pawelsonx Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 z kompem (ecu) to w starszych renówkach w nowych na karte gdzie immo jest w każdym układzie elektronicznym to nie tak prosto trzeba by było wymienić kilka modułów. [ Dodano: 2011-04-20, 10:47 ] Mój znajomy miał sposób podmieniał bezpiecznik na spalony Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bkoza Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Moja siostra w maluchu miała taki pstryczek który odcinał prąd z akumulatora. Gdyby takie coś zamontować mogłoby to konkretnie spowolnić amatora cudzej własności. Tyle że wtedy za każdym razem autko trzeba otwierać z kluczyka. Chyba że pstryczek schować gdzieś w nadkolu. Jednak to znowu się sprowadza do tego, że trzeba sobie będzie tym głowę zawracać i w końcu zabezpieczenia nie włączymy bo tylko na 5 minut idziemy po gazetę. A na koniec olejmy je totalnie tak jak inne blokady. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelsonx Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 malucha to na monete się odpalało trzeba było włożyć odpowiednio między bezpiecznikami Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Paweł_Sz Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 ...Jednak to znowu się sprowadza do tego, że trzeba sobie będzie tym głowę zawracać i w końcu zabezpieczenia nie włączymy bo tylko na 5 minut idziemy po gazetę. A na koniec olejmy je totalnie tak jak inne blokady. Dajesz przekaźnik z autopodtrzymaniem. Takie zabezpieczenie samo się aktywuje przy wyłączeniu silnika, później musisz to tylko włączyć. A i tak chyba najlepsze jest dobre AC... -- Pozdrawiam, Paweł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martello Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Montowanie dodatkowych zabezpieczeń naprawdę nie ma większego sensu. To tylko złudzenie właściciela. Moim zdaniem często to dodatkowe zabezpieczenie komplikuje życie tylko właścicielowi, bo nie złodziejowi. To coś jak z oryginalnymi grami komputerowymi - mają mnóstwo durnych zabezpieczeń, które legalnemu użytkownikowi utrudniają używanie, a pirackie płyty chodzą jak złoto. Nie ma sensu z samochodu robić twierdzy, bo to nic nie da. Wiem co mówię, bo mam poniekąd z tym styczność. Namiastkę dobrego samopoczucia daje tylko porządne ubezpieczenie - AC w połączeniu z GAP i rozsądek w wyborze miejsca parkowania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
athlon64x4 Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 i tak chyba najlepsze jest dobre AC... no to jest jak dla mnie logiczne ale to i tak jest zawsze strata mimo różnych dopłat do polisy (zniesienie udziału własnego, stała wartośc pojazdu, wypłata pełnej kwoty z fvat w pierwszym roku) nie wspominając o stresie i totalnej dezorganizacji czasu pracy i prywatnego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bkoza Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Też stawiam na dobre AC a zabazpieczenia wszelkiej maści mam głównie po to aby to AC kupić za jakieś rozsądne pieniądze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Paweł_Sz Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Ubezpieczenie = nabijanie kabzy ubezpieczalniom. Takoż i mówił kolega zapodawszy sobie kiedyś tojotke celicę. Zmienił zdanie jak po pół roku ukradli mu auto spod bloku, a jakże, oczywiście że zabezpieczone. W ten sposób stracił zarówno auto, jak i kasę, którą wpuścił w niby pewne zabiezpieczenia. Jak już uzywasz porównań do sexu - weź pod uwagę, że czasem nawet najlepsze prezerwatywy pękają ;-) Ubezpieczenie nowego auta kosztowało mnie tydzień temu 1900PLN (OC/AC/NW), więc nie jakiś majątek, ludzie więcej na alufelgi wydają. Nietypowego odcięcia zapłonu nie założysz w nowym aucie, bo jakby coś było z autem nie tak, to gwarant może się bronić, że to przez nieautoryzowane gmyranie w instalacji. -- Pozdrawiam, Pawel Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelsonx Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 A czemu nie założyć gps tracker koszt uprzędzenia od 400zl w góre . Złodziej musi stosować wtedy jammer ale w ten sposób odcina sobie kontakt z ziomkami którzy go