droopy Opublikowano 16 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 16 Września 2014 Witajcie. Od niedawna mam dość dziwny problem w moim Renault Megane Classic I z 97 roku. Mianowicie jakiś czas temu, krótko po wymianie żarówki w przedniej lampie (żarówka H4) zauważyłem, że świeci ona trochę słabiej. Nie przejąłem się tym specjalnie bo już kiedyś tak miałem, że jakaś gorsza żarówka musiała być i po prostu świeciła mniej intensywnie. Kilka dni później żarówka się jednak przepaliła. Kupiłem więc nową i wyjmując tę starą ujrzałem dość niecodzienny widok. Stara żarówka H4 w górnej części jest bardzo ciemna plus szklana bańka zwyczajnie spuchła. Nigdy w życiu czegoś takiego nie wiedziałem, ale uznałem, że może miała jakąś wadę fabryczną i mówi się trudno. Było to na początku września. Wymieniłem ją na nową i dwa dni temu zajeżdżając w nocy pod bramę w domu zauważyłem na bramie, że znów ten reflektor świeci słabiej. Dzisiaj dostałem się do tego i nowa żarówka znów robi się czarna i zaczyna puchnąć. Nie wiem jakiej marki była tamta żarówka, ta która teraz mi puchnie jest ze średniej półki cenowej, marki niestety też nie pamiętam bo nigdy nie zwracałem na to uwagi, ale nie było takich problemów. Poniżej zamieszczam zdjęcia tamtej poprzedniej żarówki, która jest już przepalona. Czy ktoś ma jakiś pomysł czym to może być spowodowane? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 16 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 16 Września 2014 Dotykasz bankę gołymi rękoma albo czymś? Bo na to wygląda. Jak dotkniesz to wytrzyj alkoholem i dostaw do wyschnięcia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 16 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Września 2014 Właśnie nie dotykam, nauczony dawno temu przez ojca zawsze chwytam za nóżki, nigdy za bańkę :) No chyba, że fabrycznie żarówka może być łapami dotykana i trzeba ją wycierać jakimś alkoholem zawsze? Dodam jeszcze, że żadne styki przy wtyczce od żarówki nie wyglądają na upalone, wszystko ładne, srebrne, a wtyczka nie jest przypalona. Meganki z tych lat mają problem z dyskoteką w tylnych lampach i faktycznie raz na pół roku/na rok muszę tam odginać styki żeby było OK, a wtyczka jest trochę przytopiona przez to wszystko, ale tu z przodu nigdy nie miałem problemów i wtyczka wygląda elegancko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 16 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 16 Września 2014 A sprawdź napięcie przy włączonym silniku przy wtyczce od żarówki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 17 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Września 2014 Właśnie jutro będę się widział ze znajomym, a on ma miernik bo ja nie posiadam, to przy okazji to sprawdzę. Co jednak jeśli napięcie będzie za wysokie w tym miejscu? Gdzie wtedy szukać przyczyny takiego stanu rzeczy? Bo z drugą stroną musi być wszystko ok. Żarówka siedzi tam rok i dzisiaj ją wyjmowałem to wygląda normalnie. Dodano: 17 wrz 2014 - 18:42 Więc tak. Napięcia są OK, w normie. Pomierzone zarówno na zgaszonym silniku jak i na odpalonym, mierzone przy światłach długich i mijania. Mierzenie zrobione po obu stronach dla porównania i tam gdzie żarówka nie puchnie wygląda to identycznie jak tam gdzie puchnie. Mam teraz jedno pytanko co do tego. Wszystkie te żarówki co puchną jakoś tak lekko wchodziły do wtyczki, czasem się nawet zdarzało, że przy większych dziurach ta wtyczka zwyczajnie wypadała. Czy "niedokładny" styk może być przyczyną chwilowego podnoszenia się napięcia i w efekcie do takiego spuchnięcia żarówki? Teraz wrzuciłem tam tę żarówkę dobrą, co była w drugim świetle, a w tej puchnącej poodginałem trochę te nóżki żeby ciasno weszło i będę obserwował. Jest to dziwne bo taki stan żarówki to chyba musi powodować bardzo duże napięcie, prawda? Gdzie takie mogłoby się wygenerować? No chyba, że jakieś niesamowite przebicie z układu zapłonowego, ale to chyba niemożliwe... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 17 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 17 Września 2014 Taki stan żarówki powoduje jej niska jakość. