herrscher Opublikowano 17 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 (edytowane) Witam, Dwa dni temu autko mimo niskich temperatur odpalało bezproblemowo. Dzisiaj, przy próbie odpalenia auta zaskoczyło na 1,5 sek i nagle silnik gwałtowanie zgasł (normalnie jakby podskoczył). Przy kolejnych próbach odpalenia rozrusznik kręci, ale nie odpala. Po przekręceniu kluczyka w pozycję zapłonu słychać chwilowe buczenie pompy paliwa a następnie jej dobicie - czyli raczej działa. Rozrusznik nie kręci się szybko - właściwie zawsze kręcił z oporami, ale auto odpalało bezproblemowo nawet przy -20st; nasuwa się wniosek, że pasek rozrządu jest raczej okay (opór dla rozrusznika, zamiast żwawego kręcenia), poza tym nic nie stuka. Podpiąłem komputer z nadzieją, że to mi nasunie rozwiązanie, ale nic z tego... ZERO błędów, ponadto parametry z czujników (temp. powietrza, wody, ciśnienia kolektora) są prawidłowe. Czujnik położenia wału wyczyszczony (nie był brudny). Jakieś pomysły? Zanim oddam do mechnika, chciałbym jeszcze pokombinować :) EDIT Czujnik położenia wału sprawdzony - rezystancja prawidłowa, został wyczyszczony (choć nie było brudu). Nie wiem czy jest to istotne, ale przez dwa dni auto było zaparkowane przednią osią na wysokim krawężniku (przód wyżej niz tył). Może zapowietrzył się układ paliwowy?! Jest jakaś możliwość odpowietrzenia? Edytowane 17 Lutego 2015 przez herrscher Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 17 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 Przy benzynie, pompa elektryczna, sama odpowietrza układ wtryskowy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
herrscher Opublikowano 17 Lutego 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 Dwa dni temu, gdy przeparkowywałem auto, zjeżdziałem z krawężnika przednią osią, zrobiłem to dosyć energicznie - tzn. przednia oś spadła na jezdnie ale bez żadnego większego uderzenia. Możliwe, że po takim czymś zareagował wyłącznik uderzeniowy? Dzisiaj go nacisnąłem, ale nic to nie zmieniło. Swoją drogą... ten przycisk działa u mnie tak, że wciskam go do końca i odskakuje z powrotem (można to porównać do włącznika świateł na klatce schodowej), czy tak być powinno? Czy powinien wcisnąć się trwale i zaskoczyć? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 17 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 swoją drogą... ten przycisk działa u mnie tak, że wciskam go do końca i odskakuje z powrotem (można to porównać do włącznika świateł na klatce schodowej), czy tak być powinno? Czy powinien wcisnąć się trwale i zaskoczyć? Masz go niesprawnego. Powinien się wcisnąć i tak pozostać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
herrscher Opublikowano 17 Lutego 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 Okay, tylko teraz jedna kwestia. Za co on dokładnie odpowiada? Bo w momencie przekręcenia kluczyka słychać pompę paliwa, czyli nie jest ona odcięta. Jeśli jest ktoś w stanie potwierdzić, że owy wyłącznik jedynie odcina zasilanie wtryskiwaczy, to być może jestem bliżej niż dalej rozwiązania problemu :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
evobrk Opublikowano 17 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 Przy uderzeniu następuje rozwarcie styku,który odpowiada za przepływ prądu do przekaźnika pompy paliwowej,co powoduje odcięcie paliwa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
herrscher Opublikowano 17 Lutego 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 No to raczej nie wyłącznik bo pompa działa (słychać ją). Przed chwilą po kolejnych próbach odpalenia, rozrusznik kręcił co raz to słabiej (z dużymi oporami) i już w ogóle nie kręci... No cóż, pozostaje holowanko i do mechanika. Jak będę coś wiedzieć, dam znać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 17 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2015 Proponuję naładować akumulator. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 18 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2015 (edytowane) Jak nie odpala a kręci to przeważnie nie czujnik położenia wału a czujnik położenia wałka rozrządu choć nie wiem czy w jedynce takowy występuje. Jeżeli bardzo słabo kręcił na najpierw należałoby porządnie naładować aku, Jeśli nie pomoże to może masz padnięty lub też wykańczający się rozrusznik? Edytowane 18 Lutego 2015 przez Obiboc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 18 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2015 Jak nie odpala a kręci to przeważnie nie czujnik położenia wału a czujnik położenia wałka rozrządu choć nie wiem czy w jedynce takowy występuje Nie, nie występuje i właśnie główną przyczyną jest czujnik płożenia wału.A iskra na świecach jest? Dochodzi napięcie do cewek? Poza tym proponuję jednak zacząć od podładowania akumulatora. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
herrscher Opublikowano 18 Lutego 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2015 Autko zostało podciągnięte do znajomego mechanika. Akumulator został naładowany i auto normalnie odpaliło. Spec nie jest w stanie stwierdzić dlaczego silnik nie chciał odpalić - a podkreślam, że rozrusznik kręcił normalnie i akumulator nie był rozładowany w momencie pierwszej próby odpalenia. Moje podejrzenia to: może coś zamarzło w przewodzie paliwowym (?), albo czyszczenie czujnika położenia wału coś dało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 19 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2015 Obstawiałbym to drugie. ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.