mati146b Opublikowano 18 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Października 2012 Witam, jestem zarejestrowany od nie dawna. W lipcu nabyłem Megankę II ph I, lubiłem to aut. Niestety nie nacieszyłem się nią zbyt długo. 19 września tego roku jadąc w wieczorem po śliskiej nawierzchni uderzyłem w BMW, którego kierowca wymusił pierwszeństwo. Uderzyłem prawym przodem w jego lewy przód. Na zdjęciach macie efekty tej stłuczki. Mam do was pytanie, z którym sam się borykam. Co z fotelami w których wybuchły poduszki w podudziach? Oraz od ciśnienia wypchnęło z zawiasu solardach przez co uszkodziły się listy, pękły. Gdzie mogę takie listwy dostać, dodam że jest to trzy drzwiowa wersja? Mam jeszcze jedno pytanie, W dniu zdarzenia, odpaliłem auto by wjechać na lawetę, niestety zaraz po próbie ruszenia auto wydało się trochę słabe, z tego co pamiętam zgasiłem samochód. Po tym fakcie, już pod domem, nie udało mi się odpalić, rozrusznik kręcił. Z tego co rozmawiałem z mechanikiem, prawdopodobnie się zapowietrzył, pompa znajduje się zaraz z prawej strony. Po tym miałem jeszcze taką sytuacje że nagle wszystko zgasło, myślałem że akumulator padł. Okazało się że z nim wszystko ok, ale z pomiaru wyszło że główny bezpiecznik przepalił się. Nie wiem co z tym samochodem robić, naprawiać czy sprzedawać. Proszę o jakąś pomoc. Dzięki. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
brudijr Opublikowano 18 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Października 2012 Podłoga i słupki całe? Nie wiem, czy gra warta świeczki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mati146b Opublikowano 18 Października 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Października 2012 Tak, wszystko całe, podłużnica prosta. Zastanawia mnie co z tymi fotelami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 18 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Października 2012 Jeśli chodzi o części, to podjedź sobie na Koralową w Krakowie, gość może mieć wszystkie potrzebne części. Jednak zastanawiam się czy jest sens to naprawiać? Bardzo wątpię, że listwy solara wyskoczyły po odpaleniu poduszek. Nie widać, ale moim zdaniem coś podziało się z dachem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mati146b Opublikowano 18 Października 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Października 2012 Mam jutro jechać na Koralową. Też tak uważałem, jednak kilku lakierników stwierdziło że to od ciśnienia w kabinie podczas uderzenia. Zastanawiam się, przekonuje mnie między innymi to że 500 km temu został wymieniony rozrząd wraz z pompą wody, nowe tylne tarcze z klockami boscha, nowe gumy contactpremium3. Jeździłem za Meganką 1,5 miesiąca. Nie mam za bardzo czasu by się znowu zajmować kupnem auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomasidlo Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 skoro sprawcą jes bmw to naprawa z jego ubezpieczenia OC. Jeżeli zależy Tobie na samochodzie, oddajesz samochód do dobrego ASO i wszystkie części oryginalne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebcio76 Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 oddajesz samochód do dobrego ASO i wszystkie części oryginalne. Niekoniecznie, w ASO renault często przy naprawach z OC dają zamienniki. Wiem bo naprawiałem jakiś czas temu i wymieniany był błotnik, zderzak i lampa i gdyby nie interwencja kolegi tam pracującego były by zamienniki. Nawet jest nacisk poprzez firmy ubezpieczeniowe żeby dawać zamienniki, co obniży wartość szkody. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 w chwili obecnej musisz na to wyrazić zgodnę, ani ASO/naprawiający, ani ubezpieczyciel nie może Cię do tego zmusić. Jest na to wykładnia NSA, poszukaj w sieci. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
trebor102 Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 Witam, Nie wiem jaka jest wartość auta - ale górna granica naprawy z OC to właśnie ta wartość. W przypadku znacznego przekroczenia tej wartości ( ok 110% wzwyż) rozlicza się różnice pomiędzy wartością pojazdu , a wartościa pozostałości.A tu widzę poduszki , to zapewne napinacze , sterowniki , a to wszystko niestety drogie ( chodzi o ceny w ASO) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rafalk83 Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 Jestem prawie pewien, że ubezpieczyciel stwierdzi naprawę ekonomicznie nieuzasadnioną (szkoda całkowita). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Antracyt Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 Szkoda całkowita z polisy OC sprawcy, a reszta z portfela sprawcy. Wiadomo, że koszt naprawy jest większy niż wartość auta, ale sprawca ma tylko przywrócić auto do stanu poprzednego z zastrzeżeniem, że nie może używać części z odzysku. Warto walczyć o swoje. Ja miałem podobną usterkę ( prawy bok-przód ) i za lekkie puknięcie mam lepszy niż przed zderzeniem ;-). