olmas Opublikowano 5 Września 2015 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2015 (edytowane) Oto dowód 1 i dowód 2. No i jeszcze dowód 3. (post 14 od góry). Abyśmy się dobrze zrozumieli, ja jeszcze tego nie robiłem w Scenicu III, tylko w Scenicu II. Na razie przygotowuję się technicznie, sprzętowo i "wiedzowo". Tarcze już czekają. Wymiana nastąpi w tym lub przyszłym tygodniu. Dodano: 03 wrz 2015 - 14:22 Sam za hamulce to bym się nigdy nie zabrał (nawet bez kompa) :) A dlaczego? Przecież to żadna filozofia. Nie ma co się bać. Przy tej wymianie jedynie co potrzebne, a czego na codzień nie używasz to klucz dynamometryczny. Reszta roboty to tylko "zgrabność" manualna. Dodano: 05 wrz 2015 - 18:39 Jestem po wymianie klocków i tarcz tylnych w Renault Scenic III Ph I 2009, 1,9 Dci. Dla szukających szczegółowych informacji napiszę, że na 100% nie potrzeba żadnej ingerencji Clipa. Wystarczy zwolnić ręczny przed wyłączeniem silnika. Nie trzeba podawać żadnych 12V na silniczek - serwo motor tylnego hamulca ręcznego, wystarczy zastosować procedurę opisaną przeze mnie kilka postów wcześniej. Dodatkowo, na wszelki wypadek odłączyłem akumulator przed robotą. Po złożeniu w trakcie jazdy nic się nie grzeje, dobrze hamuje, nie ma żadnych problemów. Piasta - tarcza hamulcowa, przykręcana jest momentem 220 Nm (nie 280 Nm!) lub 22 daNm, zgodnie z instrukcją serwisową i kluczem 36 mm. Jarzmo zacisku przykręcane jest na klucz torx T60 (moment 80 Nm lub 8 daNm). Zestaw tarcz zakupiony poprzez http://www.renault-czesci.pl/ nr Renault 432007556R nie zawiera dekielków, zaślepek piasty oraz nakrętki piasty. U mnie oryginalna nakrętka piasty jest wielorazowego użytku (nie zawiera teflonowego pierścienia blokującego gwint, uniemożliwiającego odkręcanie nakrętki) nie jest kontrowana, zaginana na końcu, zabezpieczana zawleczką ani lakierem. Nie miała żadnej dodatkowej blokady, widocznie takiej nie potrzebuje. Jeżeli chodzi o cofanie tłoczka hamulcowego to metoda ścisku stolarskiego i klucza do szlifierki tutaj nie zdaje egzaminu. Po pierwsze ścisku nie można ścisnąć z uwagi na plastikową obudowę silniczka. Po drugie, wgłębienia, frezy na tłoczku są na tyle niewielkie że nie można ich chwycić kluczem. Klucz wyślizguje się. W celu zaoszczędzenia czasu i nerwów proponuje zakupić zestaw do tłoczków. Ja poradziłem sobie dzięki drugiej parze rąk Wtedy należy jednocześnie kręcić tłoczkiem (np kombinerkami nastawnymi) i go wciskać. Uważać na gumową osłonę tłoczka aby nie przyszczypać. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania to śmiało, puki jeszcze pamiętam Edytowane 5 Września 2015 przez olmas Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.