jimbo22 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 to jest na 100% wina klocków, bo co innego moze piszczec przy hamowaniu:) i nie ważne z jakiego powodu (czy jakieś blaszki są ktorych nie ma byc, czy jakiś pył się zebrał gdzies tam, czy slabo pracujące zaciski) nie interesują mnie zadne smary... wymiana oryginalnych na drugie oryginalne klocki tez jest bez sensu, bo jak widać po opiniach na tym forum - piszczenie jest typową wadą tej czesci. dlatego wstawie sobie jakies porządne ATE czy Ferodo - wydam 150 zeta i bede miał swiety spokoj... dlatego wracam do pytania - co gwarancja i serwis na "swoje" klocki? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 Na 100% to nie poczytałeś dlaczego klocki piszczą. Nie wiem jak w III, ale w II ph2 fabrycznie były montowane właśnie Ferodo. Żeby się nie okazało, że sobie zmienisz Ferodo na Ferodo Ja zmieniałem sam na gwarancji przed przeglądem w ASO, nie było problemów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 wiem dokladnie dlaczego piszczą (rezonans), ale mam tez troche obycia w temacie (ojciec ma warsztat od "dziestu" lat) - i wiem ze zadne "cuda smary" na okładzine, czy czyszczenie smarowanie zacisków nie dają gwarancji skutecznosci, a jak działają to przeważnie na krótko. piszczenie zawsze pochodzi od klocków - pechowego doboru mieszkanki okładzin vs materiał tarcz. gwarancje daje tylko zmiana producenta klocków - najprostsze i najskuteczniejsze i tanie jednoczesnie rozwiązanie. ot cała filozofia. juz kupiłem ATE Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 "cuda smary" na okładzine :shock:Akurat temat piszczenia przewalczyłem dość dokładnie. Czyszczenie i smarowanie miejsca styku klocka z zaciskiem wystarcza np. u mnie na ok. 60kkm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 masz szczęście. jakby ojciec świadczył usługę bazując na takich smarach (czy to preparat penetrujący okładzinę, czy inne zwykłe lepiki na plecy klocka), to miałby stado niezadowolonych klientów, wracających do poprawki co chwila. dlatego smary to owszem można sobie po kowalsku w garażu stosować, jak ktoś chce oszczędzić 100 PLN. a jako-taką gwarancję daje zmiana klocków na inne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 smary to owszem można sobie po kowalsku w garażu stosować Może jednak warto poczytać, żeby później nie pisać takich bzdur? < czytaj > < czytaj2 > Większość ASO też potrafi tylko wymieniać klocki, tarcze z powodu piszczenia, a problem nie znika Będziesz miał "szczęście" to nowe nie będą piszczeć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 Tak jak pisze kataryniarz, wystarczy dobrze zrobić czyszczenie i problem znika. U mnie też zaczęły ostatnio piszczeć klocki w megane I i to na pewno nie jest wina klocków ani tarcz. Po prostu trzeba zaciski i prowadnice wyczyścić - zawsze to robię po zimie i nie ma problemów i klocki się równo zużywają. Wymienić każdy mechanik potrafi, ale znaleźć przyczynę to już niekoniecznie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 smary to owszem można sobie po kowalsku w garażu stosować Może jednak warto poczytać, żeby później nie pisać takich bzdur? < czytaj > < czytaj2 > Większość ASO też potrafi tylko wymieniać klocki, tarcze z powodu piszczenia, a problem nie znika Będziesz miał "szczęście" to nowe nie będą piszczeć 1. może troche za mocne te słowa (bzdury)? nie zaniżaj poziomu dyskusji - ja używam merytorycznych argumentów. 2. wkleiłeś 2 linki z prasy branżowej dystrybutorów, którzy dostają te materiały od producentów. Ja Ci moge wkleić 15 linków, gdzie "prasa fachowa" wychwala ceramizery i magnetyzery wygląda to jakbyś był handlowcem oferującym plastilube. w przeciwienstwie do Ciebie (zakładam) ja bazuje na doswiadczeniu z kilkunastu własnych aut i w sumie pewnie kilkuset warsztatowych. bawiłem się tymi smarami, rozmawiałem z mechanikami i zawsze efekt zastosowań był ten sam (conajwyżej chwilowy). także jeśli mówimy o szczęściu to trzeba je mieć żeby cudosmary pomogły. tak samo ASO 2 miesiące temu, czyściło mi hamulce podczas przeglądu za co wzieli wiecej niż kosztuja mnie teraz nowe klocki najlepszej firmy jaką znam: ATE. i NIC się nie poprawiło. 