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martello Opublikowano 19 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2012 (edytowane) Jakieś dziwne wnioski wyciągacie i rady dajecie, a nie jest znana sprawa najważniejsza. Kolega mati 146b niech zacznie od tego, że poczeka na wycenę firmy ubezpieczeniowej. Na 100% zaproponują mu rozliczenie szkody jako właśnie tzw. szkody całkowitej. Koszt naprawy wg Audatex/Eurotax nawet bez maksymalizowania spokojnie przekroczy wartość auta. Nie wiem jaka jest dokładnie wartość (brak danych), ale poniżej 15000 zł. A to oznacza ni mniej ni więcej tyle, że żadna firma nie pokryje kosztu naprawy i będzie się upierać przy rozliczeniu wartość auta minus wartośc tzw. pozostałości. Będzie miała w tym wypadku rację i żaden sąd nie pomoże. Orzeczenia sądów są w takich wypadkach jednoznaczne - jest to nadmierny koszt (przekraczający wysokość szkody), kórego firma ubezpieczeniowa nie pokrywa. A sam sprawca po to się ubezpieczył, żeby umyć całkowicie od tego ręce (to jest kwestia odpowiedzialnosći cywilnej, a nie karnej). I żaden "jego portfel" nie będzie angażowany. Tak więc kolego mati146b zaczekaj ze swoimi decyzjami co do ewentualnej naprawy i kupowania części na rozliczenie firmy ubezpieczeniowej, żebyś wiedział jaką kwotą bedziesz mógł się porządzić. Może się zdarzyć też tak (zależy od firmy), że dostaniesz dane kupca za konkretną kwotę. Jak chce się pozybyć auta jest to korzystne i wygodne, ale jak się nie chce sprzedawać tego co zostało z auta to już takie korzystne może nie być. Edytowane 19 Października 2012 przez martello Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Antracyt Opublikowano 20 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Października 2012 (edytowane) przerabiałem wycenę przez firmy ubezpieczeniowe. Pracownik (nie rzeczoznawca) bardzo niestarannie robi wycenę tylko po to by wypłacić małe odszkodowanie lub stwierdzić szkodę całkowitą. Ja oddałem samochód do autoryzowanego serwisu i tam skierowałem ubezpieczyciela. W razie problemów można korzystać ze ściągi i pomocy RZU. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie i nie ma reguły więc warto walczyć. Edytowane 20 Października 2012 przez Antracyt Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mati146b Opublikowano 21 Października 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Października 2012 Już piszę jak sprawa wygląda. Z ubezpieczalnią, a raczej całym tym zdarzeniem jest spore zamieszanie ponieważ, próbowali mi wciskać winę, co było dla mnie chore i niezgodne z prawem. Notatka policyjna jednoznacznie określa mnie jako winnego a kierowca BMW nie został w żaden sposób ukarany! Dlatego też zgłosiłem szkodę, ale do AC. Byłe rzeczoznawca i określił szkodę całkowitą. Wartość rynkową samochodu została określona na 11 700 zł, wartość wraka na 4 000 zł. Przyznano mi odszkodowanie wysokości 7 700 zł, od czego będę się odwoływał. Ponieważ w dniu umowy tj. 13 sierpień 2012 roku, wyceniono mi samochód na 14 000 zł, wiec jak to się jest że miesiąc później jest już warty 11 700 zł. W piątek, jak napisałem wcześniej. Byłem na ulicy Koralowej w Krakowie po części i muszę przyznać że facet ma bardzo konkurencyjne ceny. Za pas przedni(dolną belkę) zapłaciłem 50 zł, komplet chłodnic z wiatrakiem 450 zł. Wczoraj sam zabrałem się za naprawę, z czego jestem bardzo dumny, ponieważ jest to moja pierwsza taka przygoda, wcześniej naprawiałem hands free w całym aucie. Wymieniłem chłodnicę, przykręciłem belkę, ściągnąłem solar dach wraz z listwami, poduszki z siedzeń i kierownicy, błotnik z nadkolami. Jak na razie wszystko jest ok. Robię to sam, ponieważ chcę by to było zrobione możliwie jak najlepiej, bo robię ten samochód po to by dalej się nim cieszyć. Deska będzie wymieniana u znajomego w zakładzie blacharko-lakierniczym, nie będę tego robił ja, bo potem mogą być jakieś niedopasowania i trzaski. We wtorek jadę jeszcze raz po części, bo brakuje mi jeszcze zderzaka i błotnika, które oddam również do lakierowania, ślizgu wraz z uchwytem przy belce, poduszek, napinaczy, listwy do solar dachu. Lampę będę kupował gdzie indziej, bo on ma same od anglika. Deska prawdopodobnie będzie kupowana na allegro. Jutro dodam zdjęcia obecnego stanu. Zakupiłem płyn chłodniczy "DYNAGEL", był jeszcze "BORYGO", ale dynagel ponoć jest lepszy. Poza tym na jak szukałem szybko informacji na forum ile wchodzi płynu, to któryś z forumowiczów pisał że to nie jest dobry płyn, więc nie brałem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 21 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Października 2012 19 września tego roku jadąc w wieczorem po śliskiej nawierzchni uderzyłem w BMW, którego kierowca wymusił pierwszeństwo Notatka policyjna jednoznacznie określa mnie jako winnego a kierowca BMW nie został w żaden sposób ukarany! próbowali mi wciskać winę, co było dla mnie chore i niezgodne z prawem. Coś kolego ściemniasz, zaprzeczasz sam sobie. Byłem na ulicy Koralowej w Krakowie po części i muszę przyznać że facet ma bardzo konkurencyjne ceny. Zgadza się, dlatego go poleciłem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.