2kc Opublikowano 1 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2015 Witam wszystkich forumowiczów,zacznę od konkretu, a dalej wyjaśnię szczegóły.Zauważyłem bardzo ważny temat: http://megane.com.pl/topic/32631-silnik-nie-daje-sie-uruchomic/ ale uważam, że jest to osobna sprawa. Drodzy użytkownicy Meganek, interesują mnie wszystkie przyczyny i rozwiązania tych problemów, które stwarzają możliwość nieodpalenia (unieruchomienia) meganki II ph1. A teraz szczegóły i wstęp :) Od 2 lat posiadam megi 2004 1,6 i sprawuje się świetnie. Uważam, że jest to bardzo dobre auto, mega(ne) wygodne i dość oszczędne. Nie denerwują mnie małe awarie. Jeżdżę póki co z niedziałającą szybę elektryczną i nie narzekam (zrobię przy okazji przypływu gotówki). Od 7 miesięcy jednak inaczej postrzegam samochód. Wtedy też przyszła na świat moja córeczka i oczywiście chcę dla niej jak najlepiej, a więc jak najbezpieczniej. Meganka jest pakowna i ma dużo schowków, dużo miejsca z tyłu, a więc jestem zadowolony. Ma 5 gwiazdek NCAP, ESP, 4 poduchy. Słowem jest bezpieczna i jestem zadowolony. Ale ostatnio zaczęła mi robić psikusy - dwa razy nie odpaliła, z tego samego powodu - w końcu wymieniłem rozrusznik, i jest ok. Te dwie sytuacje nieodpalenia auta jednak wiązały się z tym, że jechałem z małym dzieckiem, wtedy ok 6 miesięcznym. Raz było zimno i gdyby nie bliskość rodziny, miałbym problem. Sytuacje te były stresowe. Normalnie, bez dziecka byłoby spokojnie, po prostu załatwiłbym co trzeba i tyle. Tu jednak liczył się czas, zwłaszcza, że było zimno. Do sedna. Zastanawiam się, co zrobić, aby zapobiec takim sytuacjom. Wiem, że czeka mnie wymiana KZFR. Obawiam się jednak najgorszego - niezadziałania karty. A mam tylko jedną (mój błąd, niedopatrzenie przy kupnie). Pytanie jest zatem takie, czy jestem w stanie zabezpieczyć auto przed nieodpaleniem, czy lepiej po prostu zmienić auto na powiedzmy, bardziej niezawodne (o ile takie istnieją, w cenie do 15 000 zł). Zastanawiałem się również po prostu nad assistansem, ale nie wiem jak szybko w razie potrzeby firma ubezpieczeniowa załatwi mi auto zastępcze itd. Mam nadzieję, że temat się przyda, liczę na Wasze podpowiedzi i życzę odpalenia każdej Renówki w całym roku 2015. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
baciuś Opublikowano 2 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Stycznia 2015 Ja dobrze rozumiem, że to było tylko dwa razy i więcej taka sytuacja się nie powtórzyła, z tym odpalaniem? Wymieniłeś rozrusznik i wszystko działa teraz? to ja bym nie zmieniał, może była sytuacja stresowa, ale pamiętaj że nie wiesz co kupisz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 2 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Stycznia 2015 Co za problem dorobić kartę do auta. Są magicy, którzy to robią. Co do poduszek to meganki maja od 4 do 8 poduszek w zależności od wyposażenia. A akumulator też został wymieniony? Teraz pomoc na drodze dodają nawet do OC. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 2 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Stycznia 2015 Te dwie sytuacje nieodpalenia auta jednak wiązały się z tym, że jechałem z małym dzieckiem, wtedy ok 6 miesięcznym. Raz było zimno i gdyby nie bliskość rodziny, miałbym problem. Sytuacje te były stresowe Każde inne auto może odwalić taki numer, na to nie ma reguły. Ba może się to zdarzyć nawet w nowym aucie. W nowym aucie przy przebiegu 2000 km zostało wymienione uszczelnienie półosi prawej. Oczywiście widziałem niedowierzania na twarzy pana z obsługi ASO. Przy 10000 km została wymieniona górna poduszka McPersona, niestety poza gwarancją, a po nie całym roku użytkowania urwała się linka od zamka w tylnych drzwiach, auto typu dostawczak, z pełną przegrodą za siedzeniami, z towarem w środku. Wszystko, w tej chwili, w dwuletnim Peugeocie Beeperze. I co? Mam się go pozbyć i kupić nowy? Kto mi zagwarantuje, że w nówce sztuce nie będę miał podobnych problemów lub jeszcze poważniejszych? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Yupikayey Opublikowano 2 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Stycznia 2015 Niewiele napisałeś o tym nieodpalaniu auta. Ale koledzy mają rację, w każdym samochodzie może to się zdarzyć. Mnie też to dopadło, nagle mi auto nie odpala, i tak przez kilka dni próbowałem i nic. W końcu przy kolejnej próbie depnąłem gazem (nigdy nie naciskam gazu przy uruchamianiu auta), tak zdrowo i ... sukces, auto odpaliło. Niepotrzebny żaden mechanik, żadna laweta, samo przyszło - samo poszło. Podejrzewam, że był to jakiś paproch, zanieczyszczenie, które się przepchnęło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
