gimak Opublikowano 20 Listopada 2015 Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2015 Zakręcenie zaworu na butli i wypalenie gazu z instalacji lub pojeżdżenie 1 dzień tylko na benzynie i sprawdzenie na drugi dzień czy problem wystąpi. To czy reduktor smrodzi do dolotu łatwo sprawdzić. Po zgaszeniu silnika pracującego na gazie zdjąć wężyk z reduktora prowadzący do dolotu, na jego miejśce nałożyć inny wężyk i koniec wstawić do wody. Jak będą bąbelki, to już nie wymaga dalszego komentarza. W podobny sposób można sprawdzić wtryskiwacze gazowe, ale tu już jest więcej zachodu ze zdejmowaniem wężyków (przynajmniej u mnie). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 20 Listopada 2015 Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2015 OK, opcja z przejechaniem się na benzynie jest chyb najłatwiejsza i tak też zrobię przy najbliższej okazji. Dzięki za sugestię :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Barył Opublikowano 25 Listopada 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2015 Kolego droopy a jaki silniczek kupiłeś? Oryginał Magneti Marelli VDO czy jakiś zamiennik za 30zł (nawet za więcej pln. to jeden kij)? Jeśli zamiennik to może być to wina silniczka. Jako że jest to dość delikatny mechanizm i precyzyjny zamienniki nie działają jak powinny. Silnik może mieć problem przy odpaleniu szczególnie jak jest zimno na dworze, obroty mogą być za wysokie lub za niskie, przy puszczeniu gazu mogą spaść za nisko, zbyt gwałtownie itp. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 25 Listopada 2015 Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2015 Tak kupiłem zamiennik, Magneti kosztuje prawie 200zł, VDO ponad 200... kupiłem taki ze średniego przedziału, nie najtańszy, ale i nie najdroższy, nie pamiętam teraz jaka firma niestety. Pojeździłem trochę na benzynce, ale nie korzystanie z gazu i zakręcenie zaworu nic nie zmieniło. O dziwo wczoraj i dzisiaj odpalił normalnie, bez pomocy, a znów korzystam z gazu. Zobaczymy co będzie, na razie niby jest OK. Sam silniczek jako taki sprawuje się bardzo dobrze, bo silnik pracuje równo na jałowym biegu, przed wymianą miał jazdy, że na jednym skrzyżowaniu trzymało prawie 1500 obrotów, dwa skrzyżowania dalej było OK, a na jeszcze następnym miał 1200 obrotów, od wymiany tutaj jest wszystko dobrze, tylko to wkurzające pomaganie przy odpalaniu się pojawiło i teraz zniknęło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rommie Opublikowano 22 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2016 Witam koledzy. 1.6 16v K4M 700 Miał ktoś taki problem ?: Sparciała uszczelka pod czujnikiem MAP - falowały obroty w niekreślony sposób. Uszczelka wymieniona i uszczelniona. Przy okazji czyszczenie krokowego. Oryginalny VDO. Został on wyjęty następnie na zewnętrznym testerze wysunięty do końca, rozłożony na czynniki pierwsze i dokładnie umyty. Złożony i wsunięty na zewnętrznym testerze - nie ma mowy o jakimkolwiek wciskaniu na siłę palcem czy cokolwiek innego. Autko odpalone trzymało około 1300obr następnie obroty spadły praktycznie od razu do 900 i tak chodził przez godzinę i teraz utrzymuje równo 700obr. W sumie zawsze tak trzymał. Odpala od strzału i ładnie trzyma obroty ale jak się go wkręci i puści gaz to obroty spadają do około 400obr/min by po chwili pomału wrócić na 700obr. Nie gaśnie tylko spadają obroty. Za każdym dodaniem gazu tak się dzieje. Dolot jest szczelny idealnie, EVAP przetestowany i sprawny w 100%. Cewki beru i świece NGK wymieniane 350km temu. Stało się to po uszczelnieniu dolotu - uszczelka MAP sensora padła. Ma ktoś pomysł co może jej dolegać ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 22 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2016 (edytowane) A zrobiłeś już trochę kilometrów po czyszczeniu silniczka krokowego czy tylko tyle że