Koleżanki i Koledzy. Auto jak w moim profilu. Klimatyzacja manualna. Kilka miesięcy temu zauważyłem powolne ubywanie płynu w układzie chłodzenia. W sumie musiałem dolać litr płynu przejeżdżając w tym czasie około 5 tyś. km. Zauważałem też, że z nawiewów leci ciepłe powietrze ale nie gorące. Auto odstawiłem do mechanika. Wstępna diagnoza to termostat. Po dokładnych oględzinach okazało się, że puściły opaski na gumowych wężach i stąd nieszczelność. Według mechanika termostat był sprawny i nie wymagał wymiany. Auto odebrałem. Przez kilka pierwszych dni pięknie grzało, ale później znowu zauważyłem problem z dogrzaniem kabiny. Dodatkowo, po przejechaniu około 900km spadł poziom płynu o jakieś 5-6mm. Odniosłem również wrażenie, że jakoś słabiej dmucha z kratek więc wymieniłem filtr kabinowy. Poprawy brak. Przedwczoraj auto znowu oddałem do mechanika. Dzisiaj odebrałem. Został wymieniony termostat i uzupełniony płyn. Wybrałem się na wycieczkę. Nie poprawił się komfort ogrzewania w kabinie. Silnik nagrzewa się normalnie - na wskaźniku pięć kresek. Dodatkowo zauważyłem, że jak ustawię nadmuch na nogi to generalnie leci chłodne powietrze, a powinno ciepłe. Zachodzę w głowę gdzie tkwi problem i skąd te wszystkie perturbacje. Uprzejmie proszę Was o wskazówki. Być może ktoś z Was przechodził podobne perypetie. Może zna jakiegoś szpeca w Lublinie lub okolicach, który zna się biegle na układzie chłodzenia/ogrzewania w Renault ? Jeśli ktoś z Was miałby możliwość zmierzenia temperatury powietrza w kratce wylotowej (dobrze rozgrzany silnik, nadmuch na przód, regulator temperatury na max, wentylator na 2. bieg) to będę dozgonnie wdzięczny :). Pozdrawiam,