Szaraj0 Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Cześć, w przeciągu dwóch tygodni mam odebrać swoje megane 1.3 tce 140. Powiedzcie proszę bo gdzieś wyczytałem, że nowoczesne silniki wraz z olejami są tak skonstruowane, że nie trzeba wymieniać oleju po 1000-2000km od wyjechania z salonu. Jak to w praktyce wygląda aby samochód służył długie lata? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Ja po wyjeździe z salonu wymieniłem po 30 000 i w takich cyklach, aż do dziś. I służy. Myślę, że to religia, więc rzetelnej wiedzy i tak nie dostaniesz, ale oczywiście każdy może napisać co uważa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
carsik Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepone Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 (edytowane) Carsick bredzisz jak połamany. Takie filmy robią debile dla debilów którzy w nie wierzą. Ja pierwszą wymianę miałem po 30 tys potem co 15 tys. Po 3tys nie wymieniałem. Szaraj jak cię to tak strasznie męczy to sobie wymień ten olej ale poza ASO bo tam pracują oszuści i nigdy nie wiesz czy w ogóle ci olej wymienili. Ja ostatnio wymieniałem świece po 120 tys i stwierdziłem że ASO po 60 tys nie wymienili a mieli. Sam się obsługuj to auto będzie długo służyć a ASO zostaw jeleniom którzy lubią płacić i być oszukiwani. Edytowane 24 Sierpnia 2024 przez Pepone 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
carsik Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 23 minuty temu, Pepone napisał(a): Carsick bredzisz jak połamany. Takie filmy robią debile dla debilów którzy w nie wierzą. Nie wiem ile mas lat, ale niezbyt wiele. Osobiście widziałem taką sytuację jeszcze na początku lat 90. I nie to nie jest ściema, jest to absolutnie możliwe. Nie wiem czy akurat ten film dotyczy prawdziwej sytuacji ale jak wspomniałem to widziałem coś takiego, może nie aż taką galaretę ale bardzo zbliżone. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Można Carsik inną anegdotkę przeczytać: Jak bym może tak do jednego worka wszystkich nie wrzucał, bo pewnie różnie bywa, jak wszędzie są ludzie uczciwi i ci mniej, trzeba jednak mieć z tyłu głowy, że ASO opierają się głównie na taniej sile roboczej zza wschodniej granicy, gdyż faktycznie 90% wykonywanych tam napraw, to przeglądy. Więc wystarczy każdemu dealerowi góra 2-3 guru do ogarnięcia bardziej skomplikowanych napraw. Natomiast warto zawsze napierać na kierownika stacji, aby podczas naprawy być przy samochodzie, bądź co bądź, nowe kosztują jednak worek $ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepone Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 39 minut temu, carsik napisał(a): to widziałem coś takiego, Ja miałem już X samochodów które zawsze sam serwisuje i ten film to kompletne gówno nie mające niż wspólnego z olejami longlife. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szwagier24a Opublikowano 24 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2024 1.5 DCI to bardzo trwały motor - u mnie w firmie wymiana oleju co 40 tyś., ma ponad 250 i jeździ. Sam wymieniałem pierwszy raz po 4 tyś. - były opiłki w filtrze. Ze względu na to że dodawałem od początku ceramizer to i opiłki (śladowe ilości) miałem i po 36 tyś. km. Olej należy wymieniać ze względu na wyczerpujące się dodatki obecne w oleju. Przebieg nie jest jedynym wyznacznikiem do wymiany oleju - sposób eksploatacji, czas są równie ważne. Obecnie istnieją testery badające jakość oleju a raczej jego zużycie, ale nie mam pewności czy pomiar jest adekwatny - urządzenia badają przejrzystość oleju. Oleju różnych producentów różnie zachowują się podczas eksploatacji np. motule szybko ciemnieją o osadach nie wspomnę. Faktycznie, współczesna obróbka jest dokładna. Duże opiłki, wióry to rzadkość i bez problemu wyłapie jest filtr. Natomiast większym problemem są drobiny, które mogą nie być wyłapane przez filtr. W dniu 24.08.2024 o 22:41, Pepone napisał(a): REGULAMIN Forum się kłania pkt 5.9 - Prezes Jak wczytacie się w karty techniczne większości olejów dostępnych na rynku to na każdym jest napisane, że jest olejem longlife. Takiego gluta można uzyskać po dodaniu motodoktora - i jeszcze pewnie zdarzają się użytkownicy korzystający z takich środków chemicznych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepone Opublikowano 25 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2024 Taki glut to czysty viral. Jak wymieniasz olej nawet co 40 tys to nic takiego się nie stanie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
