gochu Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 Wracam z obdukcji. Rzeczywiście są tam gumki, obie całe. Na górze dokręciłem, na dole - łeb urwany i 1mm gwintu, próbowałem wcisnąć ten to co zostało do środka, ale jest na tyle długi, że nie spada. Czyli chyba ok, nie powinno się nic dziać? Jakby mało nieszczęść, to jeszcze lewarek się obsunął i auto spadło :-( a w lewarze jeden trzpień strzelił i nie mogłem auta podnieść. Po kilku minutach znalazłem życzliwego który mi pożyczył swój. Dzięki za pomoc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 próbowałem wcisnąć ten to co zostało do środka, ale jest na tyle długi, że nie spada. nie rozumiem, co wcisnąć? Gwint? Nie wciśniesz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gochu Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 Wiem, wiem, chciałem zobaczyć, czy to co zostało w środku nie jest na tyle krótkie, żeby spadło z tego dolnego "zawiasu". Od strony silnika wsadziłem klucz w ten otwór gdzie urwałem łeb i pchałem, nakrętka 17 wraz z gumką się przesuwała i było widać gwint. Jednak nie ma co po ciemku "na czuja" robić, bo można nieźle narozrabiać :/ http://sklep.salko.pl/produkt,36301,244,ze...tyl-BREMBO.html - tutaj są jeszcze inne wymiary od tych które podałeś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 tutaj są jeszcze inne wymiary od tych które podałeś Ja wymiarów nie podawałem, tylko wytrzymałość śrub. W tanich zestawach często producent oszczędza na takiej "pierdółce", a jak pierdółka się urwie to się robi problem. Nie podpowiem, jakie wymiary ma ta prowadnica, ja wziąłem swoją w ręke -> kierunek złom -> pierwsza lepsza renówka (laguna I) i włala, pasowało, tylko gumka była trochę krótsza, ale to nic, działa do dziś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gochu Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 Ok, popytam, poszukam. O tej gumce ;-) to już w innym temacie wyczytałem [Megane I phII] nie odbijacy zacisk hamulca Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 Jak będziesz składał na smar miedziowy, to nie wpakuj go za dużo na prowadnicę, tylko delikatnie posmaruj, sprawdź czy chodzi na zacisku w pełnym zakresie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gochu Opublikowano 23 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2011 OK. Tym już raczej mechanik się zajmie. Jadę w sobotę na wymianę oleju to przy okazji mu zlecę. Ja najpierw jakiś lewarek muszę sobie załatwić (albo naprawić stary), a robienie tego na śniegu przy tej temperaturze to nic przyjemnego :-/ Jeszcze raz dzięki za pomoc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Dziambel Opublikowano 12 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 12 Kwietnia 2013 (edytowane) Odświeże temat, otóż we wtorek mechanik wymienił mi tarcze i klocki hamulcowe, zestaw mikody, tarcze nacinane i nawiercane do tego, klocki "specjalnie do tych tarcz". Dziś zauważyłem, że przy hamowaniu zestaw piszczy jak skład kolejowy kóry na stacji się zatrzymuje :P dodatkowo wydaje mi się, że po hamowaniu w lewej strony czuć zapach spalenizny ;) Dodam, że po zmianie nie katowałem hamulców tylko delikatnie się z nimi obchodziłem. Dzwoniłem dziś do mechanika który to robił i w poniedziałek mam przyjechać to zobaczy co i jak. I teraz nie wiem, czy czekać pare tysięcy ;) kilometów aż przestaną piszczeć, czy odrazu te klocki odstawić na śmietnik i kupić coś innego? Reklamować nie ma co, bo i tak pewnie stwierdzą, że klocki źle dotarte itp, itd ;) A jeżdzić i ludzi straszyć nie zabardzo mi się widzi ;) Więc klocki jak piszaczały tak piszczały, więc postanowiłem wywalić ten szajs i kupiłem klocki firmy Textar które polecił mi sprzedawca. Dziś wymieniłem je sobie i zobaczymy. Także nie polecam kupować klocków firmy Mikoda. Edytowane 17 Kwietnia 2013 przez Dziambel Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek24p Opublikowano 23 Kwietnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2013 (edytowane) U mnie problem jest taki, że podczas naciskania i zwolniania hamulca pojawia się tylko jednorazowe piśnięcie i nic więcej, również słychać je gdy auto stoi. Dodatkowo przy bardzo wolnej jeździe gdy autem mocno zabujea na boki (taki mam dojazd do garażu) też słychać identyczny dźwięk piśnięcia mimo że hamulca wtedy nie dotykam. Jedyne co zauważyłem to gdy rozbujam obydwa tylne koła to w prawym słychać lekkie ocieranie i trochę szybciej się ono zatrzymuje od lewego. Edytowane 23 Kwietnia 2013 przez marek24p Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elkabango Opublikowano 29 Lipca 2013 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2013 witam. Piszę pierwszy raz na jakimkolwiek forum, więc proszę o wyrozumiałość. Widzę, że temat ostygł, ale chciałbym dowiedzieć się, co może być przyczyną piszczenia hamulców. Kupiłem Scenic 2 tygodnie temu, zaczeło teraz piszczeć w tylnych kołach i podczas hamowania, i toczenia. Pomyślałem, że to wina starych szczęk. Kupiłem nowe plus wszystkie sprężynki i zabrałem się do wymiany. W czasie wymiany okazało się, że bębny i szczeki są w bardzo dobrym stanie, prawie jak nowe, ale zauważyłem, że stare szczęki ocierały o tę tarczę, do której montuje się wszystkie spinki więc wymieniłem i założyłem wszystko nowe. W miejscu gdzie jest spinka i sprężyna, która jest docisnięta zawleczką - taką okrągłą, założyłem starą sprężynę pod spód szczęki i nową sprężynę na szczękę. Teraz na jednym (zawleczce , spince, nie wiem jak na to się mówi) są po dwie sprężyny i w tej chwili nic nie ociera. Nie wiem czy tak naprawdę powinno być, bo w zestawie było po jednej sprężynie na szczękę, ale wydaje mi się, że nie powinno byc problemów, tylko niestety wymiana nie pomogła i dalej piszczy. Czy to może być tłoczek, bo bębny bardzo sie grzeją? Wogóle miałem taką sytuację, że nie mogłem po krótkiej jezdzie ruszyć z miejsca, po paru godzinach wszystko puściło (oczywiście przed wymianą ).Czy to łożysko może tak piszczeć i nagrzewać się, że bęben jest gorący? Proszę o radę, czy czekać na razie aż szczęki się podocierają i ułożą, czy wymienić tłoczki? Co z tym fantem zrobić? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
miskun Opublikowano 6 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 6 Czerwca 2014 (edytowane) Hej! Po przeczytaniu całego tematu, dochodzę do wniosku, iż chyba padło serwo... Objawy (renault scenic i 2002r. 1.9dci) to: przy jeździe, zwalnianiu jak i hamowaniu słychać bardzo drażniący pisk. Tak jakby ulatniało się powietrze. Przy większej prędkości tego nie słychać (albo po prostu jest to przygłuszone). Po zgaszeniu silnika na postoju słychać jeszcze takie: "ziuuuuu", jakby spuszczać powietrze z koła i już było prawie puste Wszystkie 4 tarcze, wraz z zestawem klocków są wunkiel nówki! Chciałbym się upewnić czy obrałem dobrą diagnozę? Nic innego nie może wydawać podobnych symptomów? Pedał hamulca działa wzorcowo. Proszę o pomoc Pozdrawiam :) Edytowane 6 Czerwca 2014 przez miskun Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.