Skocz do zawartości

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

Nie trzyma obrotów na zimnym silniku, gaśnie


Recommended Posts

Witam,

Problem mam dosyć poważny a walczą z nim i ASO, i "Spece" od francuzów już od 5 tygodni!!

 

Mianowicie:

 

Zaczęło się od tego że nagle podczas jazdy zgasł mi silnik. Powtórzyło się to kilkukrotnie nim zdążyłem dojechać do domu. Następnie gdy już silnik ostygł, auto wcale nie trzymało obrotów. Po odpaleniu obroty skakały do ok 1500, po czym natychmiast spadały i gasł. Nawet gdy zaraz po odpaleniu trzymałem go na obrotach i nagrzewałem silnik problem nie ustępował. Normowało się dopiero po przejechaniu ok 2 km, ale w tym czasie silnik potwornie się dławił i ledwo dało się jechać.

Pojechałem do ASO gdzie przeczyścili mi przepustnicę i wymienili akumulator. Odebrałem, było niby ok, ale po przejechaniu ok 20 km problem powrócił. Dodatkowo pojawiły się koszmarne drgania. Samochód na biegu jałowym cały się trząsł. Gdy pojechałem z reklamacją stwierdzili, że mam do roboty czujnik położenia wałka rozrządu i KZFR, koszt - 3000. Podziękowałem.

Następnie udałem się do specjalistów od francuzów. Panowie powiedzieli mi że to nie może być KZFR, że to napewno coś innego. Szukanie problemu zajęło im 2 tygodnie. W tym czasie (oczywiście jeżeli wierzyć ich słowom) wymienili mi: świece, czujnik poł. wałka rozrządu, uszczelkę przy przepustnicy. Podobno założyli też na potrzeby testowe nowe KZFR i nic nie pomogło. Ponoć cały czas konsultowali się z ich zdaniem najlepszym specjalistą w dziedzinie renault, nijakim Panem Darkiem. Ten kategorycznie wykluczał KZFR, wskazując inne punkty zaczepienia, ale to nie pomagało. Po dwóch tygodniach się poddali. O sprawach rozliczenia nie będę tu wspominał, ale w miarę zachowali twarz. O ile można tak określić fakt przetrzymywania samochodu przez dwa tygodnie i odesłanie klienta z kwitkiem. Na koniec tylko stwierdzili że to musi być zawór zmiennych faz rozrządu, bo innej opcji nie ma.

 

Obecnie sytuacja wygląda następująco:

 

Auto odpala na zimnym silnik, ale obroty nadal falują, i myślę że z przejechaniem kilku kilometrów powróci problem nie trzymania obrotów i potężne drgania całego samochodu. Dodatkowo, samochód przy ruszaniu tak jakby nie pracował na wszystkich cylindrach, jest zamulony, a po wejsciu w granice 3000 obrotów dostaje nagle "kopa".

Czy wiecie gdzie może leżeć problem, albo macie może jakiegoś sprawdzonego, i godnego polecenia mechanika w Warszawie i okolicach?

Chciałem się udać do "garażu" na ul. Grochowskiej, ale po przeczytaniu opinii na tym forum zrezygnowałem..

 

Proszę o pomoc...

 

Z góry dziękuję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Miałem ten problem przez jakieś pół roku średnio raz na miesiąc.Pokazywało błąd czujnika położenia wału i jakiś błąd elektrozaworu zmiennych faz. Czujnik i przepustnice wyszyściłem i nic. Załatwiłem nowy wariator i do mechanika, wymienił koło i pasek rozrządu od tamtej pory maj 2009 silnik chodzi prawidłowo żadnych błędów. Przejechane 10tyś, może koła ci nie wymienili u mnie siedzi te z końcówką 505. Za wymiane zapłaciłem 300zł w tym pasek rozrządu i osprzętu,a wariator po znajomości 0zł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Więc postanowiłem olać tych pseudo mechaników i wziąłem się sam za naprawę.

Na początku odpiąłem czujnik położenia wałka rozrządu. Samochód stracił na mocy, ale działa poprawnie. Zamówiłem nowy czujnik, zdecydowałem się na oryginał Renault, jak wkręce to się okaże czy to tylko wina czujnik, czy może to diabelne KZFR. Naczytałem się tego sporo, i nic więcej nie wydaje mi się prawdopodobne, choć "fachowcy" jak już się poddali, twierdzili że nawalił zawór zmiennych faz rozrządu.

Powiedzcie mi tylko, czy taka jazda bez tego czujnika może mieć jakieś mechaniczne konsekwencje?

A przez przypadek zauważyłem kolejny wydaje mi sie że dość niepokojący objaw:

Po wyjęciu bagnetu na włączonym osilniku strasznie pluje olejem!!

Czy to taki jego urok spowodowany tym że ma króciutki bagnecik, czy może (odpukać) silnik kwalifikuje się do gruntownego remontu?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Z twojego opisu wynika że padła czujnik położenia wałka rozrządu. Podobne miałem objawy w swoim aucie i wymiana pomogła. U mnie tylko gasł. Po podłączeniu pod clipa w ASO od razu wiedzieli co jest i go wymienili. I z tym czujnikiem już był spokój. Ale jak padł to zapaliła się kontrolka od silnika i napis serwis masz tak u siebie <ok>

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nic mi sie nie swiecilo, co bylo b. dziwne bo auto bylo niesprawne, nie dawalo sie nim jezdzic, a kontrolki milczaly.

