gazonik Opublikowano 20 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 (edytowane) Nie mogłem znaleźć tematu, gdzie nakładałoby się kilka zjawisk jednocześnie. Otóż zaczęło się, że zimny silnik zaczął gasnąć - gdy się rozgrzał pracował normalnie. Umówiłem się z mechanikiem ale jak pojechałem to zadziałała zasada złośliwości przedmiotów martwych bo z rana silnik zapalił i nie gasnął, choć nim się rozgrzał, był jakiś wołowaty i trochę szarpał (relacja warsztatu). Mechanik po podłączeniu komputera stwierdził, iż ma zapisany błąd wariatora (przyznam, iż nie wiem co to jest, mechanik orzekł, że to tylko w serwisie Renault). Ale jak ów błąd skasował i jeszcze wymienił olej (był na to czas, uznał, ze lepszy będzie gęstszy - scenic ma przebieg 150 tys) - to autko jeździło bez zakłóceń, bez żadnych szarpań nawet przy zimnym silniku. Minął spokojny tydzień i znów się zaczęło. Podjechałem po południu do mechanika a, że odleglość była mała to silnik się nie rozgrzał, więc na jego oczach po zapaleniu zaczął gasnąć. Samochód zostawiłem u niego na noc a rano... Rano okazało się, że akumulator - wymieniany rok temu - się rozładował. Co jest, myślę... Odpalili z innego i silnik działał dobrze. Wyczyścili przepustnicę, naładowali mój akumulator, sprawdzili jak pracuje, nie było zastrzeżeń. Po podłączeniu komputera ujawnił się jakiś błąd ale nie zidentyfikowany. I chyba znów coś mechanik mówił o wariatorze ale głowy nie dam, bo już byłem zakręcony. W każdym razie po wykasowaniu błędów i tak naprawdę nic nie zrobieniu - czyli ''zrobieniu'' tego co poprzednio - samochód jeździł normalnie. Używa go na co dzień żona ale przez ten tydzień ja go wziąłem: zwykle jazdy typu kilka km po mieście plus jednego dnia wyjazd do Krakowa, tj. 150 km w jedną stronę i drugiego do Warszawy, 230 km w jedną. Potem znów dwa dni po mieście po parę km. Żadnych symptomów. W pn. po 5 dniach normalności, auto wzięła żona - OK. We wtorek tak już nie było bo wieczorem mówi, że znów gaśnie a nawet przy odpalaniu nie załapuje, czyli musi dwa-trzy razy naciskać przycisk start. Jak wystygł to sprawdzam: odpalił ale po paru sekundach zgasł. Rano wsiadam do scenica, nie odpala, nawet nie kręci - wyswietla ''steering locked'' i ''consult handbook''. Dostrzegam, że żaróweczki słabo się palą. Czyli akumulator rozładowany. Ręce mi opadły. Scenica zostawiam w domu, do pracy jadę dziś na rowerze a wieczorem naładuję akumulator. Co to może być, bo nie uśmiecha mi się kolejna jazda do mechanika, który skasuje błędy, pomaca tu i ówdzie - i stwierdzi, że jest już dobrze i weźmie kasę. A po tygodniu zabawa zacznie się od początku. Edytowane 20 Czerwca 2012 przez gazonik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 20 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 (edytowane) Zmień mechanika, na takiego co zna się na Renaultach i wróć do oleju 5W40, jak Ci zalał coś gęstszego. Edytowane 20 Czerwca 2012 przez Pawel Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gazonik Opublikowano 20 Czerwca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 (edytowane) Jak już na spokój przeanalizowałem, to musi być jakiś upływ prądu, czyli zwarcie, przebicie, obtarcie kabla. Czy w takim wypadku może powodować zapisanie błędów, których de facto nie ma (czyli oszukanie komputera)? Edytowane 20 Czerwca 2012 przez gazonik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 20 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 1) Wyczyść czujnik położenia wału, jak nie wiesz gdzie on jest użyj :) 2) Kiedy wymieniałeś świece? Nie jest tak, że silnik zaczął świrować jak nastały upały. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 20 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 (edytowane) Ewentualnie pada KZFR. A co padniętego akumulatora to może być, że auto zostało na noc z włączonymi ręcznie lampkami w środku. Edytowane 20 Czerwca 2012 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gazonik Opublikowano 20 Czerwca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 Czy czujnik położenia wału to nie jest czasem - jak to określił mój mechanik: wariator? Świece były wymieniane w ub. roku, także pozostawienie oświetlenia na noc jest wątpliwe. Zaraz zresztą wracam (rowerem) do domu, więc zobaczę czy w ogóle żarówki się świecą bo rano paliły się ledwo-ledwo i dokładnie sprawdziłem, czy jakaś nie jest w środku włączona. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 20 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Czerwca 2012 Wariator to inaczej Koło Zmiennych Faz Rozrządu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.