Maksim Opublikowano 9 Listopada 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 Witam. Oddałem parę dni temu moją Megi 2 1,6 16v benz znajomemu, żeby zrobił mi parę drobnostek i powiedziałem, żeby zobaczył co się dzieję ze sprzęgłem. Ponieważ przy ruszaniu strasznie ciężko mi ruszyć na samym sprzęgle, muszę dodać gaz, żeby obroty nie spadały i za chwilę nie zgasł. On mi powiedział, że do wymiany jest sprzęgło i koło zamachowe. Jednak jak mi powiedział cenę to trochę się przeraziłem, 1300zł. Z tego co widziałem podczas jazdy to sprzęgło mi się wgl nie ślizga, biegi wchodzą ładnie tylko ten problem przy ruszaniu. Znacie może jakie mogą być przyczyny tego, że nie da się normalnie ruszyć na samym sprzęgle. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 9 Listopada 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 żeby zobaczył co się dzieję ze sprzęgłem. Ponieważ przy ruszaniu strasznie ciężko mi ruszyć na samym sprzęgle, muszę dodać gaz, żeby obroty nie spadały i za chwilę nie zgasł. A od kiedy ma kolega prawo jazdy? Przecież po to jest gaz, aby łatwiej ruszyć ponad tonę żelastwa. Można próbować ruszyć bez gazu, ale muszą być sprzyjające warunki i bardzo delikatnie trzeba operować sprzęgłem (włączać i wyłączać je). I jeżeli obroty podczas ruszania bez gazu spadają i auto gaśnie to według mnie jest wszystko OK. Zrób sobie test czy sprzęgło jest do wymiany. Zaciągnij ręczny, wrzuć 4 bieg i próbuj ruszyć z gazem. I teraz jak obroty spadną i auto zgaśnie to sprzęgło jest OK. Jeżeli natomiast obroty będą rosły, to masz ślizgające się sprzęgło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maksim Opublikowano 9 Listopada 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 Prawko mam od 4 lat. Jeździłem wieloma autami. Astra f, renault 21, scenik II, kangoo, zafira, ranger, almera i wieloma innymi. Nie chodzi mi tutaj, że tłukłem nimi po wiele tysięcy kilometrów ale jak chciałem spokojnie ruszyć to wystarczyło, że spokojnie puszczałem sprzęgło i auto jechało bez problemu a w megi ciężko mi tak ruszyć bo obroty spadają i auto gaśnie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 9 Listopada 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 (edytowane) Takie ruszanie sceniolem II jest możliwe ale z silnikiem diesla, (ruszy bez problemu ale co dwumasa w dupę dostanie to, odda później w wysokich kosztach naprawy) przy benzynie nawet bym nie próbował bo to nie ten moment obrotowy do dyspozycji i najkrótsza droga by sprzęgło zniszczyć na własna prośbę. (bardzo delikatne puszczanie sprzęgła i jego długie przypalanie) Poza tym trzeba pamiętać, by w tym czasie musnąć jednak pedał gazu, by automatyczny hamulec się zwolnił. Z powyższego wynika, że jeśli nie majmy protezy zamiast prawej nogi to należy jej użyć. Edytowane 9 Listopada 2014 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maksim Opublikowano 9 Listopada 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 Czyli to nie jest powód do wymiany sprzęgła i koła zamachowego? Muszę przyznać, że w korkach zawsze tylko puszczałem sprzęgło, żeby delikatnie podjechać i się toczyć w korku. (nie mam automatycznego hamulca) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 9 Listopada 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 On nie ma koła zamachowego, tylko w dieslu i w benzynowych z turbiną. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 9 Listopada 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2014 On nie ma koła zamachowego, Ależ ma, jak każdy silnik spalinowy, nawet dwutakt. Ba, nawet w starych motorowerach było takie koło zamachowe, które jednocześnie było magneśnicą prądnicy, potocznie magnetem zwane. Jedynie czego ten silnik nie posiada to koła zamachowego, dwumasowego. Choć nawet w benzyniakach jest obecnie spotykane ze względu na delikatniejsze skrzynie 6 biegowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 11 Listopada 2014 Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2014 Muszę przyznać, że w korkach zawsze tylko puszczałem sprzęgło, żeby delikatnie podjechać i się toczyć w korku. I tu jest błąd. Ruszasz delikatnie z gazem, a potem zdejmujesz nogę z gazu i auto trochę przyhamuje ale nie zgaśnie. Będzie się toczyło z prędkością biegu jałowego. W korkach tak sam robię, a nawet 2 bieg wrzucam i auto toczy się bez dodawania gazu na obrotach jałowych silnika. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.