3. ja właśnie piszę o bardziej pragmatycznym podejściu. możesz sobie w zaciszu garażu smarować czym chcesz (twoja roboczogodzina jest za free), ale jak świadczysz usługi, to nie chcesz się bawić w wiarę że uda się zlikwidować piszczenie smarem - klient warsztatu jak usłyszał "mamy taki środek, ale nie dajemy gwarancji że zadziała" i miał zapłacić za robociznę nie reagował zbyt ochoczo. nie kojarzę w mojej ponad 5 letniej przygodzie z warsztatem, aby właściciel auta skarżący się na piszczenie wrócił po wymianie klocków (czasem jeśli była taka potrzeba - z tarczami), także nie zgadzam się zupełnie z tym "szczęściem". także ja zostanę przy swoim (oczywiście przy wymianie oczyszczę hamulce) - tak Ty masz prawo do swojej teorii. ale moje pytanie było o kwestię gwarancji,, na co nie raczyłeś odpowiedzieć wcale (tylko sprzedajesz mi plastilube ). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 moje pytanie było o kwestię gwarancji,, na co nie raczyłeś odpowiedzieć wcale (tylko sprzedajesz mi plastilube ). Nie chce mi sie tego dalej ciagnąć, skoro nie czytasz tego co piszę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 cytat fakt. przepraszam, przegapiłem ostatnie zdanie w Twoim poście. zaginęło pomiędzy marketingiem plastilube ale czy "nie było problemów" oznacza, że ASO o tym wiedziało czy poprostu temat przeszedł bokiem niezauważony? pytam bo chcę się przygotować na najgorsze (a tego można się spodziewać po ASO Renault). Nie cytuj całego posta, jeśli odpowiadasz bezpośrednio pod nim. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 Możesz upewnić się pytając w ASO. W moim przypadku wiedzieli, sami chcieli mnie naciągnąć na wymianę Niestety w naszym kraju pewnie przy np. problemach z tarczami będą się zasłaniać "nie swoimi" klockami :roll: PS. Nie reklamuję tu ATE, dzielę się własnym doświadczeniem - u mnie wymiana reklamowanych "piszczących" klocków przez ASO pomogła na chwilę, a zawsze były to Ferodo. W końcu pozbyłem się problemu sam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 11 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2011 ok dzięki też boję się, że potem coś mi nie zagada np. w zawieszeniu z tyłu (czy innym niezwiązanym miejscu), a oni zasłonią się niefabrycznymi klockami z przodu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
2good4u Opublikowano 13 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Maja 2011 (edytowane) w przeciwienstwie do Ciebie (zakładam) ja bazuje na doswiadczeniu z kilkunastu własnych aut i w sumie pewnie kilkuset warsztatowych. bawiłem się tymi smarami, rozmawiałem z mechanikami i zawsze efekt zastosowań był ten sam (conajwyżej chwilowy). także jeśli mówimy o szczęściu to trzeba je mieć żeby cudosmary pomogły. tak samo ASO 2 miesiące temu, czyściło mi hamulce podczas przeglądu za co wzieli wiecej niż kosztuja mnie teraz nowe klocki najlepszej firmy jaką znam: ATE. i NIC się nie poprawiło. Możecie podać namiary na jakieś sprawdzone źródło klocków ATE (albo porównywalnych, porządnych) do Megane III Coupe?? Mi się przednie kończą po 35k km (to podobno standard w megance) a w serwisie potwierdzili, że mogę przyjechać na wymianę z własnymi klockami bez ryzyka utraty gwarancji. Edytowane 13 Maja 2011 przez 2good4u Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganegt Opublikowano 3 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2012 Dzisiejsza wizyta w serwisie i okazuje się że przy przebiegu prawie 17.000 km, przednie klocki zużyte w 90 % - brak słów... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Liso Opublikowano 8 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2012 Ostro jeździsz pewnie to i się szybciej zużyły. Ważne by się równo zużyły, bo czasami długo wytrzymują a na koniec okazuje się, że słabo brały, nie całą powierzchnią i rachunek powiększa się o tarcze. Kup sobie sam klocki, wymień i z głowy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.