VonKisiel Opublikowano 27 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 Tak ja w temacie... :cry: Jakiś g*wniarz porysował mi przedni zderzak... :evil: Rysy nie są za głębokie. Jest jakiś sposób żeby to zamaskować? Proszę o pomoc! Pozdrawiam VonKisiel Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 27 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 Jak nie widać podkładu to spróbuj spolerować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VonKisiel Opublikowano 27 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 no ok, ale czym spolerować? Jakąś pastą? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
19Urban94 Opublikowano 27 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 Tak... Najlepiej jak by to nie było TEMPO... :evil: Weź kup sobie np. Meguiar`s Ultimate Compound - do dość zauważalnych rys... Powinien dać radę... Przynajmniej się nie zawiedziesz.. Jak nie da rady ze zderzakiem to za jakieś pół roku będziesz mógł nim przelecieć całe autko i będzie wyglądało jak nowe.. ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 27 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 Papier 2000 na wodę, do tego pasta G3 lub Tempo. Zwilżasz powierzchnię, lekko matujesz papierem. Spłukujesz, wycierasz do sucha i miękką szmatką polerujesz przy użyciu pasty polerskiej. Dla pewności możesz zapytać blacharza czy to pasta usunie, bo jak rysa będzie za głęboka to konieczne będzie lakierowanie lub zaprawki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VonKisiel Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 więc zakupiłem tę pastę lekko ścierną. Niektóre rysy usunęła niestety te największe zostały ;( No cóż podjadę do ASO, może dadzą mi lakier w sprayu i może to coś da... A jak nie to będę jeździł z tym lub czeka mnie wizyta u lakiernika... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawel1611 Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 dobierz na allegro lakier zaprawkowy po numerze na drzwiach, zapraw a potem polerowanie do bólu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrewtls Opublikowano 17 Listopada 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2011 Witam, Podczas wczorajszej wizyty w serwisie umyli mi autko i niby wszystko ładnie ale zajechałem do domu,patrzę na auto a wydaje mi się dziwinie porysowane na całej powierzchni. Nogi się ugieły bo pierwsze co mi przyszło na mysl to że pewnie jakąś szczotą albo ścierką brudną myli i porysowali. No nic pojechałem z powrotem, powiedzieli że to niby od suchej ścierki i to tak wyglada jak porysowane. Więzli wosk,wypucowali i niby ok. Ale dzisiaj znów jest to samo jesli spojrzę pod odpowiednim kątem. I nawet czarne plastiki są porysowane. Od czego to może być? Od ich mycia? Wcześniej tego nie widziałem i nigdy na myjni automatycznej nie myłem. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Stefan_KTP Opublikowano 17 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Grudnia 2011 Lakier generalnie jest bardzo miękki. Od nowości myję auto albo sam, albo w zaufanej myjni ręcznej, a i tak gdzieniegdzie widać jakieś ryski. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kawapromyk Opublikowano 17 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Grudnia 2011 Więzli wosk,wypucowali i niby ok. Wosk wypełnił "rysy" na karoserii i niby ok? od suchej ścierki i to tak wyglada jak porysowane. nie wygląda jak porysowane, tylko jest porysowane. Uszkodzili Ci czymś lakier i próbowali zatuszować to woskiem :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bowie Opublikowano 18 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2011 Podczas wczorajszej wizyty w serwisie umyli Wygląda na to, że jadąc do ASO lepiej umyć wcześniej autko, żeby nie przyszło im do głowy go myć. Lakier jest bardzo miękki, ja nie daję auta do mycia nikomu, sam to robię. Zazwyczaj myję karcherem, a co jakiś czas myję sam. Zgłoś reklamację. Jeśli są to tylko delikatne świrlsy, to niech Ci zrobią polerkę auta i po sprawie. Nauczka na przyszłość... