Guder Opublikowano 9 Maja 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2009 sróbuj zorganizować sobie jazdy próbne i wybierz to co bardziej przypadnie do gustu. to mam już za sobą, zdecydowanie wole jeździć dieslem. jedynie potencjalne koszty napraw mnie odstręczają i zmuszają do myślenia też o LPG. 1. jak wyglada spalanie 1.6 (czytalem na autocentrum ze z 10 w miescie wezmie przy normalnej jezdzie. zależy jakie miasto i jaka jazda jest dla ciebie normalna. ja w moim obecnym aucie spalam 1,5l mniej niż powinienem wedle producenta i 1 l mniej niż autocentrum, ale wystarczy żebym zaczął się ciut bardziej śpieszyć i przeniósł do ciut bardziej zakorkowanego miasta a wynik będzie przesunięty o 1,5l w drugą stronę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sewerix Opublikowano 9 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2009 1. jak wyglada spalanie 1.6 (czytalem na autocentrum ze z 10 w miescie wezmie przy normalnej jezdzie. Zależy co dla kogo jest normalną jazdą, moja przy dynamicznej jeździe 8,5, ale bez szaleństw w postaci 6000 obrotów, jak kiedyś wypróbuje styl na kapelusznika to dam znać jakie jest spalanie minimalne Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 9 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2009 Czyli w lecie diesel przykładowo 6 a w zimie na tej samej trasie 6,6, w benzynie adekwatnie np 8 i 10NIe wiem co Wy za silniki macie. Już czwartego benzynowca ujeżdżam i jeszcze nigdy takich efektów nie miałem. na długich odcinkach w zimie nie ma znaczenia na krótkich do 5-10km uwierz mi, że benzyna potrafi swoje wziąć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
EnD Opublikowano 9 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2009 Nie wiem, ja również nie odczuwam żadnych drastycznych różnic w spalaniu pomiędzy zimą a latem... A na krótkich odcinkach pali więcej - a bierzesz pod uwagę temperaturę silnika? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 9 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2009 na krótkich do 5-10km uwierz mi, że benzyna potrafi swoje wziąćPo co mam polegać na wierze, skoro od 12 lat jeżdżę saochodami benzynowymi, na krótkich trasach po mieście.Przyznam rację, jeśli ktoś sensownie wytłumaczy dlaczego tak miało by być. Dłuższe rozgrzewanie silnika w zimie, dotyczy tak samo benzyniaka jak i diesla. Silnik benzynowy dodatkowo, rozgrzewa sie szybciej (mam porównanie na tej samej trasie dom - praca). Więc proszę o sensowne argumenty. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 9 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2009 w dieslu jest dawka rozruchowa, jak załapie to bez mała od zaraz pracuje w normalnych warunkach. W benzynie trochę trwa jednak dłużej zanim "ssanie" (wydłużony czas otwarcia wtrysków ot całe ssanie w nowoczesnych benzynach) puści. Druga sprawa to wydajność cieplna jednego i drugiego silnika. Skoro od tak wielu lat jedzisz autem to sobie sam wytłumacz dlaczego w ogóle benzyniak o tej samej pojemności pali o 30% więcej niż diesel o tej samej pojemności zakładając nawet dla uproszczenia, że jeździłbyś z tymi samymi obrotami silnika. Poczytaj trochę o filmie benzynowym na ściankach zimnych cylindrów, co się z nim dzieje zanim auto benzynowe się dogrzeje. Z resztąnie chce mi się Ciebie przekonywać o oczywistych rzeczach. Kluczem programi jest wydajność obu silników. Reszte poczytaj sobie tutaj lub w mądrych księgach http://www.motofakty.pl/artykul/zima_pala_wiecej.html (pierwszy lepszy link z googli, w motoryzacyjnych będzie więcej) Tak na marginesie tych 12 lat bo na mnie wrażenia nie zrobiło : prawdopodobnie jak zaczynałem jeździć benzyniakami to najprawdopodobniej łapałeś równowagę na nocniku. To taki żarcik , a na poważnie prawo jazdy (BCE) od 20 lat, nie pamiętam kiedy przed prawem jazdy śmigałem autami ale na pewno nie były to 4 benzyniaki. Musisz spróbować czegoś innego aby zaimponować ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kipi Opublikowano 10 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 Trasa do 5km jest praktycznie na zimnym silniku (70 st. C osiąga po około 3-4 km). Więc spalanie nie jest niskie. Poprzedni samochodzik 1.6 (wiem że silnik silnikowi nie równy) spalał mi w mieście 9.8, trasa 6.0. Po zagazowaniu 10.8l (sekwencja). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 10 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 kipi ale o zo chozi? :-/ z Twojego posta wiemy ile Ci auto spala i ......... