Witam!
Meg zaskoczyła mnie tym razem bardzo negatywnie. Do rzeczy. W ciągu ostatnich tygodni auto jest intensywnie eksploatowane, pokonuję (pokonywałem) nim dziennie ok. 400 km. Przedwczoraj w drodze do domu auto nagle zgasło w czasie jazdy. Po odpaleniu zaczęła chodzić bardzo nierówno, a po lekkim dodaniu gazu od razu gasła. Na miejscu sprawdziłem pompę paliwa, filtr paliwa, wyczyściłem sterownik i jego wtyczkę, sprawdziłem iskrę. Wszystko wydawało się być w porządku, pompa pracuje, filtr paliwa jest w porządku, iskra jest na wszystkich świecach. Skończyło się to holowaniem do domu w środku nocy. Auto zachowuje się zupełnie, jakby brakowało mu paliwa, jednak jestem pewien, że paliwo jest (tym bardziej, że była tankowana zaledwie 40 km przed miejscem, na którym podróż się skończyła). Co jeszcze można sprawdzić? Moje podejrzenia padają na sterownik silnika...czy słusznie?