carsik Opublikowano 25 Sierpnia 2024 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2024 Oczywiście, że nie. A przynajmniej jeszcze nie. W Masterach przegląd jest co 40kkm i to co wylatuje z silnika za bardzo nie przypomina już oleju. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomgrandtour Opublikowano 3 Września 2024 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2024 Oczywiście że wymienić olej po 2 albo 3 tysiach po odebraniu z salonu. A potem co rok albo 10k. I sobie go dotrzyj pierwsze 1000 delikatnie najlepiej jakaś traska, a posłuży Ci długo. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szafir51 Opublikowano 9 Września 2024 Udostępnij Opublikowano 9 Września 2024 Ja wymieniałem do 2000. 1000 km powoli, bez przekraczania 2500rpm, potem 500 km normalnie, ostatnie 500 km już mocniej. I wymiana. Dużo oglądam kanałów motoryzacyjnych, również tych o remontach silników. Z setek obejrzanych filmów wyłania się jedna konkluzja - najczęstsza przyczyna uszkodzeń w silnikach to zbyt rzadki interwał olejowy. Nowoczesne silniki są bardzo wydajne, ekonomiczne - mają dobre osiągi, mało palą. Mówi się, że są wyżyłowane, ale to nie do końca prawda. Natomiast wymagają dobrego smarowania. Każdy problem ze smarowaniem będzie degradował silnik. I tak, można zmieniać do 30k jak instrukcja pokazuje, silnik się od razu nie zepsuje. Ale jak ktoś planuje używać auta do przebiegów przekraczających 200 tys. km - to już rozważyłbym skrócenie interwału olejowego o połowę. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 9 Września 2024 Udostępnij Opublikowano 9 Września 2024 Pozwolisz, że się nie zgodzę, co prawda nie obejrzałem w życiu chyba ani jednego filmu o remoncie silnika (choć kiedyś w Fiatach 125p i maluchach kilka zrobiłem, że o motocyklach CZ i MZ nie wspomnę), ale uważam, że najczęstszą przyczyną są wady konstrukcyjne/materiałowe albo inżynier przychodzi na kacu i coś w CAD próbuje z bolącej głowy urodzić, albo po "narysowaniu" silnika, jego koszty są zbyt wysokie. Wtedy tnie się, ale jak? Nie każe się znowu pocić inżynierowi, bo przecież wziął kasę, robić znowu masę testów itp., tylko odchudza się konstrukcję. Staje do CADa już młodszy inżynier i "poprawia" Efekt jest taki, że mamy na świecie silniki bardzo udane, udane i gnioty. Pewnie w gniocie przedłużysz życie poprzez częstszą wymianę oleju, tylko o ile i czy ma to ekonomiczny sens, że o eco już nie wspomną. Częśc gniotów jest w czasie ich ewolucji poprawiana i osiągną status silnika udanego, ale to też nie wszystkie konstrukcje. Nie które podłe, zwyczajnie zdechną. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szafir51 Opublikowano 12 Września 2024 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2024 Masz oczywiście prawo tak uważać, ale dobrze jest się czymś podeprzeć. Wady konstrukcyjne/materiałowe oczywiście też się zdarzają, takie jak łuszczące się paski w 1.2 Puretech, pękające sprężyny zaworowe w TSI, czy krusząca się ceramika z DPF podawana z powrotem do dolotu. Niektóre z nich objawiają się szybko, inne później. Jedne zostały poprawione a inne nie. Są zależne od producenta, modelu, typu silnika, osprzętu, roku produkcji itp. Ale to są różne przypadki. To co łączy wiele awarii to właśnie problemy z olejem - słabe smarowanie, zatykające się magistrale olejowe, zatarte panewki, zaklejone pierścienie, zniszczone pompy oleju itp. Do tego coraz rzadsze oleje zapewniające mniejsze opory, zużycie benzyny ale też mniejszy film olejowy. Drugą przyczyną jest wg mnie ekologia, EGR, DPF, soft trzymający auto na niskich obrotach i inne wynalazki zabijające silniki. To już faktycznie robota inżynierów na zamówienie decydentów z UE. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szwagier24a Opublikowano 13 Września 2024 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2024 Na szczęście w Renault było mało takich silników. Udane to 0.9 1.0 1.33 1.6 tce i 2.0 tce. Benzynowe wolnossace z czasów euro 4 też nie miały problemów wynikających ze złej konstrukcji. Zauważcie że w renault jest mało kodów silnika z danej pojemności. Taki przykład to 1.33 ma 3 perefiksy tak jak 1.0 tce i raczej odnosi się do tego czy jest dpf czy nie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.