Skocz do zawartości

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

Wymiana amoryyzatora przedniego Scenic


Rekomendowane odpowiedzi

Witam Wszystkich

Dziś próbowałem wymienić w scenicu II - rok. prod 2007, amortyzator przedni wraz z górną poduszką i łożyskiem. Pomimo szeregu starań i gŁówkowania, nie udało mi się wyjąć amortyzatora z jego dolnego mocowania. Odkręciłem śróbę, która go trzyma i na tym koniec, amortyzator ani drgnął kiedy próbowałem go wyjąć. Proszę o pomoc i instrukcje (może foto), jak wydostać amortyzator ze wspomnianego mocowania i jak później założyć go w to miejsce. Z gór dziękuję za pomoc. Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy wyjąłeś też tą dolną śrubę czy ją tylko odkręciłeś? Jeżeli nie wyjąłeś, to nie wyjmiesz amortyzatora ponieważ trzyna go jeszcze śruba o "blaszkę" z tyłu amortyzatora. Pozatym może być "przyrdzewiały" amortyzator do dolnego uchwytu i jak wyjmiesz srubę to już tylko na siłę wyciągnąć + WD40. Jeszcze jedno pytanie, czy ścisnąłęś sprężynę ściągaczem do sprężyn? Jak nie, to też nie ruszysz amortyzatora.

Edytowane przez mireczek01
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

Dziękuję za dotychczasową pomoc.

Odpowiadam na pytanie, które padło w odniesieniu do mojego posta. Śruba z tyłu, która trzyma amortyzator w mocowaniu została przez mnie wyjęta. Ściskałem sprężynę ściągaczem, ale chyba za słabo. Rozumiem, że kiedy ścisnę ją mocniej (oczywiście jeszcze kiedy amortyzator jest w komorze błotnika) i odkręcę amortyzator od górnego mocowania (trzy śruby górnej poduszki), będzie można zsunąć tłok amortyzatora niżej (ściśnięta sprężyna na to pozwala), a tym samym polewając dól amora w mocowaniu WD-40, doprowadzę do jego rozluźnienia w nim co spowoduje jego wyjęcie. Czy kiedy będę zakładał amortyzator na swoje miejsce, muszę jeszcze liczyć się z jakimś zaskoczeniem, czy poprostu wykonuję czynności w kolejności odwrotnej?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak dobrze ściśniesz sprężynę i odkręcisz 3 śruby górnego mocowania kolumny McPersona to cała kolumna powinna opaść. Wtedy można trzymając za kolumnę, tak długo ją "szarpać" delikatnie na boki, aż wyjdzie z dolnego mocowania amortyzator. Bynajmniej jak wyjąłeś śrubę to nic nie trzyma na dole amortyzatora oprócz rdzy i tarcia :D

Ściągnięcie całej kolumny to nic poważnego. Gdyby nie rdza pewnie już byś miał to z głowy. Gorzej zdjąć sprężynę i założyć na nowy amortyzator i znowu skręcić kolumnę McPersona włącznie z górnym łożyskiem i poduszką górną :D.

Edytowane przez mireczek01
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Serdeczne dzięki za pomoc dla mierczek01. Rozwiałeś moje wątpliwości i uspokoiłeś, że w warunkach garażowych, mając oczywiście właściwe narzędzia, wymiana amortyzatora w scenicu jest możliwa. Przyznam, że pierwszy raz tak "utknąłem", a trochę w swoim życiu amortyzatorów już wymieniłem. Uczymy się jednak całe życie, scenic upewnił mnie w tym po raz kolejny. Jeszcze raz dzięki. Myślę, że temat można zamknąć. Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mireczek - sorry za dosadność - ale co ty za XXXX piszesz?????

