rectosei Opublikowano 16 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2010 A mnie wkurzył wczoraj pewien ksiądz. Skończony cham. Przyjechałem po dziecko do przedszkola, przedszkole, w podmiejskiej, prawie wiejskiej dzielnicy. Naprzeciwko przedszkola mały kościół z parkingiem. Wiadomo, godzina 16-ta rodzice przyjeżdżają po swoje pociech i ten malutki parking zaraz się zapycha. No to stanąłem sobie grzecznie przed kościołem (zaznaczam, że był pusty i nie było żadnej mszy) i poszedłem po małego. Naraz wlatuje do przedszkola ten ksiądz i drze pysk "czyja jest ta srebrna megana na katowickich blachach". Już mnie na dzień dobry zagrzał, bo można takie sprawy inaczej i grzeczniej ująć. I dalej jedzie w takim stylu, że mam się wynosić z prywatnej posesji, bo on nie ma jak zaparkować swoim autem (stary 20-letni strucel Golf II). Facet był tak chamski, że to się po prostu w głowie nie mieści, że taki osobnik może być księdzem i pier...olić (przepraszam za wyrażenie) ludziom co niedziela o moralności. Puściłem mu oczywiście wiązankę, bo są pewne granice po których naprawdę ciężko mi się opanować. :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Yupikayey Opublikowano 16 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2010 Wracam z urlopu, zajeżdżam na CPN, wrzucam WOŚP kilka groszy, podjeżdża wóz ŻW i na razie jest OK. Ruszam z CPN, pomyliłem drogę i muszę zrobić kółko w głębokim rozjechanym śniegu, obok stojących Tirów na parkingu. Daję radę aż do spotkania z wozem ŻW, który zastawił mi wyjazd z tego głębokiego śniegu. Musiałem zatrzymać się, bo jeden z drugim fiutem wysiadł, chyba do WOŚP. Patrzą na mnie, wsiadają i cofają, i obserwują mój trud ruszenia. Po odpowiednim rozbujaniu, Megi nie zawiodła i ruszyła dalej. Fiuty oczywiście nie pomogły. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 26 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2010 Kilka dni temu miszczowie nie zwalniający i nie pozwalający wyjechać z zasypanych miejsc parkingowych. Samochód czasem trzeba bujnąć ze dwa razy żeby wyskoczył z koleiny. Taki jeden pan zatrzymał się co prawda bo już wyjechałem do połowy i i znów zagrzebany! No to jeszcze kilka prób, a tu z drugiej strony podjechał gość przyblokowując - chyba specjalnie :shock: i trabią! Jak któryś wyskoczył i zaczął mi nieładnie gadać, to wyszedłem i odpowiedziałem. Aż nie wiedziałem, że mam taki bujny zasób niecenzuralnych wyrażeń B) . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 26 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2010 Ja wczoraj na poczcie na Bemowie (ul. Kaliskiego) stałem ponad godzinę w kolejce, bo przede mną były aż 4 osoby. Cztery okienka, w tym jedno działające, bo na pozostałych widnieje napis: (cyt.) "okienko nieczynne z powodu choroby". Takie czasy, że nawet okienka chorują ;-) Dodam, że jest to placówka niewyposażona w automat do numerków, także ludzie cyrki odstawiają, wpychają się itp. Jeden długopis na całą pocztę, więc żeby wypełnić druczek czy cokolwiek, trzeba mieć swój albo wypełniać już przy okienku, co znacznie wydłuża współpracę. A najgorsze w tym są dziadki, które siadają na ławeczce, zasypiają a w którymś momencie nagle się budzą i robią awanturę że ktoś się przed nich wepchnął :shock: Uwielbiam tą pocztę. Jak jestem zły, to sobie o niej przypominam i wiem, że może być gorzej B) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Dziambel Opublikowano 26 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2010 Meganka w której znów przestał działać centralny zamek :evil: nawet kluczykiem nie da sie jej zamknąć :-/ Więc dziś spędzi noc otwarta pod blokiem :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 27 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2010 Dziś znerwowała mnie moja małzowina. Wyjechała z parkingu wjechała na jezdnie w padła w poslizg i zrobila facefilting megance, obcierajac się o autobus. Pękł delikadnie zderzak i błotnik, mozna jeżdzic i prawie nie widzac więc biorę to na luzaku. A tu jeczenie jeju jeju co ja narobiłam juz więcej nie wsiąde do auta i takie tam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CareK Opublikowano 27 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2010 Wkurzyła mnie moja nowa uczelnia (Politechnika Rzeszowska), a szczególnie jeden prowadzący. Dzisiaj (sic!) dowiedziałem się, że w najbliższą sobotę mam kolokwium z całego semestru! Poza tym w niedzielę mam jeszcze 3 inne kolokwia (o tych wiedziałem i specjalnie rozplanowałem sobie czas w ciągu tygodnia na naukę na wszystkie trzy, a tutaj bach, czwarty kolos). Po prostu WYPAS!!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 28 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2010 A mnie zdenerwowała moja żona i cieć. Jedno nie do końca otworzyło bramę, drugie źle się złożyło i moja wymuskana niebita meganke trafił szlag. Prawy bok do lakieru. Niby nic nie pogięte, ale potem "znawcy" będa udawadniac innym, że na pewno cała ćwiartka wspawana, dachowanie i inne uszkodzenia. I to mnie najbradziej irytuje w tej całej sytuacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mati18 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2010 Marcin Szymansk, zrób fotki auta przed lakierowaniem i po sprawie. Potem jak ktoś będzie narzekać to pokażesz. Mnie wczoraj wkurzył... zając, który zostawił mi w zderzaku dziurę proporcjonalną do swojej wielkości... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 28 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2010 Tak zrobię, ale sam fak tak głupiego uszkodzenia kochanego 3 dziecka poprostu mnie rozwala. Co praweda to problem bardziej psychiczny niż materialny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dizel2834 Opublikowano 30 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2010 Mnie wczoraj wkurzył sąsiad, który elegancko zaparkował na MOIM :evil: miejscu parkingowym, które odśnieżałem przez 40 min. z 30 cm śniegu. Widząc mnie powiedział "zaraz odjeżdżam", a to zaraz trwało dokładnie 5 godzin . Mam co prawda garaż, ale wczoraj często wyjeżdżałem i musiałem 4 razy iść do garażu i z powrotem. A wcale tak blisko nie mam. TAK SIĘ NIE ROBI :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrzej27r Opublikowano 30 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2010 mnie wkurzyła własna kobieta...znowu wyrwała klamkę w aucie :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomik Opublikowano 30 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2010 A mnie wnerwiła taka mulda śnieżna która mocno wgniotła prawy próg - jak bym ją dorwał to bym jej ... :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CAPOMAN Opublikowano 30 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2010 Mnie wnerwiła grypa, która mnie rozłożyła... następnie całą rodzinę - cóż potoczyło się jak w dominie...ps ledwo żyję. :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavOK Opublikowano 31 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 2010 A mnie 600zł które zostawiłem u elektryka bo coś się upaliło w meganie :roll: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.