pawel_meganeII Opublikowano 5 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 5 Lipca 2012 jak to się mówi chytry dwa razy traci,ale sytuacja nie do zazdroszczenia.Jednak mimo wszystko najpewniejsze źródłó informacji i również pomocy to rzecznik praw konsumenta jeśli mieszkasz w większym mieście to napewno jest a jak nie to niezaszkodzi zadzwonić.Z tego co wiem to rzecznik może się okazać bardzo pomocny i nie raz interweniuje w imieniu kupującego co może zadziałać strasząco na sprzedawce.Jedyne co to chyba jego opinia nie może być dowodem w sądzie czy coś takiego ale napewno ci dokładnie powie co i jak.Oczywiście zapomnij o 8700 ale powalczyć o 7000 możesz. Swoją drogą na każdy kroku ludzie dają się zrobić w konia na własne życzenie,i nie potrafie zrozumieć czemu ma służyć zaniżanie kwoty na umowie,skarbówka i tak korzysta z eurotaxu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 5 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 5 Lipca 2012 Już nie dobijajcie gościa :) Chciał być cwany, wyrolować też skarbówkę i dostał dość konkretną nauczkę. Nawet jak odzyska kasę to i tak będzie prawie 2 koła w plecy. Swoją drogą to na miejscu sprzedającego przyjął bym to auto i dał te 7k, jak na umowie. Zysk jest, auto można wcisnąć następnemu fraj... napalonemu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kubek91 Opublikowano 5 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Lipca 2012 Nawiązałem kontakt ze sprzedającym, powiedział mi że może oddać tyle ile jest w umowie czyli 7 tys. Jednak byłem dzisiaj na serwisie zrobić szczegółowe badanie zbieżności, wyszło to, że auto dostało w prawe przednie koło, i jest coś tam ugiętego (podłużnice są calutkie) , sugerowali albo żeby dać to naprostować jakiemuś dobremu blacharzowi albo kupić amortyzator, wahacz i jeszcze coś do tego i że auto będzie 'normalne' i że nawet biorąc pod uwage to, że auto było dziabnięte to nie ma tragedii i kupiłem je w dobrych pieniądzach a przednie poduszki można zawsze włożyć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kambol Opublikowano 5 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 5 Lipca 2012 (edytowane) nie potrafie zrozumieć czemu ma służyć zaniżanie kwoty na umowie,skarbówka i tak korzysta z eurotaxu Jak sprzedawałem poprzedni samochód, to kupujący prosił mnie żebym zaniżył (i tak małą) kwotę na umowie, bo za "tyle", to go żona prześwięci. :) Co do przypadku kolegi kubek91, to oby się nie okazało, że niedługo ktoś znajdzie jakieś spawy w poprzek lub wzdłuż samochodu, składanie jednego z dwóch lub więcej, to bardzo popularna metoda wśród naszych rodzimych oszustów. Do opinii serwisów zwłaszcza jeśli są w pobliżu tego handlarza też miałbym ograniczone zaufanie. Podobny temat już był na forum: http://megane.com.pl/topic/31110-kupilem-skladaka-samochod/page__view__findpost__p__246237 Ja osobiście dążyłbym do zwrotu tego samochodu, tak zaniżona cena nie może być za małe stuknięcie w koło i wystrzeloną poduszkę (nie ma niezorientowanych sprzedających w czasach internetu, okazje nie istnieją). Różne "kwiatki" będą zapewne wychodziły co krok i będą Cię kosztować wiele stresu i pieniędzy. Polecam jak zwykle wizytę u Rzecznika Praw Konsumentów - porada fachowa i bezpłatna, powie Ci jakie masz możliwości, a z robisz jak sam uznasz. Powodzenia. P.S. Jeśli sprzedający zgadza się oddać Ci kwotę z umowy, to pewnie dałbyś rade odzyskać całość. Postrasz go policją, Rzecznikiem, Skarbówką i antyreklamą na masową skalę (rozgłaszanie we wszelakich środkach, że jest oszustem i co sprzedaje) i powinien grzecznie oddać, bez zbędnego szumu i papierków... Edytowane 5 Lipca 2012 przez Kambol Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
