Pawel Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Czujnik podciśnienia najlepiej sprawdzić przytykając palec do podłączonego, powinno być czuć lekkie zasysanie. Sprawdziłeś w jakim stanie jest kopułka i palec ? To też ma duże znaczenie na pracę silnika. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Kopułka i palec nawet lekko zaczernione, nie potopione, nie poprzypalane. Jeszcze jedno. Auto gasło po hamowaniu silnikiem i wciśnięciu hamulca. Teraz na biegu jałowym, gdy wcisnę hamulec obroty lekko spadają (silnik drży) i nie podnoszą się. Wracają gdy puszczę hamulec. Znalazłem uszkodzony na króćcu kolektora przewód podciśnienia serwa hamulców. Hamulce sprawne i nawet mocne. Króciec Ø10 (na karbach Ø11) a przewód, jeśli dobrze zmierzyłem suwmiarką, Ø8. Rozszerzy się tyle? Dostanę taki w motoryzacyjnym? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Jeżeli będzie elastyczny, to się rozszerzy bez problemu, a wężyk bez problemu w motoryzacyjnym dopasujesz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Ten co mam teraz jest zbrojony po zewnętrznej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Dlatego, żeby się nie zaciskał, są takie na metry. Sprawdź z drugiej strony jaki jest króciec, bo chyba jest tej samej wielkości. Jeżeli tak, to kupujesz wężyk Ø10 i potem dla pewności możesz go zabezpieczyć opaską. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Jutro poszukam tego przewodu w sklepie. Wymieniłem też przewód podciśnienia do czujnika podciśnienia (są tam dwa przewody Ø6 z przejściem na Ø4 i Ø4 połączone taką plastikową kryzą ze średnicą wewnętrzną Ø1.5). I nic. Dziś diagnostyka, po wymianie przewodu czujnika, wykazała błędny sygnał czujnika podciśnienia i ubogą mieszankę (spala ok 10l\100km średnio). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Jak wszystko jest szczelne, to może czujnik jest jednak uszkodzony. Sonda lambda jest sprawna na 100% ? Odepnij od niczego klemę minusową na jakieś 15 min, żeby skasować błędy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 16 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2011 Kasowałem tak po wymianie przewodu. Diagnosta stwierdził że obwody czujnika i sondy sprawne Dodano: 17 sie 2011 - 00:48 Wymieniłem teraz przewód serwa i rozebrałem aparat zapłonowy (kopułka z nagarem na stykach a palec lekko zaczerniony - wszystko wyczyszczone). Obroty dalej po puszczeniu gazu spadają między 750 a 500 i wracają na około 900 lub zostają w 750. Chociaż nie gaśnie. Skąd takie wachnięcia obrotów po puszczeniu gazu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 17 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2011 (edytowane) Po puszczeniu gazu mogą być lekkie wahania obrotów, bo układ je stabilizujący ma pewne opóźnienie. Edytowane 17 Sierpnia 2011 przez Pawel Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 17 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2011 Raczej tak. Mimo to jednak dziś zgasł mi 2 razy, po puszczeniu gazu i hamowaniu. Jest to dosyć denerwujące, bo silnik nie pracuje płynnie i drży. Nie mogę dołączyć filmiku do posta (nie am uprawnień) dlatego dodaję link (film z komórki). Chodzi dokładnie o te momenty kiedy po dodaniu i puszczeniu gazu obroty spadają w okolice 500 z takim jakby strzałem w tłumik. Idę teraz wyciągnąć silnik kokowy. Może uda mi się go przeczyścić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
przemomegi Opublikowano 20 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2011 Witam,ja u mnie jest identycznie i też mnie to irytuje.Zimny jest ok,jak się nagrzeje to tak jak u ciebie.Ręce opadają Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 6 Września 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Września 2011 (edytowane) Wyczściłem krokowca i nałożyłem do niego nowego smaru (z braku stałego zastosowałem biały ze spraja, sporo ale bez przesady). Jest lepiej, bo nie gaśnie, ale (szczególnie przy klimie) objawy są widoczne. Niedługo zrobię znowu diagnostykę (będe jeżdził z zestawem diagnostycznym) i może będe wiedział więcej. Dodano: 07 wrz 2011 - 00:14 Dziś wykręciłem świece i ujrzałem takie coś jak na zdjęciu Dlaczego pojawił się taki nagar? Może on jest przyczyną wahań obrotów? Edytowane 6 Września 2011 przez T.Boy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Jak najbardziej może to być przyczyną falujących obrotów. Jak długo te świece jeżdżą w samochodzie ? Jak nie za długo, to takie coś pojawiało się w starszych autach przy bogatej mieszance. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
T.Boy Opublikowano 7 Września 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Teraz sprawdziłem dokładnie, świece mają jakieś 12000. Wyczyściłem je z tego nagaru szczotką drucianą na wiertarce i sprawdziłem przerwę między elektrodami oraz usunołem brązowy nalot z izolatora. Przed wkręcenie świec zajrzałem przez ich gniazda do głowicy i wszysko okopcone na czarno Zrobiłem jazdę próbną i nie widzę różnicy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Czy wymieniłeś kopułkę i palec ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.