mixol55 Opublikowano 4 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2015 Witam Mam Panowie problem takiego typu. Najczęściej korzystam z funkcji wyświetlania chwilowego spalania podawanego przez komputer w trakcie jazdy żeby jeździć ekonomicznie. Otóż moja Renia zachowuje się w zasadzie normalnie ale co jakiś czas zauważam takie zjawisko, że jeśli jadę z prędkościami większymi niż minimalna rejestrowana przez komputer, spalanie w danym momencie pokazywane przez komputer , np. przy prędkości 80km/h i zdejmę nogę z pedału gazu to spalanie chwilowe powinno po max 2-3 sekundach spaść na 0,0 co dzieje się w 97 % przypadków. Zdarzają się jednak momenty że komputer zamiast pokazywać zera, pokazuje spalanie 0,5-0,8 l lub nawet większe,,,, a w momencie normalnego spokojnego przyspieszania z prędkości np. 60km/h do 90 km/h pokazuje spalanie chwilowe np. 22,3 l ,podczas gdy na tej samej drodze w czasie kiedy wykonuje ta samą czynność przyspieszania ale kiedy komputer wcześniej pokazywał 0,0 l spalania to przy przyspieszaniu w tym samym przedziale prędkości chwilowe spalanie jest w granicach max 10-14 l, czyli średnio o ok. 1/3 mniejsze. Jeśli ktoś miał podobne obserwacje to proszę o podpowiedź co może być tego przyczyną bo czasem jest to ciut denerwujące. Podczas gdy usterka występuje obroty utrzymują się na poziomie 930-950(podłączyłem pod komputer) i gdzieś z okolic silnika albo skrzyni biegów występuje metaliczne cykanie/klikanie. Kiedy usterka ustępuje obroty spadają na 800 , cykanie znika. Podpięcie pod komputer nie daje żadnego rezultatu – żadnych błędów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 4 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2015 (edytowane) wystarczy, że komputer otrzyma sygnał o zwiększonym zużyciu energii elektrycznej (załącza się sprężarka klimatyzacji lub grzałka elektryczna nawiewu lub światła + ogrzewanie tylnej szyby + inny mocny pożeracz) i zwiększa obroty, by alternator ładował wyższym prądem. już masz zwiększone zużycie paliwa Edytowane 4 Marca 2015 przez mrarek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 4 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2015 Aby komputer pokazywał chwilowe spalanie 0 l na 100km/h muszą być spełnione dwa warunki. Auto podczas wybiegu musi mieć załączony bieg i pedał gazu musi być w pozycji zerowego dawkowania. Jeżeli jeden z nich nie będzie spełniony to komputrer nie odetnie wtryskiwaczy i spalanie będzie w zależności od prędkości wynosiło od 0,5 do np. 2 l. Prawdopodobnie wariuje pedał gazu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 4 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2015 autor pisze, że zdejmuje nogę z pedała :) wydaje mi się, że parę razy zaobserowałem też podobną sytuację, ale jakoś nie przywiązuję uwagi do tematu. może nie było "dość z górki" :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 4 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2015 Ale może być tak, że komputer wtrysku nie otrzymał takiej informacji, lub nie otrzymał informacji z czujnika położenia lewarka, że silnik jest na biegu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 4 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2015 przy tej komplikacji elektroniki może i tak być, jak piszesz :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mariusz90r Opublikowano 6 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2015 A może po prostu obroty już są za niskie? I zaczyna podawać paliwo żeby nie zgasł, w poprzednim aucie (benzyna) już przy 1,8tyś obr zaczynał podawać paliwo i pokazywał na kompie 0,9L zamiast 0,0L. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mixol55 Opublikowano 13 Marca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2015 Witam:) Dzięki Panowie za cenne uwagi , niektóre faktycznie mogą sugerować to o czym piszecie, ale po ostatnich wizytach w ASO zaczynam podejrzewać jeden z czujników przed lub za DPF co są. Prawdopodobnie któryś wariuje chwilowo z jakiegos powodu lub niedługo padnie. Sytuacja z wariującym pedałem gazu raczej nie wchodzi w grę bo to sie dzieje raz na przejechane 100 -300 km albo kilka razy na 100 km - kwestia przypadku. Ponieważ sporo jezdże po mieście to takie sytuacje byłyby czeste z powodu zdejmowania nogi z gazu, a to najczęściej dzieje się na trasach. Możliwe ze za jakies 2 tyg podzielę się informacją co z tym jest. Pozdrawiam :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
volfeer Opublikowano 13 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2015 A tak z ciekawości, jak to możliwe, że spalanie może być 0? Przecież silnik cały czas pracuje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 13 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2015 Przy fapie może tak być, podczas wypalania dawka paliwa jest zwiększona i nawet zdjęcie nogi z gazu nie spowoduje odcięcia wtryskiwaczy i stąd brak zera litrów/na 100km przy chwilowym spalaniu. Dodano: 13 mar 2015 - 20:47 Do volfer, a co w tym dziwnego. Koła napędzają silnik, noga zdjęta z gazu to po co jeszcze wtryskiwać paliwo? Czyste marnotrastwo. W nowoczesnych silnikach gdy komputer sterujący silnikiem widzi że jest załączony bieg (czujnik położenia lewarka, sprzęgło nie jest wciśnięte (czujnik położenia pedału sprzęgła) i noga zdjęta z gazu (potencjometr gazu) to odcina wtryskiwacze bo silnik i tak nie zgaśnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mixol55 Opublikowano 14 Czerwca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2015 Witam ponownie po długim milczeniu! Po wielu perypetiach któregoś pięknego dnia zapaliły się naraz kontrolki żółte kluczyk" i "dpf" na tablicy . Co Ciekawe po podłączeniu clipa, texy, okazało się, że nie występuje żaden błąd a kontrolki się palą i nie ma nawet jak tego skasować. Dopiero podpięty został pod jakiś nieznany mi (auto zostało w warsztacie) program dopiero pokazało, że meganka miała rozpoczęte bardzo dużo procedur wypalania DPF a nie były ukończone co spowodowało jednoczesne zapalenie kontrolek kluczyka i dpfa. Usunięcie usterki (w tym elektroniczne wypalanie dpfa) skubnęło mnie dwie paczki plus wymianę oleju niestety po takiej procedurze. Uszczęśliwiony zapłaciłem i cieszyłem się tym niecałe 3 dni bo od nowa zapaliła się kontrolka "kluczyk". Pojechałem zareklamować naprawę, ale okazało się, że jest błąd P0544- czujnik temperatury spalin. Czujnik ten znajduje się na kolektorze wylotowym w komorze silnika. Czujnik został wymieniony (300zł) ale robocizna drugie tyle bo trzeba zdemontować turbinę, zawór egr i jeszcze parę drobiazgów, żeby się do niego dostać. Po wymianie przejechałem póki co jakiś 250 km i spokój. Powiem tylko jedno, że trzeba trafić na dobry warsztat lub serwis ASO (ale tam naprawa kosztowałaby co najmniej półtora tysiaka), bo większość mechaników nie bardzo wie co zrobić. Jak będzie dalej napiszę za jakiś czas. Pozdrawiam i w razie pytań pisać a postaram się odpowiedzieć. Pozdrowionka:):) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.