meganecoupe02 Opublikowano 22 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2010 Może czujnik położenia przepustnicy? Szukaj przy silniczku krokowym. W 1.6e wiem gdzie jest, w 1.4 dokładnego położenia nie znam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matti2515 Opublikowano 22 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2010 chyba ta część nie występuje osobno dzwoniłem do ASO i powiedzieli mi że: "Potencjometr przepustnicy" nie występuje osobno tylko z przepustnicą koszt: ok. 4097zł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 22 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2010 Delikatnie mówiąc, drogo Jak zlokalizujesz przepustnicę, to przy niej powinien być czujnik, a do niego podpięta kostka elektryczna. Po jej odpięciu powinien zapalić się błąd. Możesz sprawdzić jego rezystancję. W 1.6e wartość rezystancji to od 1-1,5kOhma do 5-5,5 kOhma. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matti2515 Opublikowano 28 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Lipca 2010 22-07-2010 OKjuż mam pełne info wiem że trzeba wymienić monowtrysk ok. 250zł lub przepustnicę: 150zł. I oczywiście z czujnikiem. :P Niestety taka magia Fenixa 3. :P Po wymianie podsumuję :P Po wymianie przepustnicy wszystko ok już nie szarpie. Jak się okazało najtaniej zakupić w tym przypadku samą przepustnicę z czujnikiem lecz tylko używaną.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wiewior1234 Opublikowano 27 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Sierpnia 2010 U mnie także paliła się ta kontrolka "z zygzakiem". Dwa razy byłem u mechaników (raz w aso renault). Po restarcie kompa megana sie naprawiła lecz po kilku dniach znów pojawiał się problem. Dziś odebrałem ją od trzeciego mechanika, który po podłaczeniu kompa zobaczył bład przepustnicy. Wyczyścił ją i wszysko gra. Powiedzieli mi jednak, że jeśli znowu by się coś działo to trzeba wymienic czujnik przepustnicy. I tu moje pytanie.. powiedzieli ze kosztuje on 600 zł i nie ma zamienników.. czy aby na pewno tak jest? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcindj Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Powiedzieli mi jednak, że jeśli znowu by się coś działo to trzeba wymienic czujnik przepustnicy. I tu moje pytanie.. powiedzieli ze kosztuje on 600 zł i nie ma zamienników.. czy aby na pewno tak jest? Bez przesady, koszt produkcji czujnika położenia przepustnicy to kilka zł więc na pewno nie kosztuje on tyle. To jest zwykły potencjometr chyba 4k. Poszukaj na szrotach albo na allegro bo na pewno kosztuje sporo poniżej 50zł za używany. Tak w ogóle to można go sprawdzić miernikiem czy dobrze pokazuje i nie przerywa. Ewentualnie rozebrać i wyczyścić. Chyba że chodzi o czujnik ciśnienia zasysanego powietrza to podejdzie nawet od poloneza więc też nie drogi 8-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wiewior1234 Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Sierpnia 2010 o widzisz wielkie dzięki!! Tak tez myslalem u używanym. Na allegro widziałem za 30 dyszki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
goozic Opublikowano 6 Września 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Września 2010 Na wolnych obrotach zapala się lampka ekg gdy zwieksze 2000 obr. to lampka zgasnie puszcze gaz to pochwili zapali się.Na kompuerze pokazuje błąd czujnik obwodu obciązenia silnika.1.9dt Mam taki sam problem czy ktoś wie gdzie jest ten czujnik obciążenia silnika? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LukaB Opublikowano 22 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Listopada 2010 Witam, parę dni temu zmagałem się z tym tematem. Pojechałem na komputer, zapłaciłem 150 zł, i dowiedziałem się że "nie wykryto żadnej konkretnej usterki, więc pewnie gdzieś nie łączy". Jako że parkuję na ulicy, w weekend wybrałem się na wieś do rodzinki z garażem. Wyczyściłem klemy i wszystkie masy, wyjąłem wtyczke z komputera i mimo tej mazi którą jest posmarowana, jedna pina, bolec czy blaszka (zwał jak zwał) jest zielona i wątpiące jest żeby łączyła. Wyszczyściłem reszte wtyczek, 2 kable które wyglądały na niepewne przylutowałem porządnie (jeden przy cewce w miejscu gdzie podpięto LPG, drugi chyba od zasilania LPG podłączony do + aku.) No i problem rozwiązany. Napisałem to żeby każdy kto ma problem mrugającej kontrolki też tak zrobił zanim wyda 150zł na "diagnoze" :) Pozdro! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
