Ja stosowałem stare śruby, bo były w dobrym stanie. Dokręcałem kluczem dynamometrycznym zgodnie z serwisówką. Jeśli chcesz kupować śruby w metalowym to zwróć uwagę na klasę śruby (zwykle wybita na łebku), jak się nie mylę to 10.9 czyli utwardzone, oraz żeby były zabezpieczone przed korozją, zwykle wystarczą ocynkowane. Nie kupuj zwykłych nieutwardzonych śrub bo tu nie ma żartów. Nie jestem też pewien jaką klasą 'wytrzymałości' mają śruby nierdzewne A2, nie wiem czy czasem nie niższą niż 10.9 - poszukaj w internecie, ale wydaje mi się że A2 są w okolicach 8.8 czyli za słabe. Zawsze dla spokoju ducha możesz odżałować te 50zł i kupić dedykowane w Agenie.
Nie wiem co rozumiesz przez 'śruby do blokowania zacisku'? Jakiego blokowania? Te do mocowania tarczy do piasty mogą być dowolne, ważne żeby łepek się chował tak jak w oryginalnych. Prawdę mówiąc to można jeździć nawet bez nich - tarcze są do piasty dociskane śrubami koła, a te małe śrubki zapobiegają spadaniu tarczy z piasty np. podczas zmiany koła.
Klej do śrub kupisz w każdym motoryzacyjnym, w metalowym też powinni mieć. Po prostu prosisz o klej do śrub średniej mocy (zazwyczaj niebieski). Nie kupuj czerwonego, mocnego, bo potem nie odkręcisz śrub bez palnika. Kup też sobie smar do układów hamulcowych, np. ATE Plastilube - też powinien być w motoryzacyjnym - smarujesz miejsce styku klocków z jarzmem i z zaciskiem.