Przecież to wszystko ściema o cichszej pracy, mniejszym zużyciu paliwa ect. Producenci piszą to, co chcemy usłyszeć. Owszem, jeśli coś z wtryskami jest nie tak, albo wlewamy gnojówkę zamiast dobrego paliwa, to zaczynamy panicznie poszukiwać rozwiązania, taniego i szybkiego-nieraz się udaje. Generalnie, te środki poprawiają nasze samopoczucie i pustoszą portfel. Zawsze po takiej operacji mamy wrażenie dobrze wykonanej, nikomu niepotrzebnej roboty, a producenci zacierają ręce. U mnie póki co nie było kłopotów z odpalaniem diesla na mrozie, a trzymam pod chmurką. Najważniejszy dobry akumulator i powinien odpalać przy -20 bez katowania rozrusznika.