lamer Opublikowano 4 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2012 Dzisiaj rano -17 stopni i zapalił praktycznie "na dotyk"! Kręcił tylko jakieś 2s. A u mnie przelewy na uszkodzonych wtryskach wcale nie wydawały się tragiczne (zainteresowanych odsyłam TUTAJ). Zdaje się więc, że w moim przypadku prosta naprawa wtryskiwaczy uleczyła samochód. Ciekawostka - w megi siedzi nadal fabryczny akumulator! Za kilka miesięcy stuknie mu okrągłe 7 lat!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 4 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2012 Za kilka miesięcy stuknie mu okrągłe 7 lat!!! naprawdę pogratulować takiego aku. dzisiejsze wynalazki pewnie tyle nie wytrzymają.u mnie dziś -25*C i po 5 sekundach kręcenia, ostatecznie z chwilowym LOW BATERRY zaskoczył. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kanar666 Opublikowano 4 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2012 Ja wymieniłem po 5 latach bo przy niższych temperaturach około 10C palił z dużym problemem :) I zobaczcie,mówią zawsze że Centra najlepsza a tu proszę jak Warta pokazuje na co ją stać :) Bo rozumie że kolega ma Warte :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lamer Opublikowano 4 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2012 (edytowane) naprawdę pogratulować takiego aku. dzisiejsze wynalazki pewnie tyle nie wytrzymają. Pewnie jest to zaleta montażu fabrycznego. Akumulator przejechał tylko od producenta do Renault. Nie był wielkokrotnie przerzucany podczas przeładunków, nie stał miesiącami rozładowany w magazynie... No i zapewne także kwestia ekspolatacji samochodu. Przez pierwsze 5 lat robił 40tys. km rocznie czyli głównie trasa. Akumulator był więc zawsze naładowany. Dodano: 04 lut 2012 - 08:32 Bo rozumie że kolega ma Warte Mam coś ze znaczkie Renault. Sprawdzę później producenta i napiszę. -------------------------------------- Zgadza się! To Varta z czerwca 2005r. Edytowane 4 Lutego 2012 przez lamer Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matiwrc Opublikowano 18 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2012 Też mam problem z zapalaniem i to już od +6 stopni w dół, tylko że musi być wilgoć w powietrzu. Problem polega na tym, że auto zapala jednak przez kilka do kilkunatu sekund silnik jest tak jakby zduszony i nim szarpie, obroty 600/min, brak jakiejkolwiek reakcji na gaz. Po tych kilku-kilkunastu sekundach wszystko wraca do normy jak po dotknieciu magiczną różdżką. Podczas jazdy również jest wszystko ok - problem jest tylko przy odpalaniu. Megane II ph1, silnik 1.5dCi, 82KM, świece i filtr paliwa wymieniane i są OK. Czy ktoś miał coś podobnego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.