-adek Opublikowano 14 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2012 Termostat wymieniony i bez zmian dzisiaj zajmę się krokowcem i kupiłem już czujnik temperatury, dam znać potem co i jak Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 17 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Grudnia 2012 -adek daj znać, jaki kupiłes czujnik temperatury i czy pomogło. Ja mam ustrekę nadal, ale nie robilam nic na razie. przymierzam się do kolejnego nowego czujnika temperatury. wtyczka tez luźna. byłam chora i auto stało ponad tydzień. dziś odpaliło ze swoimi chimerami, jak zwykle... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
leszkul Opublikowano 25 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2012 Witam ,chciałbym się podpiąć do tematu ... Mam ten sam silnik co kakat3 i bardzo podobny problem z obrotami na zimnym silniku. W naszych silnikach oprócz opisywanego czujnika temp. silnika (płynu),występuje jeszcze : -czujnik temperatury kolektora ssącego -czujnik podciśnienia kolektora ssącego Zastanawiam się czy te czujniki mogą również wpływać na pracę silnika (wolne obroty na zimnym silniku) ??? :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 26 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2012 Zastanawiam się czy te czujniki mogą również wpływać na pracę silnika Tak, wystarczy że jest nieszczelność na ich mocowaniu i na zimnym masz podwyższone obroty. Szczególnie dotyczy to czujnika podciśnienia. Poza tym oba czujniku dostarczają ECU określonych danych i jeżeli dane te będą zafałszowane to silnik będzie się zachowywał nie tak jak powinien. Jednocześnie czujniki te są dość trwałe i rzadko dochodzi do ich uszkodzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
leszkul Opublikowano 26 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2012 Nie będę więcej przedrzeźniał przedmówcy :D No tak ,tyle że u mnie jest odwrotnie ,na zimnym obroty nie są podwyższone lecz sa za niskie ,tak jak gdyby nie działało ssanie...,dopiero po kilkudziesięciu sek. wzrastają... ,więc może to wina jednak czujnika temperatury ?? Regulamin pkt. 5.13 - cytowanie P_r_z_e_m_o Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 Witajcie po Świętach! :D Kupiłam kilka dni temu nowy czujnik temperatury, włoski oryginalny i wskazania na deskę powróciły. leszkul, możesz zaryzykować jego wymianę.zreszta każdy mechanik pewnie w ciemno bedzie wymieniał, jak i pół samochodu tez wymieni, jesli nie pomyśli :P ja sama go wykręcilam i wkręciłam. luz. Czujnik chiński, niby pod niemiecka marką jest jakiś uszkodzony i wskazania na nim(na desce) były zafałszowane. Ten od kilku dni chodzi idealnie, ma dobrą obudową, w którą wchodzi z zatrzaskim kostaka od wiązki i jest dobrze. WNIOSEK-szkoda wydawać kasy na takie zamienniki. Mnie namówił pan w sklepie, ze super hula i że nigdy zwrotu nie miał... Jednak usterkę z brakiem sania lub gasnącym silnikiem mam nadal. Jeśli chodzi o pozostale czujniki, to nieszczelność na nich, jedynie podwyższa obroty(przy naszej usterce niskich obrotów i gasnięcia), stabilizuje pracę silnika oraz silnik nie gaśnie. W moim przypdaku, rozszcelnienie dolotu, jest chwilową metodą na dalszą jazdę... Ta usterka dotyczy ewidentnie kabli, kostek, styków itp...przebicia, zaniku napięcia... Pozostaje mi wstawić wóz do dobrego, uczciwego elektryka(elktronika)... Jednak po wywaiadach wszelkich brak takiego w wawie :D Jesli ktoś może kogoś polecić, bardzo prosze na priv. dodam, że megi od 4 dni, jak i dziś pracuje idealnie. Znajomy mechanik sąsiad, lecz nie elektryk zasugerował, zeby sądę lambda sprawdzić. Że jest jakiś tester do sond. Wiem, że sterownik dobiera parametry i ustala pracę silnika, na podstawie jej wskazań, ale czy uszkodzenie sondy może powodować uduszenie silnika i brak ssania...? mnie jakoś to nie przekonuje po obserwacjach zachowań megi... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 Witam. Popatrzyłem jakiś czas temu na parametry pracy zamieszczone w screen-ach przez Marcina. Dlaczego rezystancja grzałki drugiej sondy równa się 0? W początkowej fazie ECU niby nie bierze pod uwagę wskazań z sond ...ale cholera wie. Brak styku w złączu pod autem ...?hmm. Idz tym tropem Katarzyno :D Ps. A chciałem pomóc :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 u mnie nie ma drugiej sondy... jest jedna :D nie ma drugiej sondy odkąd ją mam, czyli 6 lat jakieś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 (edytowane) To jakim cudem w parametrach pracy jest podane napięcie wychodzące z niej?? Sterownik sam emuluje ten sygnał?? Edytowane 27 Grudnia 2012 przez meganelapua Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 tego to ja już nie wiem. tez sie dziwiłam. sama wchodziłam do kanału i patrzyłam, czy ta sonda jest fizycznie. w oryginalnej czesci z katalizatorem nie ma śladu po niej,ani miejsca ani nic. jest tylko górna sonda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kers25 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 (edytowane) Witam wszystkich.Miałem podobny problem z gaśnięciem megi przy odpaleniu na zimno i brakiem stabilnych obrotów biegu jałowego.Okazało się że to silniczek krokowy powoli