p.zyga Opublikowano 6 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2012 Jeśli sprzedający zgadza się oddać Ci kwotę z umowy, to pewnie dałbyś rade odzyskać całość. Postrasz go policją, Rzecznikiem, Skarbówką i antyreklamą na masową skalę (rozgłaszanie we wszelakich środkach, że jest oszustem i co sprzedaje) i powinien grzecznie oddać, bez zbędnego szumu i papierków... Nie doradzaj źle- takie cos musi być poparte solidnymi dowodami,bo może mocno zaboleć. A tu mamy tylko kiepsko naprawione auto ,kupione w cenie rozbitka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kubek91 Opublikowano 6 Lipca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2012 Co do tego czy auto było spawane (składane) to zdjąłem tapicerke, listwy i niby nie ma śladu a odnośnie tej geometrii to badanie wyszło tak Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sony77 Opublikowano 6 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2012 Kolego,za 8700zl megane to gratuluję twojej odwagi,przecież za te pieniądze nie kupisz dobrego auta,musisz liczyć ze to auto będzie do wkłądu. Druga sprawa wpisałes na umowie 7 tys zł i tyle dostaniesz,w sądzie nie wygrasz bo ma dowód ze tyle wpłąciłes na umowie(nie ma litości). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 6 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2012 Druga sprawa wpisałes na umowie 7 tys zł i tyle dostaniesz,w sądzie nie wygrasz bo ma dowód ze tyle wpłąciłes na umowie(nie ma litości). ale to już wiemy 23474 razy. nie kop leżącego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
p.zyga Opublikowano 6 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2012 generalnie odbiega kąt koła prawa str przód i to mocno . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Metys79 Opublikowano 6 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2012 Doprowadź auto do ładu. Kupiłeś "za grosze" Nie wiem jaki masz budżet . Ale nie sądzę żeby te wszystkie naprawy kosztowały cię fortunę . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Elmer Opublikowano 7 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 7 Lipca 2012 Przyznam że dawno mnie tu nie było ale widzę ze niektórzy dalej wchodzą na fora po fakcie zamiast przed, nic nie możesz zrobić, w umowie sam podpisałeś że jesteś świadom stanu technicznego samochodu... Jak auto ma świecące kontrolki , wgnioty i nieorginalną konsolę to sorry ale to chyba wszystkie przesłanki swiadczace o kolzji. Pls. jak powinna wyglądać konsola można zobaczyć w innych autach modelu/typu. Nieda się podrobić zworu jakim pokryta jest konsola. Niewidomy to nawet stwierdzi... A co do odstąpienia od umowy, zero szans. Wady nie były ukryte ... ba nawet były widoczne jak na widelcu. Dlaczego pytanie pojawiło się po zakupie a nie przed. ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Shymek Opublikowano 7 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 7 Lipca 2012 Proponuję wrzuć kilka zdjęć zakupionego auta - ale takie w dobrej rozdzielczości a nie robione sandałem Sprawdź roczniki wszystkich szyb, zdejmij plastiki pod maską i obejrzyj dokładnie. To że włożysz nowe poduszki nie oznacza ze zadziała wszystko - skoro są wystrzelone poduchy to i najpewniej są wywalone czujniki, oprócz tego obstawiam równierz wystrzelone pirotechniczne napinacze pasów. Rónie dobrze to auto mogło mieć "dacha" albo cała przednia ćwiarka została wspawana z anglika itp. Skoro sprzedawca ukrywał fakt powypadkowej naprawy oddałbym mu Megane i wziął tę wkotę co jest na umowie. Ponadto udostępnił bym ogłoszenie z któego kupiłeś auto by ktoś inny się ponownie na nie nie naciął P.S. Dziś dla znajomego oglądałem Megane Sport w autohandlu Pol-Car w Olsztynie: http://otomoto.pl/renault-megane-f1-team-250-km-panorama-dach-C24927711.html To auto niby miało być bezwypadkowe... i tak jest opisane w ogłoszeniu. Polecam.... omijać je szerokim łukiem: - spora przygoda przodem (pod prawą lampą 1,5 cm szpara), prawa lampa zjedzona, pod maska pourywane zaczepy, wgiecona chłodnica, prawy błotnik składał chyba blacharz amator po pijaku - spora przygoda tyłem. Lampy poliftowe to czasami się zmienia ale nie z całym zderzakiem i "wanienką" Sprzedawca po wytknięciu mu tego co opisałem (i paru innych spraw) po prostu se poszedł i usiadł przy kompie kompletnie mnie zlewając... Jazdy testowej brak - auto nie odpaliło - obstawiam cewki bo jedna była mocno przepocona olejem - lało sie po bloku (pod maskownicą któa błyszczała jak psu jajca) To tak na przyszłość - nigdy nie jedzie się ogladać auto z zamiarem kupna. Kasę nalży trzymać w banku :D i oglądać auto na chłodno Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.