eraeste Opublikowano 23 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2010 Witam, ja mam podobny problem z EKG, ale pojawia się on zawsze w tym samym momencie. Otóż cała historia zaczęła się wczoraj. Po całonocnym postoju na mrozie akumulator zdechł doszczętnie. Od dłuższego czasu dawały się we znaki problemy z odpaleniem auta - po uruchomieniu zapłonu rozrusznik ledwo kręcił kilka razy. Z reguły to wystarczało, bo silnik bez względu na warunki praktycznie palił na "tyk" więc udawało się auto uruchomić. Stwierdziłem, że oszczędzanie na siłę nie ma sensu i trzeba kupić nowy akumulator - wybór padł na Centra Futura 53Ah. Po wymianie miodzio - auto od razu zapaliło i tak jeździłem kilka razy przez niedzielę. Poniedziałek rano, -19 'C mrozu, ledwie przekręciłem kluczyk i auto już chodzi na PB jak przecinak - równo i płynnie. Przejechałem 2 kilometry i przy wygrzebywaniu się z głębszego śniegu auto mi zgasło. Próba zapalenia i silnik chodzi jakby na 3 cylindry przy jednoczesnym drganiu całej kabiny, po około 3-4 sekundach zapala się EKG i obroty wzrastają do około 1000 (trochę wysoko) i auto chodzi płynnie. Zgaszenie silnika, ponowne uruchomienie i to samo. Dokładnie w momencie zapalenia EKG silnik zaczyna pracować płynnie na wszystkie cylindry, poza tym, że obroty są wysokie. W czasie jazdy nie widzę różnicy. Ale coś nie gra i nie wiem co. Kable Bosch zeżarł mi jakieś 2 m-ce temu jakiś zwierz więc kupiłem Sentech - po wymianie wszystko OK i na PB i na LPG. Świece zmieniłem z NGK na dedykowane Eyquem RC52LS też w okolicy listopada. W układzie WN nie ruszałem tylko cewek. No i dzisiaj taka historia. Odepnę akumulator na godzinę i sprawdzę pękający wężyk, ale raczej nie liczę na poprawę - czy ktoś spotkał się z podobnym działaniem silnika ? Podobne objawy miał Kolega smoooke, ale widzę, że nie ma odpowiedzi na jego posta. Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Dodano po 1h: No i dzięki szukajce i wcześniejszym postom chyba znalazłem rozwiązanie swojego nietypowego problemu. Krótka dokumentacja fotograficzna dla potomnych (że też na -16 'C mrozu aparat w komórce wykazał chęci współpracy): Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek W związku z tym kolejne pytania: 1) Rozumiem, że wężyk pokazany na zdjęciu to feralny egzemplarz, z którym już kilka osób miało problem 2) Jak nazywa się element, do którego podłączony jest wężyk z czujnika podciśnienia (ten z ułamany króćcem za silniczkiem korkowym na zdjęciach 1 i 2. Dodano po 4h: Kilka telefonów do serwisów w Krakowie i Wieliczce + wizyta w sklepie motoryzacyjnym i kilka niewiadomych mniej: 1) W zwykłym sklepie motoryzacyjnym odesłano mnie z kwitkiem - element podobno do kupienia tylko w ASO. 2) Pierwszy telefon do serwisu i już wiadomo, że - element nie do kupienia na miejscu - dalej nie wiadomo jak się on nazywa więc 10 minut tłumaczenia telefonicznie co i jak - umownie zacząłem to nazywać " plastikową kopułką z króćcami zlokalizowaną za silniczkiem krokowym i połączoną gumowym wężykiem z czujnikiem ciśnienia powietrza" - oznaczenie podane na elemencie (PA66.GF30) nic nie daje - bak takiej części - element odnaleziony przez sprzedawcę w katalogu i możliwość jego sprowadzenia za 120 zł :-( 3) Drugi telefon do innego serwisu i jak wyżej z tym, że cena zmieniła się już do 200 zł. 4) Trzeci telefon do innego sprzedawcy i po 5 minutach informacja, że nie da się tego zamówić (??). 5) No więc stwierdziłem, że podane wyżej ceny są nieco chore, albo sprzedawcom przesunął się przecinek o jedną pozycję. Wygrała natura Polaka i w konfrontacji z faktem, że nie mam dwóch lewych rąk oraz "nie jestem z pierwszej łapanki" postanowiłem wykonać najwyższych lotów usługę serwisową przy użycie profesjonalnych narzędzi z cyklu " wszystko co leży pod ręka". Krótka ocena sytuacji i stwierdzam, że francuska myśl technologiczna w wypadku owej "kopułki" wcale nie jest bezmyślna - oto bowiem widać, że mamy "zapasowy" nieużywany króciec (u mnie był zaślepiony - czyżby inwencja gaziarza ? ciekaw jestem jak jest u innych) zdatny do użytku i wykorzystania. Obrazek Obrazek Dalszy etap zabawy i po 4 minutach mam zdemontowaną zaślepkę. Zaraz obok niej reszta urwanego króćca wyjęta z wężyka przy użyciu "profesjonalnego" zestawu wykrętaków do zerwanych śrub marki Topex o wartości rynkowej na poziomie 6 zł. Obrazek Suma sumarum wężyk znalazł sobie nowe miejsce montażu, a stary otwór po przeczyszczeniu za pomocą