kończył swój żywot,jeszcze orginalny magnetti.Nie pomogło czyszczenie ani inne zabiegi.Zacinał się ten trzpień który się wysuwa i komputer mimo że wysyłał dobry sygnał przy paleniu na zimno to silniczek krokowy nie dawał sobie rady z wysunięciem tego trzpienia i autko gasło po odpaleniu bo nie mógł pracować na tzw.ssaniu.Silniczek krokowy w megi reguluje przepływ powietrza w kolektorze ssącym i tym sposobem reguluje wolne obroty.Jest to inna bajka bo w starszych konstrukcjach aut krokowiec oddziaływał na samą przepustnicę.Czujnik temp.zaś gdy jest padnięty to komputer wprowadzi silnik na wyższe obroty i bedzie pracował cały czas na ssaniu bo nie ma odpowiednich sygnałow z czujnika i głupieje.Odnosi się zatem do zapamiętanych ustawień i reguluje wszystko tak aby zachować stabilność jednostki.Takie jest mój przypadek.Nowy krokowiec magnetti to koszt ok.150zł oryginalny.Jeśli reset kompa nie pomógł obstawiam kroka.Ktoś opisał już problem z krokiem ale tam przy padnietym urządzonku silnik wkręcał sie po odpaleniu chyba na 4000 obrotów na min. i nie spadały one wcale.A tak na marginesie to lepiej zrobić diagnostyke niż wyciągać co chwilę z kieszeni grosz. Edytowane 27 Grudnia 2012 przez kers25 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tom2125 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 lepiej zrobić diagnostyke niż wyciągać co chwilę z kieszeni grosz. No i diagnosta okresli usterkę jako,,błąd obrotów silnika"..i tez po omacku wymieni parę czujników odpowiedzialnych za obroty..koszt większy bo 100 za,,diagnozę" dochodzi..dobry i uczciwy mechanik ma kilka róznych czujników i je podmienia..gdy usterka zlokalizowana płacisz tylko za robociznę i ten czujnik a nie za kilka innych niepotrzebnie wymienionych. :!: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 tom2125 dobrze mówisz! :!: uczciwy powinien tak zrobić. jak megi kupiłam, to obroty falowały. nie maiałm pojęcia, że to za sprawą nieszczelnego dolotu. mechanik od razu wymienił meguni silniczek krokowy. dobrze, że mam zwyczaj zabierania starych gadżetów(małych), bo jak się człowiek nie upomni, to nawet nie zobaczy co zostało zrobione... oczywiście wymiana w ciemno, nie pomogła nic a nic...a potem usłyszałam"ten typ tak ma, jeździć i się nie martwić" Dlatego teraz z tą usterką... wszystko się kwalifikuje do wymiany :!: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tom2125 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 (edytowane) Jednak usterkę z brakiem sania lub gasnącym silnikiem mam nadal. To jednak musi być jakiś problem z krokowcem,nie dopuszcza powietrza tyle ile trzeba czyli nie cofa się odpowiednio.Filtr paliwa pomijamy bo czysty pewnie :!: Tak sobie myślę,że:-otwór powietrza za przepustnicą ma stałą średicę,ale.. -ale spotkałem krokowce z dość płaskimi grzybkami i dłuższymi(spiczastymi) -sterownik każe mu zrobić tyle,,kroków'' i cofnąć się żeby przepływ powietrza miał przepustowość ileś tam cm3 zaprogramowanych fabrycznie dla wolnych obrotów..i do tego momentu wszystko jest ok....ale -ale ten krokowiec z dłuższym(spiczastym) grzybkiem zasłania przelot za bardzo i dopuszcza za mało powietrza a sterownik o tym nie wie bo tam nie ma już żadnego czujnika masy zassanego powietrza....no i silnik gaśnie,po rozgrzaniu nie gaśnie bo mimo ubogiej mieszanki daje radę podtrzymać obroty. Albo na próbę podłóż pod krokowca dwie gumowe uszczelki,z drugiego,w ten sposób trzpień będzie wysuwał się tak jak do tej pory,ale przelot będzie większy.I sprawa będzie jasna,że chodzi tylko o ilość powietrza. To taka moja teoria wyssana z własnego palca :!: ..ale może trafna skoro piszesz,że po lekkim rozszczelnieniu podciśnienia obroty się stabilizują.Porównaj zakończenia grzybków starego i nowego krokowca no i zrób jego poprawną adaptację. Edytowane 29 Grudnia 2012 przez tom2125 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 27 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2012 grzybki są takie same. teraz działa na oryginalnym magnetti marelli, drugi silniczek jest identyczny. tak, wszystko wsakzauje na krokowiec, ale to wina tego, że nie dostaje sygnału i się nie otwiera. Zachowanie megi nie jest jednoznaczne. Czsem rano odpala bez ssania ok 700 obr i po chwili ok. 10 sek pracy cięzko podnosi do 1100 i tak się buja do 900 - 1200, ale tak powoli, tak jakby ostatkiem sił chciała wejśc na wyższe obroty. ruszam, dodając gazu i klops, gaśnie. Czasem jest tak, ze odpali na ok 1100 rozgrzeje się normalnie, po czym nagle zaczyna gasnąć, dokłądnie, jakby miała zamknięty krokowy(na ciepłym). To ja hop siup pod maske i rozszczelniam, obroty ma na ok 1300- i właśnie wtedy ma "stabilne obroty" nie faluje, nie gaśne, trzyma równo 1300. Za jakiś czas widze, że krokowy zaczyna działać, bo obroty wzrastają do 2500, wiec pod maskę hop siup, zatykam i normalnie chodzi ok 700, nie gaśnie. I tak się dzieje wybiórczo, nie wiadomo, kiedy, nie wiadomo, czy na zimnym, czy na ciepłym silniku. Kiedyś raczej się to zdarzało im niższa temp, tym gorzej, ale się okazuje, że nie jest to regułą. w mrozy dobrze chodziła, potem +9 stopni i klops totalny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.