prowadzą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bkoza Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Jak sam powiedziałeś wystarczy jammerek i po gps. Nie pociesza mnie fakt że złodziej nie będzie miał kontaktu ze swoimi ziomkami, tak czy siak j a nie będę miał autka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martello Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Niestety podczas ostatniej nocy mojemu znajomemu skradzionio kilkumiesięczną MIII (wersja bez HF ale z blokadą skrzyni BEAR LOCK) Dyskusja chyba poszła w złym kierunku, bo w stronę sensu montowania zabezpieczeń dodatkowych. Jak widać to kwestia upodobań indywidualnych. A co to była za wersja MIII? Coś wiadomo więcej o okolicznościach kradzieży? Czy wersja "wolne ręce" jest trudniejsza do kradzieży? Jest to pierwszy przypadek kradzieży MIII, o którym słyszę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Liso Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Panowie a co możecie powiedzieć o telefonie komórkowym pozostawionym w samochodzie gdzieś w ukryciu z wyłączonym dzwonkiem, można nawet zrobić mikrofon do podsłuchu i automatyczny odbiór. Policja ma metody namierzania telefonów choć są to też rozwiązania ogólnodostępne. Wiadomo zasięg itp. ale jest to dosyć tanie rozwiązanie i nawet totalny amator może sobie coś takiego zamontować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
athlon64x4 Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2011 w dobrym kierunku bo moje pytanie dotyczylo wlasnie zabezpieczeń co do wersji to zwykła 1.6/100KM, okoliczności niestety znane :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
inimeg Opublikowano 4 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Października 2011 Moim zdanie najlepsze jest AC. Jest jednak możliwość zamontowania systemu LoJack (system namierzania). Podobno większość aut z tym systemem się znalazła. Jest tylko jeden minus, trzeba płacić abonament co miesiąc. Miałem kiedyś okazje trzy razy demontować coś takiego. Za każdym razem moduł, akumulator podtrzymujący i antena była zamontowana w innym miejscu, np. moduł pod maską obok silniczka wycieraczek a antena w podsufitce w tylnej części. Nawet właściciel pojazdu nie wie gdzie urządzenie jest zamontowane (żeby się nie wygadał sąsiadowi albo szwagrowi). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
leszeklb Opublikowano 25 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Października 2011 Statystyki niestety wskazują na zły tok rozumowania tych negatywnie nastawionych, twierdzących "a i tak ukradną". Najczęściej kradzione są auta bez dodatkowych zabezpieczeń a przede wszystkim bez zabezpieczeń mechanicznych. I choć warto mieć alarm w samochodzie (o innych standardowych elektronicznych bajerach nie wspomnę, bo montowane są już praktycznie fabrycznie)to najbradziej odstraszającym w dlaszym ciągu jest zabezpieczenie mechaniczne. I najlepiej zabezpieczenie, które albo jest widoczne przez okno pojazdu, albo widoczne są markowe naklejki na szybach. Złodziej na 99% wybierze sobie inny pojazd bez tego typu zabezpieczeń. Co do tzw. ciekłego azotu o którym ktoś tu wspomniał, to nie jest on aż tak powszechny jak sprężone powietrze do czyszczenia klawiatury komputerowej i pojemniki do jego przechowywania należą do urządzeń drogich. Nie jest też prawdą, że wystarczy "popsikać" jakąś część i część ta od razu pęknie. Bajer polega na kupowaniu firmowych zabezpieczeń mchanicznych, z hartowanej stali, z dobrej jakości zamkniem. Stosuje się też kwasy, ale również i one mają problem z "szybkim pokonaniem" dobrego zamka. Ktos inny wspomniał, że i tak nie będziemy tych zabezpieczeń mechanicznych stosować przy krótkich zakupach np. zakupach w markecie. Powiem tak, wyrobiłem nawyk stosowania tego wszędzie. Działam automatycznie, tak jak przy wyłączaniu silnika czy świateł. I wcale nie zajmuje zauważalnie więcej czasu, by założyć taka blokadę. W każdym razie, kto chce niech stosuje, ja stosuje od lat a ze swojego doświadcenia wiem, że większość kradzionych aut posaiadało tylko jedno "zabezpieczenie" - AC Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.