meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 (edytowane) Witam.Właściwie zakładam ten temat w ostatnim geście desperacji.Zabierałem głos już w podobnym temacie i poddałem w wątpliwość skuteczność testu "butelki".Do rzeczy.Po wymianie płynu i termostatu po odpowietrzeniu układu, zauważyłem twardniejące przewody,odpowietrzyłem jeszcze kilka razy i NIC dalej twardnieją.Wreszcie zrobiłem test z butelką i pojawiły się bąbelki (dokładnie prześledziłem posty z opisem testu), jednak test przeprowadziłem na trzech innych autach- scenariusz ten sam bąbelki.Wczoraj zrobiłem ten sam test na innej Renault-ce i też bąbelki. Wcześniej jednak nabrałem wątpliwości co do tego testu i pojechałem na test obecności tlenku węgla w płynie i...NIC pojechałem drugi raz i...też NIC.Tu pytanie do osób które mają lub miały do czynienia z tego rodzaju testem-Czy test na obecność tlenku (pojemnik z płynem który zmienia barwe) jest 100% skuteczny (wykrywa nawet minimalne ilości)? czy też może nic nie pokazać ? tzn. przy minimalnej ilości tlenku płyn w użądzeniu zmienia zdecydowanie barwe, czy też może zmienić tak nieznacznie ,że nie zostanie to zauważone?Po zbliżeniu do wydechu zdecydowanie zmienił kolor jak i po dmuchnieciu ustami dymem z papierosa.Próbowałem już odpowietrzać na bardzo pochylonym w prawo samochodzie ,też nic.Zastanawiam się czy to zapowietrzenie czy przedmuch,jeżeli zapowietrzenie to którędy dostaje się powietrze? Zostawiałem auto z gorącym silnikiem i otwartym zbiorniczkiem aby wykluczyć przycinanie się zaworka w korku i zasysanie powietrza podczas stygnięcia przez jakąś malą nieszczelność-NIC nie dało.Płynu nie ubywa nawet 1mm ???? Temperatura silnika w czasie jazdy ok 90 *C Ostatnio nawet wymieniłem odpowietrznik na dorobiony koreczek mosiężny z wgłębieniem w którym umieściłem sonde od przenośnego termometru .Jezdziłem i sprawdzałem wahania temperatury - temp stała 89* przy mocnym przyspieszaniu rośnie do 92* następnie przy ustabilizowaniu prędkości spada do 89* wentylator wlącza się przy ok 96* i wyłącza po kilkunastu sekundach przy ok 94*.Samochód stoi w garażu obok leży zestaw uszczelek silnika zestaw rozrządu blokady klucze,tylko jak się na to patrze to mi się chce płakać.... Ps. ciśnienie dość szybko rośnie, po ok 10 min od uruchomienia i otwarciu termostatu czuć po przewodach.Twrde robią się po przejechaniu paru kilometrów-tzn sa twarde ale nie jak "skała" dają się ściskać. Edytowane 15 Lipca 2012 przez meganelapua Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 Nie wiem o co Ci chodzi. Z tego co piszesz to wszystko jest OK. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 Własnie chodzi mi o ten szybki wzrost ciśnienia,nie mam porównania z innymi Renault w samochodach które "przetestowałem " przewody nie były tak twarde.Nie mam też pewności co do testu na obecność tlenku tzn. czy może być tak mały przedmuch ,że test chemiczny nie wykaże .Pierwszy raz miałem do czynienia z takim testem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 To chyba jednak wina korka. Płyn po nagrzaniu się rozszerza a korek nie wypuszcza nadmiaru powietrza i stąd to twardnienie. Spróbuj podmienić na inny korek i zrób przejażdżkę, przynajmniej ten element wykluczysz bez ponoszenia zbędnych kosztów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 (edytowane) Wielkie dzięki za zainteresowanie :D korek to właściwie wykluczałem... nie napisałem w tym poście ale robiłem już próbe z podłączonym manometrem,ciśnienie wzrastało do ok 0.9 bar . W WKŁ doczytałem się ,że zaworek w korku (brązowy) utrzymuje ciśnienie do 1.2 bar? mój jest jednak koloru czarnego i nie wiem czy był brązowy i farba zeszła czy były też czarne ? Przy takim ciśnieniu