godzinę auto chodziło bez dotykania pedału gazu? Jak nie to daj mu trochę czasu, zrób z 50km i jak się nic nie zmieni to wtedy zacznij szukać :) Edytowane 22 Marca 2016 przez droopy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Barył Opublikowano 22 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2016 Może przy czyszczeniu silniczka użyłeś złego smaru, przez co silniczek ma ciężej i reaguje wolniej. Możesz odłączyć akumulator by zrobić reset kompa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rommie Opublikowano 22 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2016 (edytowane) Przejechane około 30km w tym kilka odpaleń i gaszeń silnika. Może to za mało... Poczekamy zobaczymy, nie gaśnie więc nie przeszkadza tylko zapala się kontrolka od ładowania a to trochę denerwuje i czasami stracha napędza czy już zgasł czy jeszcze nie ;) Smar użyty do krokowego to ŁT-43 Edytowane 22 Marca 2016 przez Rommie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 28 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2016 Gratuluję pomysłu użycia smaru stosowanego do łożysk. Pod wpływem temperatury wytopi się. Zrób jak najszybciej tam porządek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Barył Opublikowano 28 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2016 Smar użyty do krokowego to ŁT-43 I wszystko jasne. Ten smar zupełnie nie nadaje się do tego celu. Jest za gęsty, za lepki, stąd Twoje problemy. Silniczek krokowy to dojść precyzyjne urządzenie, bolec wysuwa sie o określona precyzyjnie odległość i z odpowiednią szybkością. W tym momencie zalepiłeś cały mechanizm złym smarem co powoduje spowolnienie ruchów posuwu i złe działanie całego silniczka. Jedynym rozwiązaniem jest rozebranie krokowca, dokładne wymycie i użycie odpowiedniego smaru. W oryginale jest tam jakiś biały smar, ale czy to zwykły biały smar czy z dodatkiem teflonu czy jeszcze coś innego to nie wiem, a być może sprawdzi się tam smar silikonowy. Nie wiem nie testowałem. Smar w silniczku musi zapewniać dobry poślizg i dobrze trzymać się elementów, ale nie może być bardzo lepki, ani zbyt płynny (silniczek krokowy się nagrzewa i zły smar może z niego wyciec). Z kolei zima jak smar będzie gęsty, nie odpalisz auta. W najgorszym wypadku jak nie uda Ci się zreanimować poprawnie krokowca czeka Cię wymiana. Nowy oryginał ok 200zł jak dobrze poszukasz. Przy okazji czyszczenie krokowego Jeśli coś działa prawidłowo, nie należy tego ruszać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slawinci Opublikowano 8 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2016 (edytowane) Witam. Nie miałeś pod ręką WD-40. Wystarczy parę razy zapalić i zgasić a powinien się sam ustawić. Edytowane 8 Kwietnia 2016 przez slawinci Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Barył Opublikowano 10 Kwietnia 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Kwietnia 2016 (edytowane) Silniczek ustawi się bez zapalania, wystarczy kilkakrotnie włączyć zapłon, ale silnik musi być gorący, bo tylko wtedy komputer reguluje pozycję krokowego. WD-40 się do tego nie nadaje Edytowane 10 Kwietnia 2016 przez Barył Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 30 Maja 2016 Udostępnij Opublikowano 30 Maja 2016 (edytowane) Po dłuższej przerwie chcę się podzielić moimi aktualnymi spostrzeżeniami odnośnie niepoprawnych obrotów silnika w mojej megance i przy zimnym silniku. Nie będę przytaczał całej historii, ale w skrócie: - po wymianie sondy przy zimnym silniku i przy niskiej temperaturze zewnętrznej było falowanie wolnych obrotów, teraz raczej nie ma falowania ale wolne obroty na zimnym silniku potrafią się trzymać na poziomie 2500. Dzieje się tak po ruszeniu przepustnicy. Zgaszenie silnika i po ponowne jego odpaleniu obroty są normalne do czasu ponownego ruszenia przepustnicy. Dotychczas