kudlaty Opublikowano 22 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2009 Po fotach wygląda że siła uderzenia była bardzo duża :shock: ,jak na mały przód w Sceniku buda pięknie przyjeła falę uderzeniową aż tylnia szyba poszła.Kolego wracaj szybko do zdrowia i mam nadzieję że znów zasiądziesz za kierownicą szczeniaka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Human Resources Opublikowano 22 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2009 buda pięknie przyjęła falę uderzeniową aż tylnia szyba poszła no ja bym tak nie powiedział - tylnia szyba najprawdopodobniej wybiła się w skutek uderzenia tylnej półki a buda (oczywiście nie wiadomo jaka była prędkość) się pogięła co nie powinno mieć miejsca (tak jak napisałem, wszystko zależny od km/h a tego nie znamy) inną sprawa jest to że powierzchnia uderzenia to klasyczne 50/50 a nie cały przód, inaczej było by dużo gorzej a tak auto odbiło się najprawdopodobniej w bok "odrzucając" cześć siły uderzeniowej mimo wszystko zdrowia życzę koledze Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
allien18 Opublikowano 23 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2009 a to moje spotkanie z sarną (półtora tygodnia temu) dobrze, że nie jechałem szybko i tylko takie uszkodzenia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JayCee Opublikowano 23 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2009 Maska do wymiany, zderzak też jakby lekko cofnięty. Miałeś AC czy starasz się o odszkodowanie od właściciela? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 23 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2009 JayCee, Tak pan "rogacz" mu zapłaci Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JayCee Opublikowano 23 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2009 Może nie uściśliłem Chodziło mi o właściciela terenu. Znam przypadki odszkodowania od nadleśnictwa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 23 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2009 Jeśli był znak uwaga zwierzęta leśne to nic nie zrobisz. To my ludzie weszliśmy na tereny zwierzyny i ciągle zabieramy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
allien18 Opublikowano 23 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2009 no właśnie był ten nieszczęsny znak, i kończył obowiązywać jakieś 200m dalej... jak pech to pech Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janusz35 Opublikowano 24 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2009 Rozpędzony Niemiec zaparkował passata na moim scenicu po drodze taranując jeszcze austriackiego golfa a wszystko działo sie na autostradzie A22 we Wioszech. [ Dodano: 2009-03-24, 07:23 ] Prezes ma rację. Nawet jak by sarna nie przeżyła to nie możesz sobie dziczyzny zabrać do domu. Jak jest znak " uwaga zwierzęta leśne" to jeszcze możesz dostać mandat za niezastosowanie się do znaku i spowodowanie zagrożenia na drodze. Z regułu jest tak, że policjanci ten mandat odpuszczają nawet jak był znak (jak sarna wypadnie z rowu metr przed maska to nawet jadąc 20km/h nie unikniesz zderzenia) Chociaż to na pewno nie jest reguła i może jakiś być nadgorliwy. Ja takiego mandatu na pewno bym nie podpisał. Ale z tym znakiem "uwaga zwierzęta" wiąże się też sprawa odszkodowania- jeżeli znaku nie ma to można dochodzić odszkodowania od zarządcy drogi (gminy,powiatu) jeżeli jednak znak jest to niestety zwalnia on od odpowiedzialności "właściciela" drogi i pozostaje AC lub własna kieszeń. Przerabiałem to kilka razy bo "ja jestem z lasu". Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janusz35 Opublikowano 25 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2009 Dzięki - teraz zaczynają się boje z firmami ubezpieczeniowymi- niemieckim Allianz'em i jej polskim przedstawicielem. Wiadomo ja chciałbym jak najszybciej-oni musza mieć wszystko potwierdzone - sprawca musi potwierdzić, policja musi przesłać. Jestem jednak dobrej myśli ale samochód juz nie będzie taki sam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
K1LL3R Opublikowano 25 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2009 A ja mam takie pytanko, czy firma ubezpieczeniowa musi przedstawić, na moje żądanie kosztorys naprawy auta, tzn po jakich cenach i jakich częściach wyliczyli sobie koszt naprawy/odszkodowania czy tylko przedstawić mi ocenę techniczną sporządzoną przez rzeczoznawcę ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janusz35 Opublikowano 25 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2009 Powinieneś mieć wgląd w całośc dokumentacji czyli w kosztorys również, ale z tego co czytałem na różnych forach internetowych jest z tym różnie. Ja czekam dopiero na "mobilnego rzeczoznawcę" który ma się ze nmą skontaktować w ciągu dwóch "dni roboczych" od daty zgłoszenia szkody. Na razie czekam cierpliwie. W odwodzie mam swoje AC ale jeszcze poczekam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
K1LL3R Opublikowano 25 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2009 Tzn, wgląd w ocene tachniczną sporzadzoną przez rzeczoznawce mam, ale na moje pytanie zadane kobiecie w likwidacji szkód dotyczące kosztorysu auta dostałem następującą odpowiedź : "Co do kosztorysu, to przykro mi bardzo, ale nie ma możliwości wglądu, takie są procedury." I zastanawiam się czy nie ma jakiegoś paragrafu normującego to żebym mógł mieć wgląd w kosztorys. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kbarann Opublikowano 25 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2009 no ten sceniczek granatowy kolegi z forum to nieźle dostał, dobrze że się nikomu nic nie stało... szyba tylna wyleciał od uderzenia, półka jej nie wybiła, myślę że przesunięcie karoserii jest dość duże i szyba nie wytrzymała ale to szczegół, najważniejsze że ludzie cali, rękę poskaładli pare tygodni i po rehabilitacji wróci kolega do nas... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janusz35 Opublikowano 25 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2009 Tzn, wgląd w ocene tachniczną sporzadzoną przez rzeczoznawce mam, ale na moje pytanie zadane kobiecie w likwidacji szkód dotyczące kosztorysu auta dostałem następującą odpowiedź :"Co do kosztorysu, to przykro mi bardzo, ale nie ma możliwości wglądu, takie są procedury." I zastanawiam się czy nie ma jakiegoś paragrafu normującego to żebym mógł mieć wgląd w kosztorys. Właśnie w tym problem- mówia koszt naprawy tyla a tyle (całościowo) a kosztorysu nie chca pokazać. jak jest prawo do wglądu w całośc dokumentacji to do kosztorysu równiez kosztorys sporządzony dla ubezpieczalni powiniwn byc udostępniony. Ale ubezpieczalnie rządza sie własnymi prawami -"A jak Ci nie pasi to idź do sądu" tylko kto do tego sądu idzie, większośc machnie reka i na to liczą. Moje boje z ubezpieczalnia jeszcze sie nie zaczęły- zgłosiłem szkodę, przefaksowałem papiery,otrzymałem odpowiedź -czekać - na razie czekam ale tylko do jutra jak sie nikt nie odezwie to ja się odezwę. :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.