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzychu73 Opublikowano 17 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 17 Września 2014 Przyczyną może być luz na stykach, ewentualnie rozszczelniona lampa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Megan92 Opublikowano 17 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 17 Września 2014 A dodawałeś gazu, żeby sprawdzić czy napięcie się nie zwiększa? Styk nie ma nic wspólnego z podnoszeniem się napięcia. Napięcie nie powinno przekraczać 14,4 [V]. Takie poluzowane styki mogą doprowadzić prędzej do szybszego zużycia wolframu co po jakimś czasie się przepali. Bo ciągle załącza, wyłącza, załącza, wyłącza. Jeśli poprawiłeś styki, że ciasno wchodzą to nie będzie przerwy dostarczania prądu, więc ten problem skreślony. :) Prędzej takie zjawisko może być spowodowane zbyt dużym prądem przepływającym przez żarówkę. Zwykła żarówka oddaje tylko 20% albo nawet mniej na energię świetlną, reszta to energia cieplna. I właśnie ta energia wybrzuszyła żaróweczkę. Mnie się wydaję,że to była wada fabryczna. A te dwie żarówki kupowałeś w tym samym miejscu? Bo jeśli tak, to może trafiłeś na felerną serię. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 17 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Września 2014 Z dodaniem gazu nie pomyślałem kurcze...napięcie przy odpalonym silniku było w okolicach 13.5-13.8V. Obie kupione w markecie bo ja mieszkam na obrzeżach miasta i do sklepów motoryzacyjnych daleko, więc zawsze takie drobnostki jak żarówki czy bezpieczniki to kupuje w markecie obok siebie. W każdym bądź razie na pewno żarówki są innych marek. Ta co na zdjęciu jest to najtańsze co było w sklepie. Ta nowa założona była ze średniej półki cenowej już bo właśnie uznałem, że pewnie jakieś tanie badziewie kupiłem. W każdym bądź razie tą puchnącą przełożyłem teraz na drugą stronę. Jeśli dobra żarówka, która rok siedzi w lampie, zacznie teraz puchnąć to jednak będzie znaczyło, że coś z elektryką jest nie tak. Dam znać na pewno :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Megan92 Opublikowano 17 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 17 Września 2014 Ja mam TUNGSRAM'Y. MOżna je kupić na Orlenach. fakt że jedna kosztuje 15zł, ale za to nie pamiętam kiedy je wymieniałem ;) Na pewno powyżej 2 lat mam i do teraz świecą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kalboy92 Opublikowano 19 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2014 (edytowane) Kupowałem kiedyś chińskie żarówki za 5zł sztuka. Po tygodniu była przepalona, wraz z takim efektem wybrzuszenia... Dałem sobie spokój i raz zainwestowałem w żarówki z Philipsa, do tej pory nie wiem kiedy ostatnio wymieniłem żarówki i koszt na pewno się już zwrócił. Pozdrawiam. Edytowane 19 Września 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 24 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Września 2014 Dobra sprawa wyjaśniona. Założyłem dobrą żarówkę, która w drugiej lampie była długi czas, do tej lampy, gdzie mi te żaróweczki puchły. Nic jej nie jest. Wychodzi na to, że przyczyną jest niedokładny styk. Tanie żarówki mają te swoje nóżki zbyt prostopadle do podstawy żarówki ustawione i za lekko wchodzi w nie wtyczka. Jak się je troche odegnie i wtyczka ciasno wchodzi to jest OK. Nie znam się na elektryce i nie myślałem, że zły styk może coś takiego powodować, ale jak widać może. Inna sprawa jest może taka, że tania żarówka jest mniej odporna na takie skoki napięcia. Nabyłem drogą kupna :) już własny miernik i sprawdziłem też napięcie przy dodaniu gazu, ale jest OK. Przy okazji pytanko. Czy ładowanie na poziomie trochę ponad 14V jest OK? W sensie czy to oznacza, że alternator jest w dobrej kondycji jeszcze? Druga rzecz to czy napięcie na akumulatorze, przy wyłączonym silniku powinno spadać podczas uruchomienia różnych rzeczy w samochodzie czy zawsze powinno mieć ok 12V. U mnie po uruchomieniu świateł, nawiewu i radia (silnik wyłączony) jest ok. 10V. Na wyłączomym wszystkim 12 z hakiem. To świadczy o rychłym końcu akumulatora? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Megan92 Opublikowano 24 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 24 Września 2014 (edytowane) Ładowanie jeśli ma 14,4 [V] to jest sprawny :) Gorzej bedzie jak będzie miało 15 i wzwyż. Zdrowy akumulator powinien mieć około 13 [V] i to odrazu nie skreśla Twój akumulator do wymiany. Zużyty akumulator posiada napięcie poniżej 12[V]. A te wartości tak szybko się nie zmieniają. Kiedy będzie kręcił rozrusznikiem słabiej to już znak,że trzeba działać. To, że na opakowaniu jest napisane, że ma 12 [V] to tu tylko chodzi,żeby nie pomylić z 24 [V]. Wiesz oco chodzi :) Spadek napięcia to jest normalne zjawisko jak załączasz jakieś obciążenie. Edytowane 24 Września 2014 przez Megan92 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 25 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Września 2014 Fajnie, dzięki wielkie za pomoc :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.