Skocz do zawartości

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

Reset wycieraczek ;)


Rekomendowane odpowiedzi

Koledzy, czy jedynym sposobem na "zdjęcie" wycieraczkom ochoty do wykonania cyklu pracy jest chwilowe odłączenie aku?

 

Sytuacja: odpaliłem wycieraczki i nie chodzą, ani rusz (a autko trochę stało). Pomachałem trochę dźwignią i dałem spokój a następnie poczytałem forum i przygtowałem się na 1. smarowanie trzpieni, 2. poprawę masy przy silniczku 3. wymianę silniczka. Co ciekawe jakoś odrzuciłem bezpiecznik i inne możliwe problemy :D na razie megi chyba mnie lubi...

No ale potem następnego dnia jadę ja sobie, dźwigni nie tykam aby nie pogarszać sprawy a tu wycieraczki co pewien czas zauważalnie usiłują "dygnąć". No więc obdukcja i tak. Dziwnym zbiegiem okoliczności, jak były te dni przejściowe, całkowicie zalodziła (od zewnątrz) się okolica ośki wycieraczki kierowcy, ale totalnie (jakby co o odpływy dbam, zaglądam i otworki udrażniam - po prostu auto akurat tak stało i zmiana temparatur i powstał tam lód, swoją drogą i tak dziwne).

Niestety teraz nawet zamknięcie auta nie powoduje, że wycieraczki dają spokój tylko non-stop próbują po kolejnym uruchomieniu pojazdu (na całe szczęście co taką dłuższą chwilę).

 

Mam nadzieję, że jeszcze silniczek się nie podjarał oraz trzpienie i mechanizm nie dostały w ucho. No ale pytanie. Dlaczego one ciągle próbują???? Mam odłączyć aku?

Bo tak naprawdę mam nadzieję, że wszystko ok tylko ten lód odpuści na dniach albo podjadę na jakieś dłuższe zakupy.

Edytowane przez zaba
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

tzn. akurat teraz nie potrzebuję tego auta i sobie stoi po prostu. Lodu sporu i to jest lity, bardzo mocny lód, częśc dosłownie skułem śrubokrętem, musiałbym chyba z tą suszarką stać godzinę pewno ;p

 

One poszły trochę do góry. To tak jest, że jak wycieraczki wyczają, że nie są w pozycji początkowej to usiłują do niej zawsze powrócić?

Bo nie kumam dlaczego zamykam auto, otwieram i ponownie odpalam i one próbują się ruszać (a jak wiadomo niezależnie od pozycji dźwigni wycieraczek, która i tak jest u mnie na 0 wycieraczki nie ruszą po ponownym zapłonie bez przestawienia dźwigni).

 

ps. ciekawe zjawisko z tym lodem ale wisiała czapa śnieżna a kierunek ustawienia auta był taki, że z jednej strony czyściutko a od kierowcy ten śnieg w ciągu dnia się się częściowo rozpuszczał a następnie na maksa zlodził.

Co prawda już takie sytuacje znam bo nie wiem czy ktoś z was miał do czynienia ale mi się zdarzyło pokrycie całego auta jednolitą warstwą lodu o grubości 6-8mm ;p W trakcie 350km trasy potem do tyłu leciały totalnie śmiercionośne płyty lodu i to bez żartów piszę ;p a na antenie nadal pozostały spore kulki lodu, ale to tak poza tematem :D

Edytowane przez zaba
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To tak jest, że jak wycieraczki wyczają, że nie są w pozycji początkowej to usiłują do niej zawsze powrócić?

Bo nie kumam dlaczego zamykam auto, otwieram i ponownie odpalam i one próbują się ruszać (a jak wiadomo niezależnie od pozycji dźwigni wycieraczek, która i tak jest u mnie na 0 wycieraczki nie ruszą po ponownym zapłonie bez przestawienia dźwigni).

Tak właśnie jest. Włącznikiem dajesz tylko impuls do załączenia wycieraczek. Póżniej to już one same się zasilają do momentu aż dojdą do swojej pozycji spoczynkowej.

W megi II jest elktroniczne zabezpieczenie przed przeciążeniem silnika. Po stwierdzeniu np. zatarcia działa zabezpieczenie i rozłącza obwód silnika. I tak się dzieje do kolejnego włączenia zapłonu, wycieraczki chcą dojść do położenia spoczynkowego a zbezpieczenie robi swoje. Położenia włącznika w tym wypadku nie ma znaczenia.

Może wyjmij bezpiecznik od wycieraczek w skrzynce pod maską do czasu aż puści lód i wycieraczki będą mogły dokończyć rozpoczęty cykl.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może wyjmij bezpiecznik od wycieraczek w skrzynce pod maską do czasu aż puści lód i wycieraczki będą mogły dokończyć rozpoczęty cykl.

tak też pomyślałem, dzięki.

Nigdy nie wnikałem w to bo nie miałem takiej potrzeby ale już powoli chwytam, schematy rozjaśniłyby już pewno wszystko.

 

ps.1. jeśli jest zabezpieczenie elektroniczne to u mnie ono nie zaczyna działać. Po ponownym zapłonie próbują sie ruszać co jakieś 10sek. nie mierzyłem. I tak przynajmniej przez dobrych kilka minut. Ciekawe co to za zabezpiecznie, nadprądowe czy termiczne.

 

ps.2. czyli cykl wykonują same. Czujniki (krańcówki?) zintegrowane są w module silniczka/przekładni, tak?

Czyli wycieraczeki mają zasilanie zależne tylko od zapłonu. Ale jeśli chodzi o sterowanie to dźwignia nie daje samego impulsu bo do wycieraczek musi dochodzić sygnał sterowania, i tu nie mam pojęcia czy ciągłego (wtedy musiało by być kilka syg. i żył na różne prędkości) czy też dostaje tylko impulsy o różnej częstotliwości, których się słucha i tak mamy zmienną prędkość?

Ciekawe, pewno to robi to komp do którego podpięta jest też dźwignia?

Ale jak robiły to auta przed kompem, o np. Meganka I (albo Renault 19)? Jakiś dodatkowy układ impulsowania wycieraczek był w zależności od położenia dźwigni? No i jak robi się detekcje położenia dźwigni? zmienne rezystancje?

 

edit: coś za dużo pytań chyba na raz ;)

wycieraczki działają jak trza :D)

 

ps. a tak przy okazji, moja recenzja wycieraczek automatycznych w Megane II. Zaskakująco dobre jak na 1-elementowy czujnik. Jedyna wada, z którą idzie żyć: nie dają rady z gwałtownym zalaniem całej szyby przy przykładowo wyprzedzaniu tira, z czujnikiem 1-elementowym ciężko zrobić takie coś tak w ogóle bo nie ma jak stwierdzić nagłego "zalania".

Edytowane przez zaba
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...