Sprężynę ściska się dopiero po wymontowaniu kolumny na zewnątrz. Robiłeś to kiedyś? Oczywiście można ją ścisnąć na aucie, ale po co? Nic to nie ułatwia. Po drugie nawet nie wiem czy się da. Osobiście chciałem obrócić górną poduszkę już po wymianie amortyzatora i nie dałem rady ścisnąć sprężyny zamontowanej w samochodzie - nie było miejsca do prawidłowego umocowania ściągacza a później miejsca by go skręcać.

jez04 - musi wyjść. Wal młotem w zwrotnicę, aż zejdzie. Amortyzatory wymieniałem rok temu i już nie pamiętam czy też miałem taki problem. Ale raczej nie. Robota szłą szybko i sprawnie. Większy problem jak pamiętam było wyciągnięcie amortyzatora LEWEGO ze zwrotnicy (już poluzowanego). Tam jest krótsza półoś i trudniej ją odgiąć z całym amortyzatorem by wyszedł. Do tego manipulując zwrotnicą wysunołem lewą półoś i wyciekło trochę oleju ze skrzyni. Wystarczy wtedy tylko szybko półoś wsunąć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Optima - sorry za dosadność - ale co ty za XXXX piszesz?????

Jakie wal młotem. Jak to nie da się założyć ściągacza. Robiłem to kilka razy i wiem, że się da. Nawet jez04 pisze, że ścisnął sprężynę. Może nie jest to super robota ale bez problemu ścisnąłem sprężynę jeszcze zamontowaną. Natomiast jak nie ściągniesz sprężyny to właśnie wtedy trzeba walić młotem, a i tak sprężyna bedzie amortyzować uderzenia (będzie się rozciągać). Też próbowałem pierwszy raz to zrobić bez ściągacza i ze ściągaczem poszło o wiele lepiej. Ty miałeś problem z lewym amorem bo nie ścisnąłeś sprężyny. Może się kłucimy o to, że twój ściągacz miał złe łapy. Bynajmniej sam to robiłem już kilka razy i w scenicu i megance i zawsze najpierw ściskałem sprężynę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wal młotem w zwrotnicę

Raczej w amortyzator :D

Jak to nie da się założyć ściągacza.

nie wiem czy się da czy nie da, w serwisówce nic nie pisze na temat ściągacza.

W kolejności; najpierw dolna śruba mocowania amortyzatora, potem 3 śruby na górze, amortyzator powinien wypaść. Jak nie chce wyjść potraktować młotkiem dół amortyzatora, w końcu i tak jest do wymiany.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mireczek01 - masz rację - wszystko zależy od ściągacza. Mój nie jest jakiś mega duży, ale było tam za ciasno. Ale wracając do problemu jez04 - jaki znaczenie ma ściśnięcie sprężyny dla wyciągnięcia amortyzatora ze zwrotnicy - pisząc inaczej: wyciągnięcia zapieczonej rury (dolnej części) amortyzatora ze zwrotnicy? Przecież jak odkręcasz górne 3 śruby całość "spada" na dół i jest mnóstwo miejsca do manipulowania. I jak masz zapieczony amortyzator w zwrotnicy to czy jest sprężyna ściśnięta czy nie - i tak trzeba posłużyć się młoteczkiem. Być może ściśnięcie sprężyny może ułatwić wymontowanie kolumny McPersona - ale czy dużo bardziej? Mój ściągacz za dużo nie ścisnął tej sprężyny - na pewno nie na tyle by mi coś miało to ułatwić. Sprężyna seszłą o jakiej 1cm poniżej górnej poduszki. A więc znikomo. Więc uważam, że nie ma sensu.

Dodam, że mimo iż uważałem nie wiem jakim cudem po zamontowaniu nowego amortyzatora i poluzowaniu sprężyny okazało się, że obróciłem górną poduszkę i sprężyna źle siadła. Choć miałem to wszystko na stole zrobiłem taki błąd. Z perspektywy własnej wymiany - nawet nie wyobrażam sobie jak bym się męczył ściskając sprężynę w samochodzie. Uważam nadal, że wygodniej już na zewnątrz.

Kwestia wyboru dla każdego jak woli.

 

EDIT:

Moje "oburzenie" dotyczyło tylko tego: co ma pomóc ściśnięcie sprężyny w aucie by wyciągnąć (ruszyć) amortyzator z zwrotnicy. Potem niech każdy sobie robi jak chce.

Edytowane przez Optima
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...