przewody będą naprawde twarde,ale przy jakich wrunkach ciśnienie może aż tak wzrosnąc? nie wiem, myśle ,że nie przy zwykłej jezdzie bez klimy i dodatkowego obciążenia no i przy 90*C. Ps. mam możliwość podmiany na korek ale żółty od Twingo może ktoś zna jego parametry? Edytowane 15 Lipca 2012 przez meganelapua Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 No to masz wszystko w porządku. Ciśnienie otwarcia korka 1,2 bara a zmierzone 0,9 i co tu dalej szukać? Gdyby ciśnienie zmierzone było wyższe od ciśnienia otwarcia to byłby problem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 To co piszesz -pełna zgoda ale w tak krótkim czasie by narastało? Sprawdziłem korek ,sprawny na 100% nie wiem co może się w nim zepsuć chyba tylko zanieczyszczenia mogą zaszkodzić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 Dzisiaj po przejechaniu 45 km przy pracującym silniku naciskałem przewód do chłodnicy. Bez problemów można ścisnąć tak by przeciwległe ścianki przewodu do siebie dotknęły. Sprwdź jak jest u Ciebie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 U mnie nie ma o tym mowy nawet po 10Km tzn nie jest twardy jak kamień ale "bezproblemowe" ściśnięcie jest niemożliwe :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 Jedyne co mi przychodzi do głowy to sprawdzenie drożności wężyka od chłodnicy do zbiornika wyrównawczego, ewentualnie samego wyjścia z chłodnicy do wężyka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 To nie to, wszystko jest drożne włącznie z chłodnicą.Imm więcej się zastanawiam ,tym bardziej skłaniam się ku przedmuchowi tylko wynik dwukrotnego testu na tlenek mnie całkowicie zbił z tropu. Jeżdże Megi praktycznie od nowości już pare ładnych lat, lecz nigdy po za samą wymianą rozrządu i towarzyszącą temu wymianą pomp nie "macałem" przewodów od chłodnicy.Nie mam puntu odniesienia w mojej Megi.Dzięki Kolego za pomoc :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 Włączę się do dyskusji, bo była tu mowa o "butelce", to mój był pomysł, a zrodził sie w podobnych warunkach - twarde węże, sączenie płynu spod opasek zaciskowych na wężach do reduktora (mam LPG), a później nawet z reduktora na uszczelce. W serwisie twierdzili że jest wszystko w porządku - przedmuchów nie ma i już. Wtedy wydumałem tą butelkę i wyniki (bąbelki)zademonstrowałem w ASO. Nadal twierdzili, że przedmuchu nie ma, obecności babelków nie umieli uzasadnić. Ja metodę z butelką sprawdzałem tylko na drugim moim samochodzie - corolli i tu bąbelków nie ma żadnych. Jedyna różnica w układach chłodzenia jest taka, że w megance zbiornik wyrównawczy pracuje jako ciśnieniowy, a w chłodnicy (przynajmniej w mojej megance) pozostaje stale pęcherz powietrza (brak odpowietrznika) , a w corolli jako bezciśnieniowy, a chłodnica jest bez pęcherza powietrza. Dla mnie obecność bąbelkowania przez cały czas po otwarciu termostatu i przy temperaturze ok.90*C, może mieć tylko jedno wytłumaczenie - gdzieś do układu dostaje się powietrze i nie musi to być wcale uszczelka. Ja się przestałem tym przejmować, jeżdżę z butelką (z otwartym zbiornikiem) i skończyło się stałe uzupełnianie ubytków płynu. Bąbelkowanie można ewentualnie tłumaczyć jako bardziej intensywne parowanie, ale jeszcze nie wrzenie, ale tu nasuwa się następne pytanie - dlaczego nie mam bąbelków w corolli (podobne warunki temperaturowe), a w megance przy otwartym zbiorniku nie mam ubytków płynu. Wracając do dylematu kolegi. Jeżeli u kolegi nie ma odpowietrzenia chłodnicy, to węże będą zawsze twarde i to tym twardsze im większy pęcherz powietrza będzie w chłodnicy. I jeżeli po ustabilizowaniu się temperatury silnika (po przejechaniu np. 20 km) nie ma stałego wypływu powierza spod przykrywki