2kc Opublikowano 3 Stycznia 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Stycznia 2015 Baciuś, w sumie to faktycznie jedyna sytuacja, dlatego też napisałem pozytywnie o samochodzie. Aston 76, na pewno zgłoszę się w dniach roboczych do speców od kart, przy czym pochwalę się od razu ile kosztował duplikat. P_r_z_e_m_o to prawda, ale są samochody bardziej narażone na niedomagania, a inne mniej. Chodzi mi oto, by zminimalizować te ryzyko. Dowodem na różnorodność usterkowości jest choćby ranking DEKRY lub zdaje się TUV. Meganka, jak i moje poprzednie renault, a miałem ich 3 nigdy mnie nie zawiodły, aż do ostatniego zdarzenia. Nie spodziewałem się awarii rozrusznika. Tak jak mówiłem, na małe usterki nie zwracam uwagi, ale te poważne są już wkurzające. W moim zapytaniu głównie chodziło mi o to, by przygotować się na najczęściej występujące usterki w Megane II, które mogą spowodować awarię i nieodpalenie auta. Wśród tych niedomagań na pewno wchodzą: - niedziałająca karta - może czujnik, który odczytuje kartę? - jak już zdążyłem się przekonać, rozrucznik - bendix (?) - bezpieczniki (?) Ciekaw jestem, czy coś poza tym, oprócz standardów, wymienionych w linku, który podałem w moim pierwszym poście. Wiadomo, że wyczerpany akumulator może się zdarzyć się w każdym aucie. Przy okazji doszedłem do wniosku, że najbezpieczniej będzie zainwestować w dobre assistance. Jak w każdym ubezpieczeniu, istnieją pewne wyłączenia, dlatego wkrótce przejdę się do swojego doradcy i zagadam co za ile i jakie wyłączenia, co wchodzi w skład produktu. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Na pewno podzielę się swoimi dalszymi informacjami, aby przydały się innym. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
subratri Opublikowano 5 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 5 Stycznia 2015 (edytowane) Każde auto się psuje a większość z nich częściej niż meganka. Na lawetach jeżdżą przedewszystkim auta niemieckie, im droższe tym częściej. Nie zabezpieczysz się przed awarią ale możesz się zabezpieczyć przed skutkami. Assistane w PZU działa doskonale. Ostatnio kożystałem przed sylwestrem jak mi auto zamarzło i trzeba było otwożyć. Wróciłem na kawę do marketu na pół godziny czekając na pomoc. Ostatnio też siostrze w garażu padło aku, to nie tylko wywieźli auto do serwisu ale dali jeszcze samochód zastępczy. Edytowane 5 Stycznia 2015 przez P_r_z_e_m_o Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
2kc Opublikowano 7 Stycznia 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2015 No właśnie, to jest godne rozwiązanie. Ciekaw jestem i tu czekam na odpowiedź od swojego doradcy ds ubezpieczeń, czy w ramach assistance ubezpieczalnia płaci za niespodziewaną naprawę, np. wymiana rozrusznika itd i jakie są limitu miesięczna lub roczne. A długo czekałeś na pomoc? Wiem, że ubezpieczalnia zwraca za taxi, holowanie auta, daje auto zastępcze. I to jest super, wtedy nie zastanawiasz się nad tym, czy auto jest zawodne czy nie. Wybierasz te które lubisz, sercem a nie rozumem :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukwisz Opublikowano 7 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2015 Dokładnie tak jak piszą koledzy - kup assistance. Jak Ci auto padnie to dzwonisz i przyjeżdża ratunek. Jako ciekawostkę podam że jakiś czas temu kolega z pracy kupił sobie Zafirę II (nówkę) i po 3 dniach od odbioru wychodzi z domu a tu kapeć w jednym kole. Telefon do assistance i po 10 minutach była pomoc. Mina laweciarza, który przyjechał do samochodu o przebiegu mniejszym niż 100 km bezcenna;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 7 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2015 czy w ramach assistance ubezpieczalnia płaci za niespodziewaną naprawę, np. wymiana rozrusznika itd i jakie są limitu miesięczna lub roczne. Nie płacą za naprawy awaryjne. Tylko holują do najbliższego ASO w celu naprawy auta. Teściu jak miał stłuczkę, to na lawetę czekał nie całą godzinę z PZU. To samo tata jak mu się koło zablokowało, godzina czekania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
subratri Opublikowano 7 Stycznia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2015 (edytowane) Nie do końca, naprawy typu wymiana paska ( jeśli tylko taki pasek jest pod ręką) robią na miejscu a ty płacisz za pasek. To samo z kołem czy brakiem paliwa. Co do rozrusznika to przerabiałem ten temat w niemczech Niemczech i PZU chętnie mnie zcholowało z holowało i przenocowało w całkiem godnym hotelu (3 dni) ale za naprawę w ASO 600 euro płaciłem sam. Natomiast można sobie wykupić ubezpieczenie "bez limitów" i wtedy jeśli masz chęć wiozą Ciebie i auto gdziekolwiek chcesz na terenie kraju a poza nim gdziekolwiek chcesz w obrębie 1000 km plus cała polska Polska. We Francji na assistance czeka się godzinę, w niemczech Niemczech też, w polsce Polsce trzeba mieć pecha, żeby nie wyrobili się w 45 min. Edytowane 7 Stycznia 2015 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.