Booyaka Opublikowano 25 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2013 witam, Moje Megane 1.6 8v 90KM przestało działać na gazie. Po przełączeniu efekt jest taki, jakby odcinało paliwo i silnik gaśnie, no chyba że popiszę się refleksem i z powrotem przełączę na benzynę. Stało się tak jak wyjeździłem gaz do końca (silnik już przygasał), przełączyłem na benzynę i dokulałem się na stację. Po zatankowaniu odechciało mu się na gazie pracować. Instalacja była montowana w Holandii, skąd samochód został sprowadzony, niestety nie znam jej producenta. Wcześniej miałem już z nią podobny problem, ale wystarczyło poruszać kablami przy komputerze od gazu. Wtedy też nie było słychać charakterystycznego cyknięcia, tj. otwarcia zaworu. Teraz zawór cyka, a jak samochód po przełączeniu na gaz zgaśnie to trzeba trochę pokręcić, żeby odpalił na benzynie (czasem solidne trochę), wydaje mi się, że w takim razie silnik zalewa się gazem. Przy wcześniejszym nie łączeniu kabli gasł po przełączeniu ale odpalał normalnie. Przy przełączaniu podczas jazdy efekt taki sam-jakby odcinało paliwo. Możliwe, że zassało jakiś syf z butli i coś się przytkało? Mogę to sprawdzać we własnym zakresie czy pozostaje tylko wizyta u gazownika? z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MB17 Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Z tego co piszesz to wygląda jakby go zalewało gazem, więc to może kwestia regulacji instalki. Moim zdaniem musisz o gazownika podjechać, bo sam to się możesz z tym długo męczyć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sylwekdm Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Pewnie parownik (reduktor-nie napisałeś która generacja) powiedział: dość! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Booyaka Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Jesteście pewni, że to może być coś grubszego? Niestety instalacja była montowana w Holandii, skąd samochód został sprowadzony i żaden z gazowników z mojej okolicy nie chce się za nią brać. Zauważyłem, że na jakimś zaworze przy parowniku odczepił się chyba kabelek-jutro postaram się dodać zdjęcie. Jak pokazałem to jednemu gazownikowi (jedyny, który chciał w ogóle spojrzeć pod maskę) to stwierdził, że to przez to. Podobno jest to jakaś cewka i ciężko to będzie do niej lutować, więc najlepiej wymienić. Mechanik sprawiał jednak wrażenie strasznego partacza, więc wolałbym polutować to we własnym zakresie bez wymiany samego elementu (tzw. cewki). Orientujecie się może, czy same objawy pasowałyby do tego typu uszkodzenia? Wcześniej instalacja nie sprawiała żadnych problemów, samochód na gazie chodził równie dobrze co na benzynie. Oczywiście nie wliczam w to jakiegoś strzału raz na tysiąc kilometrów przy mocnym wciśnięciu gazu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2013 Jak do cewki nie dochodzi napięcie, to nie otworzy ona elektrozaworu. Jak nie otworzy elektrozaworu, to gaz nie będzie dochodził do reduktora. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Booyaka Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2013 (edytowane) Reduktor to ta część, która rozdziela gaz na poszczególne cylindry? Bo w tej instalacji czegoś takiego nie ma. Z parownika idą trzy grube przewody, dwa od obiegu wody i jeden od gazu, który idzie do jakiejś części wstawionej w dolot. Zauważyłem jeszcze, że po przekręceniu zapłonu syczy pod maską. Dźwięk, jakby coś się rozszczelniało i schodziło ciśnienie-czuć wtedy gazem. Przepraszam za tragicznej jakości zdjęcia, jednak nie mam żadnego aparatu pod ręką. Może jednak w czymś pomogą. Tak wygląda część wczepiona w dolot, przez którą dochodzi gaz. Przewód do niej idzie od parownika. A tutaj zdjęcie parownika, strzałką zaznaczona część, którą mechanik nazywał cewką. W kółkach urwany kabel i miejsce, gdzie był docelowo zamocowany. Teraz pytanie, czy jak odkręcę tą cewkę to nierozszczelnie czegoś i nie poleci czasem gaz? Mogę ją po prostu wykręcić, polutować i założyć z powrotem? Edytowane 27 Kwietnia 2013 przez Booyaka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Reduktor, parownik, to to samo (w uproszczeniu, jest to nazywane zamiennie ale oznacza to samo). Na pierwszym zdjęciu jest mieszalnik gazu, na drugim nie jestem w stanie powiedzieć co jest. Jak coś Tobie syczy pod maską i czuć gazem, oznacza że masz nieszczelność. Wyeliminuj najpierw tą nieszczelność. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MB17 Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Parownik i reduktor to to samo. Cewke możesz wyjąć, bo przecież póki nie przekręcisz kluczyka i wielozawór w butli nie otworzy się to gaz nie poleci. Wydaje mi się, że znalazłeś winowajcę problemów. PS tak to niestety jest z tymi holenderskimi instalacjami, że nasi partacze nie chcą tego serwisować Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Booyaka Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Zlokalizowałem o co chodzi z tym syczeniem. Po prostu po przekręceniu kluczyka puszcza gaz w dolot, z tego co mówicie to przez ten mieszalnik. Prawdopodobnie stąd te problemy z późniejszym zapłonem. Instalacja jest tak skonstruowana, że zawsze odpala na benzynie i po kilku sekundach przełącza na gaz, więc nie wiem dlaczego teraz po przekręceniu kluczyka puszcza trochę gazu, później odpala na benzynie, przełącza się na gaz i gaśnie. Może komuś ta sytuacja coś podpowie. W każdym razie nie ma co się nad tym grubiej zastanawiać dopóki nie polutuję tych kabli, dam później znać co się będzie działo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Jeżeli jest tak, jak mówisz, to sterownik silnika przyzwyczaił się, że odpala na benzynie i gazie jednocześnie. Również pracuje na gazie i benzynie, przy pracy tylko na benzynie. Później silnik dostaje sam gaz i to jest dla niego zbyt gwałtowne, aby mógł pracować poprawnie i gaśnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Po prostu po przekręceniu kluczyka puszcza gaz w dolot Jak długo po przekreceniu kluczyka puszczany jest gaz w dolot? Że coś jest nie tak to na pewno. W mojej pierwszej instalacji gazowej I gebneracji (a tu taka chyba jest), jeżeli przełącznik był ustawiony na prace na gazie, to po właczeniu zapłonu przez 5 sek gaz był puszczany do dolotu. Jeżeli w ciągu tych 5 sek. nie nastąpiło kręcenie wały i generowanie iskry dopływ gazu był wyłaczany i właczany był ponownie z jak zaczęła być generowana iskra. Gdy silnik z jakiegoś powodu zgasł i nie został natychmiast zakręcony, to po 5 sek też następowało odcięcie gazu. Tu prawdopodobnie jest podobnie,że centralka (prawdopodobnie w przełaczniku) nie dostaje impulsów, że jest generowana iskra i nie otwiera gazu po przełączeniu na benzynę. Dlatego jak długo jest puszczany gaz w dolot po przekręceniu kluczyka. Być może, że ten utwany przewód jest tego przyczyną, nie widząc tego nie mogę powiedzieć do czego powinien być podłaczony. U mnie sygnał generowania iskry był brany z przewodu "przyklejonego" do przewodu WN. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.