pawel1971 Opublikowano 21 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2009 ja auto sprowadziłem z holandii zagazowane , butla jest w kole zapasowym a dodatkowy VIN mam nabity w bagażniku z prawej strony i na przeglądzie nikt nie wnikał kto go nabił, a prawdą jest że nr. nabity jest jeszcze w innych miejscach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelli Opublikowano 12 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2009 hmmmm... Na czym?? Bo szukalem i drugiego nie znalazlem. To tak jak u mnie :cry: nie mogę znaleźć numerów na kielichu - a może w tej wersji nie nabijali numerów :roll: sam nie wiem ...... przejściówka marzec 1999 r. I też mam kłopot jak wstawić LPG Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bhtom Opublikowano 12 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2009 Niestety, moja wersja ma tylko w kole... Butlę LPG podobna można zamocować tak, że będzie widać numer. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelli Opublikowano 12 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2009 Dzięki za info. Jakbyś mógł to zrób fotkę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bhtom Opublikowano 13 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2009 Ja mam jeszcze niestety tak zamontowaną butlę, że numerów nie widać. Byłem jednak u gazownika który mi zakładał i powiedział, że można butlę zamocować wyżej na jakiś profilach, tak aby można było przy pomocy lusterka odczytać numery. Jedynym minusem jest to, że wtedy butla będzie trochę wystawała z "pojemnika" na koło zapasowe :cry: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 13 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2009 To tak jak u mnie nie mogę znaleźć numerów na kielichu - a może w tej wersji nie nabijali numerów :roll: sam nie wiem ...... przejściówka marzec 1999 r.I też mam kłopot jak wstawić LPG numery masz we wnęce koła rezerwy. Jak robiłem przymiarki do montażu gazu (na szczęście pracuje blisko i nie opłaca się montować podtlenku LPG ) gaziarz radził jechać na przegląd do danej stacji kontroli (chyba , że ktośod lat w tej samej robi) przed montażem, wrzucają autko do systemu , montujesz gaz i potem już nie sprawdzają (na tej samej stacji) po raz N-ty numerów auta w aucie. I tak przechodzi. [ Dodano: 2009-06-13, 23:36 ] Ja mam jeszcze niestety tak zamontowaną butlę, że numerów nie widać. jedź na przegląd do tej samej stacji diagnostycznej co zawsze lub ostatnio, prawdopodobnie gdy zobaczą Cie w systemie nawet nie podejdą do numerów w bagażniku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ojciec_77 Opublikowano 29 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2010 witam mam ten sam problem z przeglądem diagnosta każe mi jechać po opinie rzeczoznawcy aby dał decyzje że takie nr VIN są ok a mam je na podłodze po prawej stronie przy wnęce na koło choć miałem dowód rejestracyjny Holenderski i tam jest napisane że auto zagazowane i nr VIN jest na podłodze a nie wnęce oczywiście dowód po tłumaczeniu ze wszystkimi stemplami tłumacza przysięgłego itd itp. Auto posiadam rok a przegląd już nieważny 3 miesiące twierdzą diagności że nr VIN ma być pod butlą a tu kuku niema jest chyba powiększona komora na butlę holenderską bo ja mam już polską i jest zamontowana w dodatkowym koszu i o to że jest tak zrobione to się chyba czepiają i co wy na to panowie Jak to przeczytać? [ ,,,,, ..... ????? !!!!! ] - tu masz trochę znaków interpunkcyjnych, kopiuj i korzystaj do woli. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bhtom Opublikowano 30 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2010 Ja, tak jak pisałem wcześniej, mam numery w kole. Jak na razie nikt się nie czepiał, jeżdżę na przeglądy na tą samą stację i na razie jest OK. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelli Opublikowano 30 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2010 witam mam ten sam problem z przeglądem diagnosta każe mi jechać po opinie rzeczoznawcy aby dał decyzje że takie nr VIN są ok Poszukaj jakiegoś "znajomego" diagnosty Na pewno jakis kolega, kolegi albo "Edka żony brat rodzony" jest diagnosta. A co do opinii jeżdżenia na ta samą stację diagnostyczną - to ostatni mi mruczeli mimo że 3 raz z rzędu u nich robiłem przegląd ... ale w końcu podbili przegląd Zależy na jakiego "typa" się trafi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 30 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2010 Jest rozwiązanie, takie samo jak przy autach odzyskanych po kradzieży. Trzeba napisać wniosek do Wydziału Komunikacji podległego Starostwa, aby umożliwili - wyrazili zgodę i wydali zlecenie na nabicie (tych samych) numerów nadwozia w innym dostępnym miejscu. We wniosku trzeba podać powód, że dotychczasowe miejsce jest trudno dostępne i problematyczne z uwagi na ... mp. planowane zamontowanie butli gazowej w tym miejscu. Jeśli wyrażą zgodę, dostajesz zlecenie, wykonują to od ręki w ustalonych przez Nich stacjach diagnostycznych. Problemem jest to, że nie muszą wyrazić zgody, to trochę kosztuje i na każdy przegląd trzeba wozić ze sobą tą decyzję ze starostwa ..."że zostały nabite". Nie muszą wyrazić zgody, bo auto nie pochodzi z kradzieży, ale jeśli ma się znajomego... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelli Opublikowano 31 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 31 Grudnia 2010 Z tego co wiem to to "trochę" kosztuje .... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 31 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 31 Grudnia 2010 Zygmunt Małek, Jest też prostsze - w ASO sprowadzą oryginalną naklejkę na słupek i nie jest to jakaś strasznie droga impreza. Będzie wszystko cacy i legalnie a tu jakieś kombinacje proponujecie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelli Opublikowano 1 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2011 Ale naklejka na słupek nie jest dla diagnosty ważna (tak twierdzą). Dla nich tylko nabijane numery. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 1 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2011 Zgadzam się Prezesie, ale kolega (dużo wyżej niż pawelli), napisał, że diagnosta u niego nie jest zainteresowany naklejką. To co napisałem, nie musi być stosowane, można spróbować zmienić diagnostę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 1 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2011 Tak jak piszecie, wszystko zależy od diagnosty. U mnie w Scenicu spojrzał na naklejkę na słupku i powiedział, że jest ok. Inny diagnosta, podczas przeglądu zerowego Xsary nie mógł znaleźć tabliczki znamionowej to się nie zastanawiał, powiedział żeby wyrobić zamiennik i po sprawie. Zamiennik wygląda jak zwykła blaszka z wybitymi numerami (jak w ciągnikach rolniczych z lat 70-80 tych :) ). można spróbować zmienić diagnostę. Tak będzie najszybciej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.