wróciło do normy a że nasze małe renatki maja 8 x mniejsze silniki to tą granicę zmiany wyznaczyłbym na granicy 100000 max do 150000 km oby u ciebie na tym syntetyku jeździła jak najdłużej a tu poniżej ostanie zdjęcie mojej dużej megii... :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 dokładnie tak jak napisałeś wiec wiecznie nie będziesz lał syntetyka bo w pewnym momencie stan twojego silnika ci na to nie pozwoli... Idę o zakład, że nastąpi to póżniej niż w silniku który jezdzi na półsyntetyku. A co do dużych Renówek.... Nie ma żadnej dużej megi. Oleje stosowane do silników aut ciężarowych to zupełnie inne oleje. To oleje stosowane do silników pracujących w trudnych warunkach, przeciążonych. Mają zupełnie inny skład. Gdybyś zalał "tira" olejem "osobowym" to zatrzesz silnik po paru minutach. Odwrotnie tez sie nie nadają. Powiem tak... w epoce Ład i "dużych" fiatów, siniki jeżdzące na oleju mineralnym wytrzymywały przeciętnie sto kilkadziesiąt tysiecy km. Z chwilą pojawienia sie półsyntetyków ich żywotność przedłużyła sie gdzieś do 250 - 300 tyś. Silniki obecnych aut, zalane syntetykiem przejeżdzają min 500 tyś km i nadal sa sprawne. Więc coś w tym jest. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 Janksz tak żartem, jak bym napisał że po 200tys to byś się też targował?. Na poważnie to każdy ma rację bo silniki są coraz lepsze, oleje też lecz zużycie też jest a przejechaniu odpowiedniej ilości kilometrów olej naprawdę wypadałoby dostosować do stopnia zużycia silnika, taką granicę można byłoby określić pewnie w procentach. A i tak każdy zrobi to co uważa za słuszne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 Janksz tak żartem, jak bym napisał że po 200tys to byś się też targował? Nie Jaha, nie targowałbym sie. Mnie chodzi tylko o to, że jezeli silnik eksploatowany jest od początku na syntetyku, to wogóle nie ma potrzeby przechodzenia na gorszy półsyntetyk. Ale to taka moja teoria. Co do reszty, to zgadzam sie z Tobą na 102%. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 O tym przechodzeni z lepszego na gorszy olej piszę dlatego iż może 2 lata temu w radiu Katowice (Autoradio) toczyła się podobna dyskusja. Wypowiadali się goście z instytutów naukowych, przeprowadzający badania labolatoryjne, zwykli mechanicy (najwięcej w końcu na codzień tych silników rozbierają) a nawet faceci od merca ze Sztutgartu no i oczywiście słuchacze i doszli do takiego wniosku że to przechodzenie z lepszego na gorszy jest optymalne (tylko kiedy to zrobić). Pozdro. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.