darkside80 Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Mam do was pytanie. Ile jestem w stanie zrobic kilometrów na oponie która ma 3 - 3,5 mm bieżnika.? Opona jest letnia. Do pola gdzie bieżnik zrówna sie z linią ostateczności jest jakieś 2 - 2.5m _________________ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jaru Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Możesz jeździć dopóki nie strzeli albo dopóki nie przywalisz w coś. ..ale czy to mądre i bezpieczne, to już musisz zadecydować samodzielnie :lol: Nikt Ci nie powie, ile km przejedziesz, bo to zależy od stylu jazdy i warunków drogowych, ale ja bym już dał sobie spokój i wymienił na nowe - bezpieczeństwo nie ma ceny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 (edytowane) Nie przesadzaj. Napisano wyraźnie, że do znacznika jest jeszcze z 2- 2,5mm. Ten znacznik minimum też ma jeszcze swoją wysokość i bieżnik nadal będzie. Po to właśnie tam jest, że do jego wysokości można oponę zjechać i opona jeszcze spełnia normy bezpieczeństwa. Można oczywiście nowe pozakładać, tak samo jak co miesiąc, tak pro forma, dla bezpieczeństwa można pasek rozrządu zmieniać, nikt tego nie zabrania ale po co skoro wyznacznikiem jego wymiany jest przebieg albo czas. Przy oponach takim wyznacznikiem są właśnie te oznaczniki lub inne nietypowe uszkodzenia i oczywiście także czas użytkowania. Coś około 10 lat. Co do gdybania i wróżenia z wysokości bieżnika, to trudno to określić na ile kilometrów starczy, tu się zgadzam z przedmówcą. Moim zdaniem przy normalnym użytkowaniu auta, nie do celów służbowych gdzie przebiegi są wielkie, to powinno na połowę sezonu letniego wystarczyć. A jak podmiana z zimówek na letnie będzie w okolicach końca marca, to zapewne starczy tego bieżnika na przetrzymanie szału zakupów letnich gum i kolejne będzie już można zakupić po cenach obniżonych, promocyjnych, jak to zazwyczaj w martwych okresach u gumiarzy bywa. (środek zimy i środek lata) Letnie opony najlepiej kupować jak magazyny i gumiarze robią miejsce na świeżą dostawę zimówek na kolejny sezon. Z zimowymi tak samo ale po kolejnych 6 miesiącach. Edytowane 28 Lutego 2013 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rolandzikl Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Ja osobiście kupuje letnie opony w listopadzie, a zimowe w kwietniu. Oczywiście nie co roku, ale jak potrzebuję. Wracając do tematu: Poza tym co piszą poprzednicy zależy jeszcze od tego ile lat mają Twoje opony, bo wiadomo, że z czasem opony szybciej się zużywają i jeżeli mają więcej niż 6-7 lat to myślę, że na góra 2 miesiące Ci one wystarczą. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jaru Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Akurat to normy dotyczące głębokości bieżnika są trochę przesadzone w nieodpowiednią stronę, a nie moja wypowiedź. Poniżej 4mm właściwości trakcyjne już nie są idealne. Czekanie do tego "przepisowego" 1,6mm nie jest mądre. Tu nie chodzi tylko o własne bezpieczeństwo, ale innych również. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Akurat to normy dotyczące głębokości bieżnika są trochę przesadzone w nieodpowiednią stronę Uważasz, że producenci opon wbrew swoim interesom postanowili ten wskaźnik tak nisko zrobić?? Gdyby to z prób, badań i testów nie wynikało, to jestem przekonany, że byłyby one o wysokości 5mm co zmuszałoby nabywców do częstszej wymiany ogumienia, a co za tym idzie zwiększenia zysków producentów. Skoro tak nie jest i badania dopuszczają takie niskie oznaczniki to wierzę, że taka opona spełnia jeszcze normy bezpieczeństwa, zarówno własnego jak i innych. Nic także nie stoi na przeszkodzie, by wymienić gdy bieżnik ma 1,7 albo 1,8 mm przy znaczniku 1,6.... To i tak trochę jeszcze od 2,5 do tego 1,7 zostało. Pomijam już fakt, że jeszcze nie widziałem opony ze znacznikami minimalnymi 1,6 wyższymi od slicka. Operuję w tekście tą wysokością, bo taka została wcześniej podana. Chodzi i tak o górną płaszczyznę znacznika na danej oponie, nieistotne jakiej jest faktycznie wysokości. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jaru Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Nadal mam swoje zdanie na ten temat, poparte praktyką - cyferkom nie będę bezgranicznie ufał. Głębokość bieżnika mierzymy z reguły tam, gdzie akurat opona nie styka się z podłożem, a tam z tej głębokości pozostaje ciut mniej. Póki jest sucho, jest w miarę dobrze, ale przy deszczu, kanały odprowadzające wodę, mogą sobie już nie poradzić i robi się nieciekawie. Poza tym, skoro powierzchnia, którą auto styka się z podłożem, jest zbliżona rozmiarem do kartki A4, wolę nie tłumaczyć sobie niczego suchymi cyferkami, bo działają tam ogromne siły i każdy ułamek milimetra ma znaczenie. Miałem okazję jeździć wieloma samochodami zarówno służbowo, jak i prywatnie i na własnej skórze sprawdzić, że opony, które zgodnie z przepisami, były dopuszczalne, praktycznie zagrażały bezpieczeństwu. Nie mówię, żeby opony zmieniać po każdym sezonie i żeby nie schodzić poniżej 7mm głębokości bieżnika, ale w momencie, gdy, jak autor wątku, mamy jakieś wątpliwości (bez nich pewnie nie zadałby pytania), jednak postawić na bezpieczeństwo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Nie