damian_opole Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 Witam. W związku z tym,że za tydzień wyjeżdzam do Holandii na zarobek to mam pytanie.Czy trzeba jakoś specjalnie przygotować auto do dłuższego postoju?Nie będzie miał kto nim jeździć ani odpalić od czasu do czasu. Znajomym nie chcę zostawiać kluczyków,bo wiadomo jak to jest,coś się zepsuje czy cokolwiek innego i nie będzie winnego. Auto będzie stało około 6 miesięcy jak narazie.A samochodem boję się tam jechać,bo jakby coś się zepsuło czy jak to będzie lipa. Z góry dzięki za pomoc;) Pozdr Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukwisz Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 (edytowane) Wydaje mi się że autko powinno się raz na jakiś czas odpalić (do nagrzania silnika) by silnik się przesmarował. Zostawiasz w garażu czy na dworze? Na pewno zostawiłbym zatankowane do pełna i to jakimś dobrym paliwem (jakieś vpower czy ultimate) Edytowane 22 Maja 2014 przez lukwisz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 22 Maja 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 (edytowane) Na dworze niestety.Garaż u babci jest,ale zajęty;( No właśnie mam w tym problem,że nie będzie miał kto odpalać. Edytowane 22 Maja 2014 przez damian_opole Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukwisz Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 To może jednak zabierz megi ze sobą? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 22 Maja 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 Trochę się boje brać.Chodzi mi o naprawy głównie,ale też o to,że jednak Polacy odbierają Holendrom pracę i jak zobaczą auto z polskimi tablicami to może być krucho;( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukwisz Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 Z drugiej strony jak zostawisz tutaj auto na tak długo pod chmurką to może się to odbić na jego kondycji. Gdyby ktoś je przepalił od czasu do czasu i kawałek się przejechał to co innego. A może tam na miejscu zdejmuj tablice jak będziesz zostawiać samochód na dłużej;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 Auta się szybciej starzeją jak stoją. Najlepiej postawić auto na kołkach, aby nie niszczyły się opony. Jest to też dobre dla zawieszenia, bo jest luźne. Silnik można zalać olejem przez świece i ręcznie parę razy obrócić (powtarzać co miesiąc). Akumulator naładować i odstawić w ciepłe miejsce, i raz w miesiącu doładować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 Wymyślacie koledzy, nic mu się nie stanie jak postoi te 6 miesięcy. Bardziej bym się obawiał tego że jakaś łazęga zainteresuje się samotnie stojącym samochodem. Mogą się też nim zainteresować różne futrzaki. Poza tym można się spodziewać tego lata burz z gradem. Wstaw auto do garażu, nawet wynająć Ci się będzie opłacać. Swoją drogą zabrał bym Megi ze sobą, może się tam przydać. Z tym, że należało by szybciutko wymienić olej, albo zabrać ze sobą, łącznie z filtrem i odpowiednim kluczem do odkręcenia korka. Do tego przeglądnąć hamulce. Jak wiesz i umiesz robić drobne naprawy, np. wymianę klocków hamulcowych, to możesz kupić i wziąć ze sobą. Skrzynka z kluczami i ewentualne części nie zajmują wiele miejsca, a jadąc autem na pewno gdzieś to sobie upchnisz. Gwarantuję Ci, że więcej pojeździsz tym autem w Holandii niż w Polsce. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 22 Maja 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 (edytowane) Oczywiście jeśli zdecyduję sie jechać autem to pierwsze co to ląduje u mechanika. Nawet jeśli miałbym wydać wszystkie oszczędności na naprawy to wolę to zrobić tu na miejscu i mieć z głowy niż tam bulić. Klocki,tarcze,amortyzatory i jakieś bzdety z zawieszenia zmieniał tato przed oddaniem mi Megi ,to będzie jakieś 30-35kkm,żebym mu nie marudził,że jak mi dał auto to od razu koszta mnie czekają;) Rozrząd ma około 20kkm. Olej i tak mnie czeka w najbliższym czasie więc załatwię to za jednym razem. Podłączymy autko do kompa i zobaczymy ogólnie co tam jest grane. A za takie naprawy jak hamulce to jednak wolałbym się nie brać hehe;) Edytowane 22 Maja 2014 przez damian_opole Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rxe.Megane Opublikowano 22 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2014 sprzedaj w cholere Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 23 Maja 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2014 Hehe,dokładnie to samo powiedziała moja mama :) Z jednej strony szkoda mi sprzedawać,jednak od 10lat w domu:)Ale z drugiej strony marzy mi się Megane III w błękitnym kolorze i z mocniejszym silnikiem :) Za moją Megane i tak więcej niż 10k pewnie nie dostane :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 23 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2014 Myślisz, że w tydzień sprzedasz? Trudno będzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 23 Maja 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2014 Nie no sprzedaż na razie odpada dopóki nie zarobię na brakującą mi kwote:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 23 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2014 Witajcie, Może i sprzeda -> numer na "wyjeżdżam i pilnie sprzedam" :) Wracając jednak do meritum... Jestem zatrudniony w firmie, gdzie pracuje się na kontraktach, gł. zagranicznych. Sam byłem w Finlandii ok. pół roku, ale głównie to ludzie jeżdżą do właśnie Holandii - Europoort Rotterdam (nie jest tak źle z tym nielubieniem Polaków). Samochody zostawiają wówczas na parkingu firmowym, jeśli oczywiście ktoś nie ma gdzie. Niektórzy zostawiają kluczyki kolegom z pracy, którzy przepalą samochód raz na tydzień. Dotyczy to dosyć dużej grupy ludzi, nigdy nie słyszałem, żeby komuś coś się z autem stało. W kwestii podróży do Holandii, to ja bym się niczego nie obawiał. Ode mnie z pracy ludzie jeżdżą swoimi samochodami w kilka osób, gdyż tam na miejscu rzekomo są jakieś przepisy, które uniemożliwiają legalne poruszanie się w celach prywatnych autem służbowym. Dlatego warto mieć swój transport. Faktycznie nowego Civica parę lat temu koledze ktoś tam rysnął, ale tak, to nie było żadnych większych incydentów (nikt nie zdejmował tablic :) ). Nawet >10-letnim Puntem (silnik JTD) 3-4 razy znajomi tak jeździli i auto jak najbardziej się sprawdziło. Inna sprawa, że auto można także naprawiać na miejscu - co przy zarobkach tamtejszych niekoniecznie jest takie drogie -> przykład z Finlandii: szybka naprawa turbiny w Fordzie Connect'ie - ok. 120 €. Wymiana katalizatora z katalizatorem w Focusie, to już było 1200 € - zrobiliśmy to sami. Nie bać się, jechać i korzystać z auta, a jakby co, to 6 m-cy postoju go nie zabije. Pzdr., konwil Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 23 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2014 Zatankuj do pełna, akumulator do domu i po sprawie. Jak ci chuliganeria nie porysuje a małolaci nie okradną, to nic jej nie będzie. Może jeszcze antenę odkręć i schowaj a sąsiadom powiedz, że wracasz więc niech nie powiadamiają straży miejskiej o porzuconym samochodzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.