waldek708 Opublikowano 2 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Października 2007 widzialem kolesi ktorzy naprawiaja takie wgniecenia.maja cale torby takich dziwnych narzedzi,wygladaja jak kije do golfa,tylko o roznych wygieciach i koncowkach.robili beje po gradobiciu,rozebrali pol podsufitki,boczki w drzwiach,mate wygluszajaca pod silnikiem i dzialali.wyszlo pieknie,zero sladu.zagadalem jednego z nich i powiedzial mi,ze jezeli wgniecenie nie ma kantu to nie ma problemu,jest tylko troche gimnastyki z tymi kijkami.jezeli jest z lekkim kantem-niestety blacharz.moge wyslac fotki dla zainteresowanych jak to wyglada. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jazel Opublikowano 2 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Października 2007 A jak jest na kancie? :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maniek Opublikowano 3 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2007 A jaki jest koszt takiej imprezy? I wogóle gdzie szukac takich fachmanów?!:> Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jazel Opublikowano 3 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2007 Jak juz o cenach gadamy - maniek, ile za przyssawki dales? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maniek Opublikowano 3 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2007 Kupiłem jedną za 38 zł. No i teraz żałuję w sumie bo przyssawka leży na półce w garażu zbyteczna, a za te pieniądze można smiało kupic co innego heh!;/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ggumiswawa Opublikowano 3 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2007 u mnie dała rade i z przyssawki jestem zadowolony:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maniek Opublikowano 5 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Października 2007 Ggumiswawa napisz jak to robiłeś krok po kroku skoro dało to znaczący efekt?! Może my z kolegą Jazel-em coś zrobiliśmy nie tak?!:> Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pawelolsztyn Opublikowano 6 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 6 Października 2007 witam. osobiscie widzialem goscia (rozmawialem z nim i duuuza gromada gapiow) jak usuwal wgniecenia z samochodu po gradobiciu. jego narzedziami byla stara lampa z przyssawka (tylko do oswietlenia), dwa krotkie i dlugie "zagiete pogrzebacze", klej i cos co przypominalo lutownice ;) . jezeli byl dostep od srodka (podsufitka, drzwi) to nakuwajac odpowiednio blache od wew. likwidowal wgniecenia. jezeli to byl profil zamkniety i bylo brak dostepu od srodka (np. nad drzwiami) to za pomoca kleju na goraco od zewnatrz. efekt ostateczny rewelacyjny ! ja sie umowilem na zrobienie moich wgniecen (nad drzwiami i prawe drzwi) na telefon-wrzesien ;) . koszt 600,00 zl (chyba liczy idywidualnie kazdy przypadek, u mnie wyszlo za 1 element 300,00 zl). facet ma bardzo duzo zlecen z calej polski i europy. spytalem sie czy jest ubezpieczony od roboty i co zrobil w olsztynie - ubezpieczony nie jest, nigdy sie nie pomylil a robil np. kilkanascie nowych samoch. w salonie opla po gradobiciu. najgorzej robi sie terenowki ze wzgledu na gruba blache. z tego co mowil facet zna tylko 3 osoby z polski, ktore usuwaja wgniecenia bez naruszania lakieru. lakier musi byc oryginalny, nie moze byc malowany dany element. uwaga: nie robcie tego sami !! grozi katastrofa !! ze szwagrem probowalismy na starym aucie ;) . takze wszyscy gapie z warsztatu odradzali. telefon do goscia z trojmiasta (nie znam nazwiska) 507 130 466. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maniek Opublikowano 6 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 6 Października 2007 Kurde trochę się ceni :/ Ale skoro tak robi to musi być fachowcem heh! [ Dodano: 2007-10-09, 18:54 ] No i jak zna ktoś jakiś skuteczny sposób na te cholerne wgniecenia?! Bo duzo gadki było na początku, ateraz cisza grobowa :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
panco Opublikowano 3 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2007 jak zna ktoś jakiś skuteczny sposób na te cholerne wgniecenia?! Bo duzo gadki było na początku, ateraz cisza grobowa :-( ostatnio coraz głośniej o zastosowaniu elektromagnesów i / lub magnesów neodymowych w zastosowaniach napraw blacharskich bez szpachlu i malowania. Podobno neodymowy magnes moze z powodzeniem (odpowiednio użyty) pociagnąć punktowo ponad 250kg myślę, że warto zglębic temat (sam posiadam lekko wcisnięte tylne nadkole) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
evo Opublikowano 3 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2007 A to się nada na małe wgniotki: http://allegro.pl/item260975540_uchwyt_prz...70kg_od_ss.html http://allegro.pl/item260395127_uchwyt_prz...aluminiowa.html niby od 40-100 kg podnoszą, więc siła jest. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maniek Opublikowano 5 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2007 No ja już to przerabiałem i jakoś efekt mizerny - aby nie powiedzieć, że w ogóle nie ma efektu. U mnie bynajmniej przyssawki się nie sprawdziły - wyrzucony pieniądz. Warto może i faktycznie pogłębić temat związany z magnesami - w ogóle pierwsze słyszę, ale może byś skuteczne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
panco Opublikowano 10 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Listopada 2007 temat związany z magnesami - w ogóle pierwsze słyszę. faktycznie temat magnesów a konkretnie neodymowych, które są bardzo mocne jest nową metodą i dosc malo sie o tym pisze na www. Widzialem na gieldzie faceta, ktory prezentowal takie magnesowe cuda służace do roznych zastosowań (mniej lub bardziej legalnych) w tym naciaganie blach i wgnieceń. Wtedy mnie to akurat nie interesowalo dopoki nie wgniotlem nadkola Sama cena duzych neo-magnesów nie jest zachęcająca biorac pod uwage sporadyczność używania - lepiej od kogos pożyczyc za przysłowiowe piwo. Wgioty wyciąga sie podobno przez książkę - w żadnym wypadku na gołą polakierowana blachę - ze względu na potężne pole magnetyczne. Duzy magnes trzymany w dłoni i przyłożony do blachy może z powodzeniem poważnie uszkodzić (połamać) kości/ palce. I odkleić go z powrotem od blachy nie sposób. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maniek Opublikowano 10 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Listopada 2007 Sama cena duzych neo-magnesów nie jest zachęcająca biorac pod uwage sporadyczność używania A jaka jest cena takiego magnesu jeśli mozna wogóle spytać? Wogóle robiłeś coś nim? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
panco Opublikowano 10 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Listopada 2007 [cięcie] Ciężko jest określić jak mocny (ile kg podnosi) magnes potrzebujemy do naszego zastosowania. Za całkiem silny magnes trzeba zapłacić 120-150zł. Osobiscie bawiłem się tylko małymi neodymami ale one zupełnie nie maja zastosowań blacharskich. Słyszałem, że "poszukiwacze skarbów" - stosują z powodzeniem bardzo duże neodymy zawieszone na linkach do wyławiania złomu (poniemieckiego) z jezior itp. Wiec jeśli ktoś zna takiego osobnika to można z nim zagadać i pożyczyć. Proszę przypomnieć sobie regulamin - zwłaszcza zasady o cytowaniu. Na forum można pisać z polską czcionką i zdania zaczyna się z wielkiej litery - Prezes Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.