przesadzaj. Napisano wyraźnie, że do znacznika jest jeszcze z 2- 2,5mm. Ten znacznik minimum też ma jeszcze swoją wysokość i bieżnik nadal będzie. Po to właśnie tam jest, że do jego wysokości można oponę zjechać i opona jeszcze spełnia normy bezpieczeństwa. Też do pewnego czasu miałem dokładnie takie samo podejście do tej sprawy. Tym momentem zmiany zdania była wspólna jazda na dwa samochody z córką, dodam w warunkach zimowych. Może ktoś już to czytał, o tym już pisałem. W obydwuch samochodach te same opony, bieżnik 5mm i ponad, ale u córki (meganka) opony miały 10 lat, a u mnie (corolla) 5 lat. W czasie tej jazdy zdziwił mnie emerycki styl jazdy córki, bo zwykle jeżdziła po kozacku, a teraz wlekła się 50-60km/h, a ja wtym czasie mogłem poganiać 80 bez problemu i co chwilę na nią czekałem. Na chwilowym postoju jak ja o to zapytałem, powiedziała, że szybciej nie może, bo ją zaczyna nosić. Więc nie czekałem do minimalnej wysokości bieżnika tylko wymieniłem opony na nowe i jak sie zapytałem córki o wrażenia z jazdy na nowych to stwierdziła, że jakby się kleiły do podłoża. Wniosek jaki ja z tego wyciągnąłem, że nie tylko wysokość bieżnika jest istotna, ale również jego wiek. Potwierdził to również gość z forum corolli u którego kupowałem opony, że opony ze względu na starzenie się gumy i przez to utratę własności (twardnięcie) należy wymieniać co trzy-cztery lata. Na codzień tej utraty własności się nie zauważa, dopiero to wychodzi czasem przypadkowo, w takim porównaniu jakie wyżej opisałem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rolandzikl Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 nie tylko wysokość bieżnika jest istotna, ale również jego wiek Potwierdzam to w całej rozciągłości. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 (edytowane) Ja nigdy nie czekam do maksymalnego zużycia, opony przy takim bieżniku mają ok. 40% skuteczności w porównaniu do nowych. Jeśli tylko czuję podczas deszczu, że nie jest idealnie (opony mają wtedy ok. 3mm) idą do wymiany, a stare na sprzedaż. Edytowane 28 Lutego 2013 przez kataryniarz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomik Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Panowie, bezpieczeństwo jest bezcenne i nie ma co dyskutować, W ubiegłym tygodniu miałem podbramkową sytuacje na drodze i jestem przekonany, że gdybym miał na oponach 3,5 mm bieżnika to nie byłbym szczęśliwym posiadaczem bezwypadkowego granda. Moje szczęście, że mam ubiegłoroczne opony i bieżnik ma jakieś 7 mm. Dla uzmysłowienia sobie właściwości trakcyjnych proponuje przed wymianą na bezpiecznej drodze zahamować np: z 80 km i zaznaczyć linią i zrobić to samo po wymianie, nie uwierzycie jakie są różnice. Co do opon letnich to najważniejszą sprawą jest aquaplaning a jeśli bieżnik jest płytki to w życiu nie odprowadzi wody z pod opony. To jest moje zdanie - moim autem wożę rodzinę i bezpieczeństwo jest dla mnie priorytetem !!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 owszem zgadzam sie, jednak w 1 poście napisano: Opona jest letnia. By była analogia do opisanych warunków zimowych i tych zimówek, to pytanie powinno brzmieć Ile kilometrów zrobię na tych oponach z bieżnikiem o 2,5 mm wyższym jak znaczniki, w lecie i ciągłych deszczach.... Odpowiedziałem z zastrzeżeniem ze pisze o normalnym użytkowaniu. Takie normalne użytkowanie to zarówno brak kolosalnych przebiegów służbowych, jak i brak kozaczenia. Tak ja to sformułowanie przynajmniej rozumiem. Taką też decyzję bym podjął. Zakładałbym te letnie opony z końcem marca jeśli pogoda na to pozwoli i normalnie bym jeździł, do czasu przytarcia tych opon w okolice znaczników, a to już byłby zapewne koniec czerwca- lipiec. Tu zakup nowych letnich, zazwyczaj już po obniżonej cenie, by przynajmniej dodatkowa przekładka się zwróciła, a zapewne byłoby taniej, bo w tym czasie z zakupem nowych, montaż gratis.. No i koniec lata już na nowych, do zmiany na zimówki. W ten sposób zrobiłbym jeszcze dość sporo kilometrów na posiadanych oponach i przesunął moment zakupu letnich gum z przedwiośnia na lepszy pod względem kosztów czas. Oczywiście gdybym tym autem planował dalszy wyjazd wakacyjny, nowe opony bym zakupił przed tym wyjazdem. Tu już miesiąc w tą czy w tą nie miałby wielkiego znaczenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 Letnia, zimowa, nie ma znaczenia jaki wysoki ma bieżnik, jeżeli jest stara. Guma się starzeje i po 3-4, góra 5 latach opona powinna zostać wymieniona. Wszyscy producenci opon tak projektują mieszanki bieżników i to od dość długiego czasu. W przypadku letnich opon można zauważyć, że jest do wymiany przy gwałtownym załamaniu pogody, gdy temperatura powietrza spada o kilka kilkanaście stopni, a na drodze jest woda. Spróbujcie wtedy zahamować! Auto zachowuje się jakby miało łyżwy zamiast kół. Właśnie dlatego Golf zatrzymał mi się w bagażniku :lol: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 28 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2013 U mnie prawie 2 letnie opony zimowe, na początku miały 8 mm głębokości. I po 4,5 miesiącach i 6 tys. km dwie opony miały już 5,5 mm a dwie opony 7 mm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.