winiłem za to silniczek krokowy. Różne kombinacje z ustawianiem (adaptacją) i wymianą silnika krokowego) nie dawały pozytywnych rezultatów więc zacząłem sprawdzać wpływ czujników temperatury i ciśnienia powietrza w kolektorze dolotowym. W moim przypadku odłączanie czujnika temperatury nie miało żadnego wpływy na zachowanie się obrotów silnika. Odłączenie czujnika ciśnienia powodowało momentalny spadek obrotów do normalnego poziomu jak przy nagrzanym silniku - trochę niższe niż powinny być przy silniku niedogrzanym, a praca silnika nie była zbyt stabilna (tak jakby wypadały cykle pracy). Po podłączeniu czujnika ciśnienia obroty automatyczne jadą do góry. Natomiast przy innej kombinacji polegającej tylko na wyjęciu czujnika ciśnienia z kolektora dolotowego i zatkaniu otworu po nim i odpaleniu silnika wolne obroty są mniej więcej normalne i praca silnika jest stabilna. Zmiana położenia przepustnicy powoduje zmianę obrotów, ale po jej zamknięciu obroty wracają do normalnej wielkości. Po wyjęciu wtyczki z czujnika ciśnienia powodowało niestabilną pracę silnika, a jego ponowne wpięcie stabilizowało pracę silnika, ale bez zmiany wolnych obrotów. Sprawdzałem wskazania czujnika ciśnienia, reaguje na zmianę otwarcia przepustnicy, ale nie wiem czy ta reakcja jest poprawna. Na podstawie tych obserwacji przypuszczam, że przyczyną tych (przynajmniej moich) kłopotów jest niestabilny sygnał z czujnika ciśnienia. Nie mam w tej chwili możliwości zweryfikowania tego przez podmianę go na inny - sprawny, bo takim nie dysponuję. Samochód mam do dyspozycji od czasu do czasu i to na krótko, więc dlatego to tak długo trwa. I jeszcze jedno podczas tych eksperymentów z wyjętym czujnikiem ciśnienia, był taki moment, że odpalony silnik natychmiast gasł i trzeba było go trzymać z lekkim naciśnięciem pedału gazu. Takie zachowanie było typowe dla silniczka krokowego, jak się nie otworzył (grzybek się całkiem wykręcił i zatkał przelot). Tu też mogło dojść do sytuacji, że silniczek krokowy po włączeniu zapłonu nie podniósł grzybka do góry (powód na razie nie znany). Napisałem o tym dlatego, żeby przy kłopotach z wolnymi obrotami nie skupiać się głównie na silniku krokowym, czyszczeniu przepustnicy lub lewym powietrzu. Dodano: 30 maj 2016 - 08:10 Uzupełniam to co napisałem wcześniej. Wczoraj rano jeszcze raz silnik podpiąłem pod DDT2000 i sprawdziłem jak zachowuje się ciśnienie w kolektorze dolotowym i tak: Silnik zimny. Po włączeniu zapłonu ciśnienie w kolektorze 0.996 bara (ciśnienie atmosferyczne wskazane przez program 0.998 bara) Po odpaleniu silnika (bez dotykania pedału gazu) ciśnienie spadło do ok. 0.380-0.378 bara i tak się trzymało, obroty silnika stosownie do temperatury silnika ok 1000.Pod dodaniu gazu, ciśnienie na moment spadło do ok. 0.2 bara (pik) i podniosło się powyżej 0.4 bara. Po zwolnieniu pedału gazu obroty na moment spadły i podniosły do ok. 2000, a ciśnienie w kolektorze dolotowym ustaliło się na ok. 0.320-0.325 bara - czyli niżej. Po zgaszeniu silnika i jego ponownym odpaleniu sytuacja się powtórzyła - ciśnienie w kolektorze rzędu ok. 0,38 bara, po ruszeniu pedału gazu obroty znowu pojechały w górę, a ciśnienie ustaliło się na podobnej wysokości jak poprzednio. Przy rozgrzanym silniku przy wolnych obrotach rzędu 760-780 (wg DTT2000, wskazówka obrotów na desce stała w miejscu) ciśnienie w dolocie było ok. 0.38 bara i po manewrach z pedałem gazu, po jego zwolnieniu wracało do tej samej wartości 0.38 bara. To by potwierdzało moje przypuszczenie, że przyczyną kłopotów obrotami może być czujnik ciśnienia powietrza, ale żeby być w 100% pewnym, trzeba sprawdzić jakie są wskazania ciśnienia z innym czujnikiem ciśnienia i jak wtedy będą się zachowywały wolne obroty na zimnym silniku. Edytowane 29 Maja 2016 przez Prezes Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.