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 10 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 Musisz spróbować czegoś innego aby zaimponowaćRaczej źle mnie zrozumiałeś.Pewnie masz rację. Moje samochody paliły w zimę 3l/100 więcej, ale ja sam siebie oszukuje do dzisiaj. Cóż, skoro Twoje doświadczenie mówi, że tak musi być, to musi i koniec. Powróćmy zatem do meritum rozważań, bo widzę, że rok więcej doświadczenia życiowego pozwala patzreć na innych "z góry" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Guder Opublikowano 10 Maja 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 właśnie, wróćmy do meritum, ile kosztuje naprawa wtrysków, koła dwumasowego i innych rzeczy które sypią się najczęściej w dci. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 10 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 właśnie, wróćmy do meritum inne pytanie: ile ty planujesz rocznie jeździć? [ Dodano: 2009-05-10, 22:10 ] Musisz spróbować czegoś innego aby zaimponować patzreć na innych "z góry" Lewy absolutnie nie z góry i daleko mi do tego, ale próbujesz udowadniać coś co jest oczywiste czyli auta w zimie palą więcej. Nawet pomijając teorię wydajności cieplnej silników, przyjmijmy niech odbydwa spalą 20% paliwa więcej (niech będzie na Twoje po równo) zatem dla 8 litrów będzie to bliżej dwóch litrów więcej a dla 6 przy aucie na gnojówkę da w zimie niewiele ponad 7 litrów. Biorąc pod uwagę całość innych czynników w benzynie uzyskasz spokojnie 10 a ropa spali tylko litr więcej. Zatem co prawda wpływ warunków zimowych na oba auta jest taki sam jednakże wynik rozjedzie się odwrotnie proporcjonalnie do źródła paliwa. Co oznacza, że po zastosowanie pewnych skrótów wrócimy do początki : benzyna jest bardziej "czuła" na mróz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Guder Opublikowano 10 Maja 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 ja planuje jeździć 15-20kkm, ale to chyba nie ma wpływu na cene napraw. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sł@w Opublikowano 10 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 Witam, sam mam 1,5 DCI 105KM, zrobiłem nią od zakupu nie dużo, bo ok 3tys. km, ale nie zamieniłbym tego samochodu na żaden inny, a na pewno na benzynę... Jak narazie jestem bardzo zadowolony z jazdy, dynamiki i ekonomii (odpukać w niemalowane, żeby nie zapeszyć). Polecam szczerze, też byłem kilka miesięcy temu w takiej kropce, ale gdy się tylko tym przejechałem, po uprzednim jeszcze sprawdzeniu w serwisie, czy wszystko jest ok, od razu wątpliwości były rozwiane, a dodatkowo ten dźwięk-brzmi cudownie! Mam tylko nadzieje, że będzie sprawowała się tak jak do tej pory. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 10 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 ja planuje jeździć 15-20kkmjesteś na granicy opłacalności diesla vs. benzyna (o LPG zapomnij, jak nie będzie wymagał ingerencji to wróci się za dwa lata). Proponuje pozostawić to losowi tzn szukać najbardziej miodnego egzemplarza. Niezależnie czym będzie zasilany jeżeli kupisz dobry egzemplarz wydasz na niego tyle co na podstawowe płyny i filtry. Weź pod uwagę , że benzynę kupisz najprawdopodobniej znacznie taniej i w lepszym stanie (rodzynków i pojedynczych przypadków nie biorę pod uwagę), diesel natomiast będzie łatwiejszy w odsprzedaży. [ Dodano: 2009-05-10, 23:50 ] Mam tylko nadzieje, że będzie sprawowała się tak jak do tej pory. Pozdrawiamoczywiście , że dobrze kupiony egzemplarz odwdzięczy siędługą tanią eksploatacją. Najczęstsze problemy w nowych dCi od Renaulta to do 100tyś km wytryski (do wymiany), dwumasa, EGR i może przepływka. Nie są to tanie rzeczy ale po za tym całość będzie jeździć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Guder Opublikowano 10 Maja 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2009 a ja nie rozumiem stwierdzenia że jestem na opłacalności diesla a o LPG mam zapomnieć. przecież nie mówimy tu o kupowaniu nówki z salonu gdzie różnica w cenie to 10 tys zł, tylko o używanym. ceny trzy letniej benzyny i diesla są zbliżone - benzyna ma mniejszy zazwyczaj niż podobny diesel przebieg więc u róznica w cenie staje się symboliczna i można ją szybko zniwelować kosztami spalania. natomiast LPG przy spalaniu 8l/100km i 15kkm rocznie zwraca się nieco ponad roku. czy ktoś powie w końcu ile mniej więcej kosztują naprawy różnych elementów dci???? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.