na korku to nie ma się czym przejmować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kambol Opublikowano 15 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 (edytowane) robiłem już próbe z podłączonym manometrem,ciśnienie wzrastało do ok 0.9 bar . W WKŁ doczytałem się ,że zaworek w korku (brązowy) utrzymuje ciśnienie do 1.2 bar? ... Przy takim ciśnieniu przewody będą naprawde twarde,ale przy jakich wrunkach ciśnienie może aż tak wzrosnąc? Jakie "aż tak"? :D Zdaje się, że 1 bar, to niemalże 1 atmosfera (atm), czyli średnie ciśnienie atmosferyczne na poziomie morza. Zatem ciśnienie do zawrotnych 1,2 bar może wzrosnąć po niewielkim podgrzaniu cieczy w układzie. 1,2 bar, to ciśnienie robocze tego układu. Zdaje się, ze szukasz przysłowiowej dziury w całym. :D Może węże są twarde, bo są stare, albo zniszczone przez niewłaściwe płyny chłodzące. Edytowane 15 Lipca 2012 przez Kambol Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganelapua Opublikowano 15 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2012 Wita. Pisząc o "butelce" faktycznie miałem cichą nadzieję ,że Kolega się odezwie.Jakiś czas temu w innym poście napisałem o próbie jaką przeprowadziłem z "butelką" na innych samochodach.Wydawało mi się wtedy ,że Kolega się "obruszył" być może ton mojej wypowiedzi mógł zabrzmieć jako "poddający w wątpliwość" ale absolutnie nie miałem tego na celu.Jedyne miejsce którym moim zdaniem może "mieszać" się powietrze z płynem w tym układzie i to tylko we wstepnej fazie nagrzewania (brak ciśnienia), to połączenie górnego wężyka od zbiorniczka z obudową termostatu.Łatwo to sprawdzić wystarczy złapać za górny przewód chłodnicy i troche pościskać , wpierw słychac przelewanie płynu a pózniej przemieszczanie się bombli powietrza.Po otwarciu termostatu wypełnia się płynem więc powietrze raczej tamtędy sie nie dostaje.Oczywiście obserwacje nie biorą pod uwage faktu istnienia przedmuchów. Obserwowałem dziś jak wypływający płyn tym przewodem (przy mocno rozgrzanym silniku) i odkręconym zbiorniczku zaczynał się cofać po załączeniu wentylatora (wypływ do zbiorniczka minimalny) natomiast po wyłączeniu powracał w towarzystwie paru bombli powietrza (wypłynęły i już się nie pojawiały).Fakt nie ma miejsca przy zakręconym zbiorniczku. Wczoraj zrobiłem test "butelki" w Twingo -zbiorniczek ciśnieniowy lecz tam chlodnica ma mechaniczny odpowietrznik oraz dodatkowo rurkę.Bąbelkowało aż miło......w całym cyklu od zimnego do wentylatora,tzn jak wentylator zaczyna pracować płyn jest zasysany do butelki i bąbelków brak.U mnie też tak jest,nawet mocniej kręciłem wtedy silnikiem i bąble się nie pojawiają az do wyłączenia went.Z pod korka mi nie syczy nawet ja w upalny dzień przejechałem prawie 500 km.Od dziś pewnie troche będzie bo wymieniłem sprężynke w zaworku :D Tak mi to nie daje spokoju że jeszcze zrobie jeden test, zacisne górny przewód od zbiorniczka przy rozgrzanym silniku i zobaacze czy pojawią się w zbiorniczku bąble ,powinny dopłynąć dolnym ... Ostateczny krok profilaktyki to będzie przewiercenie zbiornika na chlodnicy i wkręcenie na stałe cienkiej rurki i połączenie z górnym przewodem zbiorniczka wyrównawczego.Dzięki za odpowiedzi i prosze jeszcze :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zdunman Opublikowano 16 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2012 meganelapua zmień korek naczynka wyrównawczego, ja miałem takie same objawy jak u Ciebie. Po wymianie korka koloru czarnego za 22PLN, odpowietrzyłem proforma jeszcze raz układ chłodzenia. Zakręciłem korem i problem zniknął. Górna rura od chłodnicy jest znacznie mniej twarda, potrzeba mniej siły żeby ją scisnąć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.