Przemek1990 Opublikowano 16 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2021 Mam pytanie, bo pewnie zmierzyliście się już z tym tematem i może jakieś gotowe rozwiązania już są. Zamontowałem gaz w swojej Megane 3 kombi i standardowo temat jest koła zapasowego, czy włożyliście jakieś dojazdówki mniejsze? przerzuciliście się na zestawy naprawcze? W jaki sposób zorganizować bagażnik, aby jak najlepiej zoptymalizować miejsce w bagażniku. Preferowałbym koło zapasowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CzechuXX Opublikowano 17 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 17 Maja 2021 U mnie z fabryki wyjechał z kompresorem i opakowaniem zestawu naprawczego i tak już zostanie. Szkoda miejsca na koło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
czik3n Opublikowano 17 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 17 Maja 2021 Ja w coupe woziłem pełnowymiarowe w pokrowcu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcinDe Opublikowano 17 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 17 Maja 2021 Odkąd mam auta z LPG we wnęce koła zapasowego - takowego koła nie wożę wcale. Od 20-paru lat 2 razy zdarzyło mi się złapać gumę - raz pod samym blokiem gdzie mieszkałem (wjechałem na szpilkę wystającą z mocowania na słup oświetleniowy - no bo ktoś ku...a słupa nie założył, ale miejsca nie oznaczył) to jeszcze Tipo gdzie dojazdówka była rzeczywiście w bagażniku. Drugi raz 1km od domu i zdążyłem dojechać zanim powietrze uszło (a opony i tak były już do wymiany jakby się rant wytarł ewentualnie) i najlepsze że jak teraz my śle to też w Tipo. W Kappie woziłem łatkę w sprayu - uległa przeterminowaniu. W byłej Lagunie jak i w obecnej Cegle dojazdówki leżą w garażu (i tylko miejsce zajmują). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 17 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 17 Maja 2021 Wszystko fajnie, ale zestaw naprawczy chyba nie może być użyty, jak opona jest uszkodzona na boku, czy się mylę? Mnie tam koło zapasowe nie przeszkadza. Jeśli potrzebuję przewieźć coś większego, po prostu zostawiam je w domu i tyle, 15 sekund roboty wyjęcie i odstawienie gdzieś na bok. O ile po mieście jeszcze luz, zawsze ktoś może np. podwieźć to koło (choć bez sensu traci się czas na czekanie), tak w dalszą podróż nie wyobrażam sobie jazdy bez zapasu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukasz243243 Opublikowano 17 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 17 Maja 2021 Kiedy mam przed sobą trasę po przekątnej Polski wówczas wrzucam pełnowymiarowe koło w pokrowcu a gdy jeżdżę na miejscu mam przy sobie zestaw naprawczy. Co prawda przez 10 lat użytkowania samochodów nigdy nie miałem kapcia ale jadąc autostrada byłoby nierozsądne nie mieć nic w zapasie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcinDe Opublikowano 18 Maja 2021 Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2021 A ja jeżdżę po całej Polsce i od roku 2006 nie woziłem zapasu (w latach 2006-2012 woziłem łatkę w spreyu). Przez ten okres ani razu nie złapałem gumy - chociaż ze 2 razy miałem jakieś gwoździe/śruby w oponie, ale były na stałe, powietrze nie uszło tylko musiałem na wulkanizacje podjechać na klejenie. Może mam szczęście, że nie łapię gum - na razie odpukuję w niemalowane aby tak było dalej. ? Łatka w sprayu działa tylko na małe dziurki, niestety na większe tylko zapas. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.