Poprawilo sie jeszcze przed wymiana rozrzadu i czujnika polozenia walka. Winy byl najprawdopodobniej czujnik temperatury, bo to po jego wymianie sie poprawilo, choc mechanicy sami nie wiedzieli czy to aby napewno bylo to. Zrobilem tez kompletny rozrzad bo juz sie kwalifikowal.

Teraz juz jezdzi i nie gasnie.

Nie wrocila notomiast forma. Nadal jest zamulony jak byl. Brakuje mu mocy, ale w tej kwestii nikt nie ma pomyslu co to moze byc... :/

Moze Wam cos wpadnie do glowy, gdzie lezy problem?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Moj problem nie jest az tak drastyczny jak przedstawiony tu w trzonie tego tematu natomiast wydaje mi sie ze problem mam podobny a zatem...

 

Gdy samochod ogolnie ma normalna temperature, stoi sobie chocby na parkingu gdzie slonko lekko przygrzewa, wsiadam do niego i bez najmniejszego problemu jade, natomiast...

 

Gdy samochod stoi przez noc i ostro mu przywieje, a ja wczesnie mam wyjazd gdy slonko nie zdarzy mu jeszcze klapy ogrzac to robia sie jaja.

 

Kilka razy po wlozeniu karty i nacisnieciu przycisku "Start/Stop" rozrusznik generalnie bez skutkow probuje zapalic samochod, czasem zabierze mu to do 2-3 prob na zasadzie wystopowania go na chwile i ponownej proby.

Gdy juz zapali robi tak; obroty silinika ida lekko ponad 1k spadaja do 900 po czym taka lekka fala do 1k i spadaja do 0.

Jak juz po powiedzmy pierwszej probie zapali, to samochod nie ma sily jechac, telepie go na wszystkie strony jakby mial moc 1KM (O jezdzie do tylu nie wspomne bo sie nie da doslownie, wiec zawsze stawiam samochod na noc tak by wyjechac do przodu). Gdy samochod juz sie zagrzeje (tj. ostra telepanka przez okolo 1-2min) wszelkie problemy znikaja.

 

Wiadomo, "syndrom lekarza" to podstawa w naszym swiecie, wiec nie udalo mi sie tego pokazac mojemu mechanikowi bo nawet jak zsotawilem samochod na noc to i tak rano odpalil bez problemu... ehhh potem rzeczywiscie odpalil tez i mi bez problemu ale nagle 2 dni pozniej znowu mialem problemy.

 

Niby problem nie jest taki duzy, rano wstaje odpalam najpierw nawiewy, daje mu chwilke i z reguly odpala za pierwszym razem, czasem moze zgasnie raz, gdzie po drugim razie troche go potrzymam na 2k obrotow i moge jechac...niby da sie zyc ale starsznie mnie to IRYTUJE, mialem przez 4 lata Astre G 98 i sprzedalem ja bo miala ponad 400k km przebiegu a silnik nigdy nie zadrżał nawet na sekunde i nigdy nie bylo tak ze nie odpalil za pierwszym przekreceniem kluczyka.

 

Wiem, ze sprzeglo mam do zrobienia bo sie slizga, pasek rozrzadu jest nowy, do serwisu mam jeszcze z 5k km i cosik mi tam skwierczy jak podnosze noge z gazu podczas jazdy na obrotach powyzej 2.5k (ale to w innym temacie porusze bo tez mnie to drazni). Jezeli chodzi o prace silnika to jak na moje uszy to igielka, choc na jalowej pracy silnika jak chwile podziala to sa takie cykliczne drgania, jakby takie lekkie wystrzaly powietrza z rury wydechowej.

 

Mam nadzieje, ze ktos moglby mi cos zaproponowac bo mechanik rozklada rece a ja nie mam czasu jezdzic do niego non stop liczac na to ze przy nim zgasnie ... jakby ktos mial jakis pomysl to po prostu pojade kupie nowe i powiem mechanikowi zeby wprawil.

 

Pozadrawiam

Ixo

 

REGULAMIN

5. Użytkownicy forum muszą stosować się do zasad poprawnej pisowni, ortografii i sposobu logicznego formułowania myśli pełnym zdaniem. Nie jest stosowana żadna taryfa ulgowa dla użytkowników z różnymi dysfunkcjami w tym zakresie. Zwracamy przy tym szczególną uwagę na pisanie polską czcionką aby wypowiedź była czytelna.

:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ixodides, poczytaj forum, tego typu przypadków jak Twój jest sporo.

Sprawdź czujnik temperatury silnika i czujnik położenia wału. Jak to zrobić znajdziesz na forum.

Od tego trzeba zacząć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Witam Moje auto tez gasło na zimnym silniku (1,6 8v) zaczołem wymieniać czujniki wkońcu wymieniłem czujnik temperatury powietrza i pomogło ale jest teraz inny problem gaśnie tylko po gwałtownym hamowaniu. Przyczyną mogą być starte klocki ?? Prosze o pomoc Z góry dziękuje :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl .

Tak, AdBlock został przeze mnie wyłączony!