szczotki, pędzelka i izopropanolu został zaklejony silikonem. Całość nie wygląda rewelacyjnie, bo naprawa wykonywana była bez demontażu krokowca i samej kopułki, ale auto po uruchomieniu silnika wreszcie zaczęło żyć tak więc "viva la metoda kombinowana" i kasa zostaje do wykorzystania na artykuły procentowe. Drobna errata: w początkowej treści posta napisałem, że przy uszkodzeniu kontrolka pojawiała się po 3-4 sekundach od uruchomienia silnika. Tak było na początku, później jak zacząłem jeździć po sklepach kontrolka pojawiała się nawet po 20 sekundach wariowania obrotomierza. Tak więc widzę, że czas nie jest regułą. Niemniej jednak moment zaświecenia kontrolki zawsze jest tym, w którym silnik zaczyna pracować równo utrzymując wolne obroty nieco powyżej 1000 - domyślam się, że komputer ignoruje wskazania czujnika powietrza i zapewne ustawia silnik krokowy w stałym położeniu, ale są to tylko moje domysły. Mam nadzieję, że mój poświęcony czas i kilka fotek przyda się chociaż jednej osobie. Pozdrawiam. tu opisywałem swój problemhttp://megane.com.pl/postlink/219303.htm#219303 ale zostałem skierowany do Was tu. tak wiec; auto mojego taty renault megane 1.4 eco miał wysokie obroty bardzo często nagle silnik zaczynał wyć z niewiadomych przyczyn ktoś doradził aby wymontować silnik krokowy, i tak też zrobiłem nie ktorzy mówią ze to nie możliwe ale auto jezdzi bez niego mimo tego objawy nadal pozostały ale występują teraz sporadyczniej ale i tak jazda wcale nie jest dokonca prawidłowa bo obroty sa strasznie słabe... auto trzeba przy odpaleniu przegazować by silnik nie zgasł tyko wszedł na obroty zauywaczylem również że na desce kokpitu gdy zaczynaja występować wysokie obroty wyświetla się taka dioda z trzema liniami jak fale jedna pod drugą( myślalem ze to od zamka centralnego) Byłem w servisie renault nawet przy objawach które byly akurat gdy byl podlaczony pod komp, nic nie stwierdzili kazali mi sie udać do elektryka ktory też nic nie wie. Czy twója ilustracja przedstawia ten węzyk podcisnienia?, jak tak to czemu piszesz ze kosztuje dużo( to musi być jakiś specjalny z mechanizmem w środku czy może być zwykły nawet zrobiony z czegoś- jak inni piszą ze węzyk podcisnienia można kupic za 6zl to nierozumiem. , chyba ze myle w ogóle sprawe bardzo dziękuję za każdą pomoc ewentualnie proszę pomóc mi najlepiej zdjeciami z opisem tak abym był wstanie sam sprawdzić ten węzyk i go zdemontowac i zamontować nowy bo na nikogo już liczyć nie mogę Dziękuje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomek74 Opublikowano 26 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2010 witam , ja mam diesla 1.9 dci 2001 rok , czy w moim aucie tez jest ten pękajacy wężyk od cisnienia ? a jak jest to w którym miejscu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarkB Opublikowano 29 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2010 ...czy w moim aucie tez jest ...Jest(sam to przerabiałem)....w którym miejscuNajczęściej na króćcu przy turbinie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VolantiS Opublikowano 12 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2011 Witam, również mam problem z ta kontrolka w Renault Megane 1.4e 1996, z tym ze sprawa wyglada tak, przy zaplonie kontrolka pojawia sie i po 3 sekundach znika wiec dzieje sie tak jak powinno byc, jednak gdy jade autem spokojnie tj 2-3 tys obrotow wszystko jest ok, ale gdy przygazuje troche pod 4k obrotow wlacza sie wlasnie ta kontrolka, i mam pytanie bo w reni wymienialismy silnik i podczas wyciagania starego uszkodzilismy impulsator predkosci, i obecnie jeszcze nie mam zomontowanego, jezdze bez, czy to moze byc spowodowane tym? pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomek74 Opublikowano 12 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2011 ...czy w moim aucie tez jest ...Jest(sam to przerabiałem)....w którym miejscuNajczęściej na króćcu przy turbinie. a czy jest tam dostep " z wierzchu " silnika jak zdemontuje plastikowa obudowę ? czy musze do niego dotrxzec od spodu ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarkB Opublikowano 12 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2011 tomek74, nic nie musisz demontować,podnieś maskę i za plastikową osłoną,na wysokości wycieraczki po stronie kierowcy,zobaczysz gumowy wężyk.I to właśnie o niego chodzi(przynajmniej tak mi się wydaje,jeśli się mylę,to koledzy mnie poprawią). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.