Przemeq Opublikowano 2 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2015 Żona miała stłuczke sąsiadka wyjeżdzjąc z podwórka tyłem wjechała w tylny prawy błotnik megi. Byłem w ASO Wektor w Bielsku i gość przy oględzinach stwierdził że nie da sie wyklepać blachy tylko wymieniaja tylny błotnik cały. W megi III nie widze zgrzewów tego błotnika, gdzie oni to tną i wstawiają nowy. Uszkodzenie moim zdaniem jest małe pogięty rant wytłoczenia blisko rantu drzwi. mysłałem że jak jest dojście po odkręceniu koła to to wyklepią. Boje się że jak zaczną ciąć, to autko po 2 latach gwarancji zgnije w tym miejscu. Miał ktoś doświadczenie w wymianie błotnika w megi III HB. Przemeq Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robpab Opublikowano 2 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2015 Odcina się uszkodzony fragment na wysokości tylnego słupka. Spawa się nowy element, zabezpiecza, maluje. Miałem taki przypadek w służbowym samochodzie ok 2009r. Do tej pory nic się z autem nie dzieje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martello Opublikowano 2 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2015 (edytowane) Na rysunku są zaznaczone linie cięć, które przewiduje producent. Zależy co trzeba wymienić. Faktycznie cięcie błotników tylnych to zawsze ryzyko, zwłaszcza gdy są potem nieodpowiednio zabezpieczane. No i wiąże się to z rozbebeszaniem wnętrza, a jak jest wysoko cięty to nawet ruszana jest podsufitka. Oczywiście jak naprawa jest wykonywana zgodnie z tzw. technologią producenta, bo w praktyce blacharze mają różne "swoje" sposoby. Często lepiej jest mieć trochę szpachli na błotniku niż wycinany błotnik. Edytowane 2 Grudnia 2015 przez martello Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cinas Opublikowano 2 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2015 Aby nie korodowało to spawy po cynować , ja tak u siebie zrobiłem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przemeq Opublikowano 3 Grudnia 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2015 Moim zdanie to drobna sprawa załączam zdjęcia. Serwis wstepnie mówi o wymianie całego błotnika, przy oględzinach stwierdzili tego nie wyklepią. nie wiem albo tacy słabi albo technologia naprawy faktycznie nie przewiduje klepania. Ciekawe czy naklejkę z nr VIN przekleją, jak to formalnie wygląda. Przemeq Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maniek1807 Opublikowano 3 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2015 Miałem wymieniany tylny prawy błotnik, ale we fluence. Wycięli faktycznie w miejscach zaznaczonych w poście powyżej. Gdyby nie miernik grubości lakieru, nie wiedziałbym, w którym miejscu spawali. Co do naklejki numeru VIN to, w moim przypadku, wycięli prostokąt wokół niej i mi ją oddali. Następnie nową zamówili w centrali. Czekałem na nią około miesiąca. Na ten czas otrzymałem zaświadczenie o naprawie tego elementu w przypadku kontroli policyjnej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martello Opublikowano 3 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2015 (edytowane) Moim zdaniem to drobna sprawa Przemeq Wgięcie nie wygląda wprawdzie dramatycznie, ale jest w niewdzięcznym miejscu błotnika na rancie prowadzącym krawędź drzwi. Jeżeli błotnik ma być wymieniany to tylko cały jak na rysunku, bo ewentulana linia cięcia do wymiany częściowej biegnie akurat w miejscu uszkodzenia. Są różne opinie, ale wg mnie z dwojga złego zanim zdecydujesz o wymianie błotnika upewnij się, że faktycznie nie da rady go naprawić. Trzeba by więc pokazać go innym blacharzom z ASO i nie-ASO. Wiadomo, że ASO chętniej wymieni, bo sama blacha kosztuje 2140 zł netto. Domyślam się, że chcesz trzymać się ASO, bo auto na gwarancji. Ale gdyby jakiś naprawdę poważny blacharz potrafił to naprawić, a nie tylko rżnąć samochód to ja bym się zdecydował. Zresztą gwarancja mechaniczna i na blacharkę (perforację) to co innego. I o ile dobrze pamiętam warunki gwarancji na perforację blach (tej 12. letniej) to i tak każda naprawa i wymiana elementu nawet w ASO powoduje, że element ten zostaje wyłączony z gwarancji producenckiej. Edytowane 3 Grudnia 2015 przez martello Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzychu73 Opublikowano 3 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2015 Jak dla siebie autko na dłużej to naprawdę szkoda ciąć, blacharz niech wyciągnie dołki ,tylko niech robi z zewnątrz bez rozcinania nadkola i z lakierem powinno się udać wycieniować trochę powyżej tych dołków.Nie myśl tylko że taka miejscowa naprawa będzie tańsza niż 1 element.Dopilnuj żeby środkiem do profili zamkniętych zrobili po wewnętrznej stronie.Gdybyś już jednak wymieniał to poszycie to dobrze by było użyć CuSi3 -lutospawanie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.