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fredi Opublikowano 18 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2011 Andrewtls Zależy jakie uszkodzenie. Jak małe to pasta i bedzie OK a jak większe to zastanów się czy warto na zimę naprawiać. Wiesz jak to jest, śnieg, błoto. Przekonałem się, ze nie warto zimą martwić się o zderzak. Przychodzi wiosna, piekna pogoda i można "picować" auto. :) Słuchaj, ASO to jest od pytania o coś, czego nie możemy opanować we własnym zakresie oraz takiej sytuacji gdy kupiliśmy nówke i musimy tam bywać z racji gwarancji. Znam temat, nie tylko renault. Można coś naprawić w ASO, ale trzeba przy nich stać, pilnować i...znać się na mechanice i elektronice. To przykre, ale to co się wyprawia w polskich salonach jest materiałem na ciekawy horror. Znajomi wyleczyli się z salonowania aut. Ci co wzięli nowe to musieli tam jeździć, ale skończyła się gwarancja i czym prędzej uciekli. Nie chodzi nawet o ceny, ale całokształt. Co do mycia to nie polecam automatów i salonowego czyszczenia. Jak pamietam prawie zawsze osobiście myłem auta. Po pierwsze wiem co robię a po drugie widzę gdzie coś np. odprysło czy się wgniotło. Naprawde więcej widać jak robimy to sami. Jak nie mamy własnego kąta to wystarczy zwykła myjnia, gdzie możemy samodzielnie pieścić naszego króla szos :) PS. Ostatnio widziałem na jednej ze stacji paliwowych umyte Avensis. Przed i po myciu. Po myciu miało więcej rys niż przed a wcale nie było takie brudne. Oczywiście zrobił to automat. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bowie Opublikowano 18 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2011 zastanów się czy warto na zimę naprawiać. Wiesz jak to jest, śnieg, błoto Nie słuchaj kolegi!! Skoro ASO porysowało Ci auto, to niech usuwają szkody. Z nadejściem wiosny rysy same się nie zlikwidują Co do zimy, to bym nie demonizował. Po pierwsze, na razie zimy nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Po drugie, jeśli auto trzymasz w garażu, to tym bardziej zima nie jest straszna. Po trzecie, nawet zimą można zadbać o auto i przeżyć ją bez większych uszkodzeń. Na odpryski błota i sól nic nie poradzisz, ale już na przykład jazda z czapą śniegu na dachu nie jest wskazana. Jak śnieg będzie ciężki i mokry, to podczas zsuwania porysuje karoserię. Rys nie da się uniknąć, ale trochę rozsądku i wielu problemów nie będzie. Ja na ten przykład nigdy nie parkuję tuż pod supermarketami, zawsze jadę w odległy kąt. Jestem spokojnijszy, że ktoś walnie drzwiami, lub też uderzy wózkiem sklepowym. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrewtls Opublikowano 18 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2011 Wosk wypełnił "rysy" na karoserii i niby ok? Wosk pomógł na 2 godziny bo i tak zaraz z powrotem wyszło że jest coś nie tak z tym lakierem. Dodatkowo wyszła szpachla po drobnym wgnieceniu z wiosny i wszystko zgłoszone. Odstawiam na początku roku samochód, będą bok prawdopodobnie malować jeszcze raz i mają zrobić polerkę całą ze względu na te zarysowania. Piszę że prawdopodobnie bo słyszałem coś że najpierw nagrzeją żeby zobaczyć co się z tym stanie. Dla mnie laika nie dużo to mówi ale nie sądzę że szpachla zniknie i lakier nagle wróci. Po prostu do malowania.Pożyjemy zobaczymy, człowiek się na błędach uczy i jak mówicie już nigdy nie pozwolę im myc auta. Ogólnie masakra bo się odechciewa nowego auta. A potem się dziwią że nikt im nie kupuje jak 2 letnie auto porysują bo umyć nie potrafią. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kawapromyk Opublikowano 18 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2011 U mnie pojawiły się małe ogniska korozji i też reklamowałem w aso. Po wykonanej naprawie byłem zadowolony, oprócz tego, że trwało to prawie dwa miesiące. Po jakimś czasie, u znajomego blacharza pokazuję jak ładnie mi naprawili samochód na gwarancji. A on pokazuje co źle zrobili. Przy korzystaniu z aso trzeba mieć zdrowie, czas (aby w razie czego z nimi walczyć), jak się chce coś załatwić. Powodzenia w załatwieniu sprawy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.