Arczi92 Opublikowano 18 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2013 Jestes z Mikołowa to moge ci dać nawet namiar na lakiernika co maluje mi za 150zł elenety i daje 2 lata gwaracji jak cos :lol: ja bym składał auto skoro od nowości w rodzinie a jakos wybitnie grośnie to nie wyglada. jeśli lampa lewa ma zerwane zaczepy pospawanie ich wynosi 30zł w Chorzowie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zawisza1980 Opublikowano 18 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2013 Mój kolega dostał strzała w lewy tył. Do wymiany klapa, lampa lewa, zderzak. Dodatkowo lekko odkształcił się lewy błotnik ale lekko oraz tylny pas do wymiany. Całą naprawę wycenili na 12 tys. Dostał z ubezpieczalni 5500zł. Megane kombi 2001 rok wycenili na niecałe 7000tys. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebcio76 Opublikowano 18 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2013 (edytowane) Skoro jesteś poszkodowanym to szkoda jest z OC to naprawa jest do 100% wartości pojazdu i dopiero gdy przekracza wartość auta to wtedy jest kasacja. Co do wypadku z pijanym to jest mały problem bo sprawa wlecze się długo bo ubezpieczalnia chce mięć wyrok sądowy orzekający winę. Często też odsyłają do Funduszu Gwarancyjnego, najlepiej mieć AC i niego skorzystać z późniejszym przerzuceniem szkody na Ubezpieczalnie z OC albo Fundusz gwarancyjny. Edytowane 18 Lutego 2013 przez sebcio76 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 19 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2013 Skoro była policja i wskazała sprawcę to ja nie widzę problemu z OC. To już ich sprawa o ściągnięcie z gościa. Na podstawie dokumentów z policji powinni rozliczyć szkodę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nitroskate Opublikowano 20 Lutego 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2013 (edytowane) Raczej jestem skłonny sprzedać to co zostało, naprawa już raczej nie przywróci 100% sprawności, a takim autem chciałbym jeździć. Edytowane 20 Lutego 2013 przez Nitroskate Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slawskip Opublikowano 20 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2013 pewnie i tak nie uda się Tobie kupić nic lepszego niż masz (za te pieniądze które dostaniesz od ubezpieczyciela). Zawsze możesz naprawić auto i sprzedać już naprawione. Poza tym naprawa zgodnie z technologią producenta jest w stanie przywrócić to auto do stanu praktycznie z przed wypadku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 20 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2013 Ubezpieczyciel gazownika musi Ci wypłacić odszkodowanie. To że kierujący był na gazie Ciebie nie obchodzi, natomiast ubezpieczalnia będzie chciała sciągnąć pieniądze z sprawcy. Jak będą sie ociągać, pisać i straszyć rzecznikiem ubezpieczonych i takie tam. A jeszcze ubezpieczyciel ma 30 dni od daty zgłoszenia szkody na wydanie decyzji. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kacper69 Opublikowano 20 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2013 Naprawę trzeba zacząć od oględzin rzeczoznawcy ze strony ubezpieczyciela, bo mogą podjąć decyzję o złomowaniu auta i wypłacie jego wartości sprzed szkody. A obserwując uszkodzenia , myślę że tak będzie, bo naprawa auta w ASO może dwukrotnie przekroczyć jego wartość. Znam przypadek, w 4 letniej meganie II była drobna stłuczka parkingowa, uszkodzone 2 drzwi, delikatnie , normalnie się zamykały i otwierały, do tego też delikatnie słupek pomiędzy drzwiami . Po ocenie rzeczoznawcy , ubezpieczyciel zabrał auto i wypłacił jego wartość, bo nie opłacało się go naprawiać, a auto było ubezpieczone na 22 tys zł. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nitroskate Opublikowano 21 Lutego 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2013 Za godzinę ma się spotkać z rzeczoznawcą, tak że dam znać jak to wyszło. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 21 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2013 (edytowane) Obecność policji w przypadku nietrzeźwego nie musi skutkować wypłatą odszkodowania-oni sporządzą wniosek do sądu który orzeknie winę a do tego czasu może być wesoło. Jeżeli nie byl nietrzeźwy to dostałby mandat (jego przyjęcie i nieodwołanie się jest równoznaczne z przyznaniem się do winy) a tutaj o winie najprawdopodobniej orzeknie sąd. Obym się mylił ale tak wyglądalo te 10 lat temu przy mojej przygodzie. Edytowane 21 Lutego 2013 przez pizza Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nitroskate Opublikowano 4 Marca 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2013 (edytowane) Mniej więcej tak właśnie jest-z tym że słyszałem że te sprawy trwają teraz o wiele krócej niż kiedyś, no chyba że będą jakieś niuanse. Dodano: 04 mar 2013 - 17:05 wart. auta bezpośrednio przed zderzeniem 10200 wart. auta w stanie uszkodzonym 2350 wysokość należytego odszkodowania 7850 Regulamin pkt. 5.6 -Prezes Edytowane 4 Marca 2013 przez Nitroskate Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Malyv8 Opublikowano 4 Marca 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2013 Bierz i całuj w rączki pki sie nie rozmyślili. :lol: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nitroskate Opublikowano 5 Marca 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2013 Dokońca nie wiem jak to jest ale wart. auta w stanie uszkodzonym 2350zł, to znaczy że biorą wrak i tyle za niego dostanę lub moge go sobie zostawić? A jeśli tak, to wydaje mi się że za to co zostało dostałbym więcej? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 5 Marca 2013 Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2013 (edytowane) Dostajesz różnice wartością na jaką auto wycenili przed wypadkiem i po wypadku. I po temacie. No chyba że mają kupca na wrak, bo tak też może być. Edytowane 5 Marca 2013 przez aston76 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 6 Marca 2013 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2013 No chyba że mają kupca na wrak, bo tak też może być. Ubezpieczalnia zwykle również znajduje kupca, nie wiem jednak czy da się z nim "negocjować" cenę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi